|
Wolne obroty [601] |
| Autor |
Wiadomość |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-05-03, 09:01
|
|
|
Cześć,
może się czepiam zanadto, ale trochę mnie zaczynają denerwować obroty w moim trabiku.
Problem polega na tym, że na zimnym silniku są bardzo bardzo wolne, od czasu do czasu lubi sobie zgasnąć - za to po rozgrzaniu są aż za dobre (sam je trochę podniosłem ogranicznikiem na gaźniku bo jak były dobrze ustawione na ciepłym to się jeździć nie dało na zimnym, bo zaraz gasł).
Mam ustawiony zapłon na lampie i gaźnik wyregulowany, i generalnie ładnie jeździ. Ale widziałem co najmniej 2 trabanty, które nie miały tego efektu - przy 10-stopniowym mrozie odpalił, przejechał parę metrów i ładnie równomiernie pyr-pyrkotał.
Czy to może być efekt kończącej się kompresji? Czy jeszcze czego...
Dzięki i pozdrawiam |
|
|
|
 |
newman
Gość
|
Wysłany: 2005-05-03, 10:29
|
|
|
| Pawle. U mnie jest podobnie. Moze tak juz musi byc? |
|
|
|
 |
mtrabant
Gość
|
Wysłany: 2005-05-04, 12:02
|
|
|
| Napisze tak: mialem dwa gazniki 28h1-1 i oba zachowywaly sie bardzo dziwnie, z tym ze wolnych obrotow nie bylo w ogole. Probowalem to ustawiac ale pomogla dopiero wymiana gaznika na taki malo uzywany i nie pokrecony. Teraz sa wolne obroty, chociaz w zime musi pochodzic na ssaniu jakis czas zeby nie gasl. |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-05-07, 11:46
|
|
|
| Jeszcze zauważyłem, że skrzynia stawia spory opór - nawet na rozgrzanym silniku obroty wyraźnie spadają po puszczeniu sprzęgła. Też tak macie? |
|
|
|
 |
newman
Gość
|
Wysłany: 2005-05-07, 18:57
|
|
|
| absolutnie nie. u mnie nawet jakby delikatnie spadaly po wcisnieciu sprezgla, ale juz nie ma to wplywu teraz zadnego. obroty mam caly czas takie same. juz mi sie udalo wyregulowac i ladnie sobie terkocze na niskich :) |
|
|
|
 |
|
|