|
Przegub czy skrzynia ??? |
| Autor |
Wiadomość |
lasero
Gość
|
Wysłany: 2005-04-23, 16:22
|
|
|
| Mam mały problem. Przy gwałtownym ruszaniu na 1 biegu coś zgrzyta niewiem czy to przegub czy skrzynia ? Na wyższych biegach jest ok. Spotkał się ktoś z czymś takim ??? |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-23, 17:37
|
|
|
Opisz dokładniej - jak zgrzyta, przy wrzucaniu biegu, na biegu czy na luzie, na skręconych czy prostych kołach, zgrzyt narasta wraz z prędkością obrotową silnika czy kół, tylko na jedynce czy na innych biegach też, jak ciśniesz gaz czy też i na sprzęgle, na luzie itd...
Jeśli bardziej na skręconych to na 99% przegub(y). |
|
|
|
 |
lasero
Gość
|
Wysłany: 2005-04-23, 19:35
|
|
|
| Po wrzuceniu 1 biegu na wyprostowanych kołach jak ruszę gwałtownie to słychać dziwny zgrzyt i są małe drgania przez chwilkę ,a jak daję mało gazu przy ruszaniu na jedynce to jest wszystko ok . Na innych biegach jest wszystko wporządku. |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-23, 20:56
|
|
|
| Bardziej skrzynia - ale niby co? może się wyszczerbił trybik od jedynki i chrumka? Nie wrzucałeś w drastyczny sposób jedynki ostatnio? Bo jak rozumiem z włożeniem biegu nie ma problemu? A masz olej w skrzynce? |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-04-23, 23:31
|
|
|
A poduszki pod silnikiem i pod skrzynka masz w dobrej kondycji??? A moze juz nie masz? Sprawdz skoro masz drgania!
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
lasero
Gość
|
Wysłany: 2005-04-29, 15:12
|
|
|
| W końcu usterka została usunięta. :) Była pęknięta łapa między skrzynią a poduszką. Wymieniłem łapę i wszystko znowu chodzi jak należy :) |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-04-30, 11:42
|
|
|
Tak sie zastanawiam czy nie mam wlasnie tego samego problemu bo przeanalizowalem Twoj problem i u mnie jest to samo Jak ruszam to w okolicy pedalow czuje jakis zgrzyt lub "łup" no i wibracje poczatkowe sie nasilily. Czas chyba na nowe poduchy lub ową łapę A moz juz mi sie trab lamie o zgrozo :-O
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-05-01, 10:50
|
|
|
No to i ja musze poduchy polukać
Podejrzewam raczej odkręcającą się śrubkę, jak to w aucie po zmianie właściciela i stylu jazdy - po jakimś czasie wszystko trzeba podociągać itd.
Kupię 2 tygodnie wolnego czasu - ktoś chętny? |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-05-02, 12:29
|
|
|
No i faktycznie mam odkrecona ta lape miedzy skrzynka a poducha i chrobocze to okropnie. Jeszcze nie probowalem nic z tym robic, mam nadzieje ze tylko brakuje srubek a nie lapa pekla. No i jeszze jak na zlosc znow cos musi sie zepsuc. Zaczelo mi ocierac cos w prawym tylnim kole, a wymienialem w nim ostatnio lozyska. Strasznie mnie to wkurza. Coraz bardziej rozwazam sprzedaz mojego traba Ktos chetny? |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-05-03, 09:08
|
|
|
Qbs, cza być twardym a nie miętkim
Bałeś się , że trabant ci się łamie - a sam się łamiesz?
Śrubki to pryszcz, a nawet jak łapę trzeba będzie spawać to też niewielki problem. Co do ocierania to jak mi kiedyś ocierało w nexii to panowie rozkręcili bęben i okazało się że okładzina odeszła od szczęki (ależ to melodramatycznie zabrzmiało i latała po bębnie. U mnie za to coś piszczy jak jadę ale na razie to olewam. |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-05-03, 10:56
|
|
|
| Qbs po prostu źle trafiłeś więc się nie łam a jak zrobisz trabika to ci się na pewno odwdzięczy i polatasz jeszcze 20 lat :) one po prostu lubią jak się coś przy nich robi, zresztą to wiekowe auta. A chwile kryzysu ma każdy z tym że ja nigdy nie zastanawiam się nad marką :P |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-05-03, 12:28
|
|
|
No ja po prostu potrzebuje srodka transportu ktory sie nie psuje ciagle bo nie mam czasu na naprawy i pieniedzy. Rozwazam czy go sprzedac, ale wolalbym go wyremontowac od malutkiej srubki Tyle ze niestety kasa kasa kasa i czas czas czas ((
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-05-03, 18:40
|
|
|
Więc coś napiszę bo też potrzebowałem jeździdła
Mi sie trabi sypał to za symboliczną kasę wyrwałem budę widoczną na zdjęciu - cały spód jak i nadkola jak z fabryki (!!!) choć na początku można się było przestraszyć bo mech rósł miejscami na wierzchu i przełożyłem szkielet - co wiąże się z przekładką wszystkiego :) zajęło mi to 6 dni (3 weekendy) ale mogę powiedzieć że znam każdą śrubkę mojego traba bo był robiony od podstaw i przez wiele lat będę spokojny. Teraz mam super traba z super silnikiem nie-skromnie :P
I tobie też polecam takie rozwiązanie. trzeba tylko dobrze poszukać ale warto bo raz zaniedbane auto będzie się zawsze sypać. |
|
|
|
 |
BaseBall
Gość
|
Wysłany: 2005-05-07, 11:58
|
|
|
| a co do przegubów to czy dam rade sam wymienić przegub...w sensie nie mam kanału nie jestem mechanikiem...a mam walniety prawy przegub bo jak holowaliśmy mojego traba to co jakis czas jak co pierdykło tam w tym prawym kole to szok... |
|
|
|
 |
|
|