|
Nie wkręca się na obroty :-/ |
| Autor |
Wiadomość |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-19, 20:20
|
|
|
Hehe, dzięki ale nie zrozumieliśmy się.
Mnie chodzi o wymianę MAŻETY, czyli takiej gumowej osłony przegubu, którą mam pękniętą z jednej strony.
Tym nie mniej dzięki, jak ściągnę tłumik (jestem na 80% pewien, że go widziałem w tym garażu) to się złoszę.
pozdro 4all! |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-04-19, 22:11
|
|
|
Ano bo ja jakis taki zamotany jestem ostatnio, mnie chodzilo o tlumik. Za szybko mysle, przeczytalem ze tlumik i ze trza wymienic, no to nie myslac nabazgralem, potem to przeczytalem i troche nie tak wyszlo. A z ta mazeta to troche grubsza sprawa, bo tego nie robilem i to chyba sie do tych polosi trzeba dobrac czy czego tam i bez geometrii sie nie obejdzie. Poprawcie mnie jesli sie myle. Mazete to juz do Henia trza :-p
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-20, 19:25
|
|
|
Właśnie Henio mówił, że "se pan sam wyniemi chyba" - albo ma mnie za nie wiadomo jakiego fachowca albo faktycznie jest to żadna filozofia.
Chyba czas na wizytę w Monster Garage |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-04-20, 22:40
|
|
|
Zdjac bardzo latwo. Zdejmujesz opaske uciskowa dobywasz noza i juz masz po mazecie. Z zalozeniem juz jest chyba nie tak fajnie. Nie wiem z ktorej to strony by sie za to zabrac, czy od dyferencjalu czy od przgubow phi??? Gdzie te specjalisty, wypowiadac sie!!! :-p
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
Grzesiek
Gość
|
Wysłany: 2005-04-22, 18:37
|
|
|
Witam.
Paweł,żeby wymienić mażetę musisz odkręcić piastę i najlepiej wyjąć półoś.Filozofia za duża nie jest.Nie powinno zająć Ci to wiecej jak dobrą godzinkę:)
Pozdrawiam
PS.Jak byś potrzebował,to dysponuje świetnym kluczem do odkręcenia piasty:) |
|
|
|
 |
Goofy
Gość
|
Wysłany: 2006-09-09, 15:56
|
|
|
Pozwolę sobie odświeżyć ten temat :)
Otóż mam podobne objawy jak Paweł (brak mocy, jazda maksymalnie z prędkością 60 km/h, i dość duże spalanie) z tym że przyczyną nie jest tłumik, bo go już oczyściłem. Jakiś czas temu byłem u mechanika z takimi samymi objawami, okazało się że aparat zapłonowy był obrócony o 180', oraz padła jedna cewka... Po fachowej naprawie, wymianie cewki, lżejszy o 80 zł z nadzieją że to koniec moich problemów pojechałem do domu. Trabi jechał jak marzenie, dawno już tak nie przyspieszał ładnie...niestety po 60 km znów mam to samo :(.... I cóż to może być?
Bo robiłem już chyba wszystko :( Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc.
pozdrawiam. |
|
|
|
 |
krzysiek G
Gość
|
Wysłany: 2006-09-09, 16:59
|
|
|
Pytanie podstawowe: czy pali noa obu cylindrach? Zakładam że to 601.
Jeśli tak to może fachowiec słabo przykręcił Tobie płytkę aparatu zapłonowego i zapłon się przestawił. |
|
|
|
 |
piotr d
Gość
|
Wysłany: 2006-09-09, 17:01
|
|
|
| witam moi drodzy trampkaże otuż niedawno miałem identyczny problem była to wada układu zasilania mianwicie gażnika.Gdy wziełem sie za rozkręcanie gaznika rozkrenciłem ze wszystich częsci mozliwych do rozkręcenia przedmuchałem kompresorem wszystkie kanaliki,wszystkie dysze,komore ssania i komore pływakową wyczysciłem gaznik z brudu,kuzu i wyregulowałem go dokładnie po czym go skreciłem do kupy trabi po tym czasochłonnym zabiegu pali super i jest o wiele mocniejszy. |
|
|
|
 |
Goofy
Gość
|
Wysłany: 2006-09-09, 17:50
|
|
|
krzysiek G - Tak, to 601 zapłon elektroniczny. Pali na oba, tylko jakoś tak anemicznie. Sprawdzę ten zapłon. :)
piotr d - gaźnik był wcześniejszym "podejżanym",czyściłem go i regulowałem jeszcze przed wizytą u mechanika. Pozatym po naprawie śmigał jak rakieta. A po 60 km znów go zamuliło. A bak mam czysty, osadnik też... |
|
|
|
 |
Goofy
Gość
|
Wysłany: 2006-09-14, 13:30
|
|
|
| A jednak chodzi na jeden :( Jedna świeca jest zimna cały czas niezależnie co się wkręci. |
|
|
|
 |
krzysiek G
Gość
|
Wysłany: 2006-09-14, 14:39
|
|
|
wymień na początek świece. Polecam boscha 4 elektrodowe. Moje jeszcze nigdy się nie zalały, zapala od chwili i cena przystępna ok15zł.
Jak nie pomoże to trzeba na hybił trafił wymieniać wszystko w zapłonie po kolei.
Na początek sprawdź czy wszystkie przewody są na miejscu i czy są czyste, nie pośniedziałe nie poprzerywane.
Pozddro-k |
|
|
|
 |
|
|