|
Nie wkręca się na obroty :-/ |
| Autor |
Wiadomość |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-14, 20:29
|
|
|
Jadę sobie dzisiaj panie dziejku trabantem, miałem może z 50 km/h na trójce - a tu nagle czuję, że zaczyna mu brakować mocy. Zatrzymałem się - wolne obroty działają, nic nie wali, ale np. 20 km/h na jedynce to max. Przyspiesza bardzo powoli, dodanie gazu powoduje spadek mocy - lepiej jedzie przy delikatnie wciśniętym gazie. Np. Przy 40 km/h ma więcej mocy na czwórce niż na trójce.
Co zauważyłem?
- dyszki w gaźniku są drożne - przynajmniej te dwie - jedna w komorze pływakowej i druga, ta pod dużą śrubą na dole (gaźnik starego typu)
- jeden garek pali gorzej: po wyjęciu kabla WN z prawej świecy motorek kręci dalej, z lewej - moment i gaśnie. Zamieniałem cewki, kable, świece - to samo, ciągle ten prawy gar.
- świece czyste, nie zaolejone.
CO JEST??????? |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-04-14, 20:59
|
|
|
| Więc jeden garek nie pali w ogóle zmien świece albo cewkę albo kableWNP albo cos w aparacie zap(sprawdz czy jest iskra na obu świecach)Połóż swiece na masie włącz zapłon(NIE ROZRUSZNIK!!!)i kręć wałem ,zobaczysz |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-14, 21:11
|
|
|
| Tak sprawdzałem - iskra jest na obu świeczkach. |
|
|
|
 |
Pająk
Gość
|
Wysłany: 2005-04-14, 22:56
|
|
|
| dokladnie identyczne objawy mam w 1.1 jak butla z gazem jest na wyczerpaniu... ale rozumiem ze nie o to chodzi.. nie pomoge... |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-04-15, 21:32
|
|
|
Do Pawła z mniasta Uć.
Jeśli masz aparat zapłonowy z przerywaczami, sprawdź i ustaw prawidłową przerwę. Sprawdź odległość elektrod na świecach. Ustaw zapłon za pomoca lampy stroboskopowej. Powinno pomóc.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Oizo
Gość
|
Wysłany: 2005-04-16, 16:36
|
|
|
| Albo pierścień pękł w tym gorzej chodzącym garze - sprawdź kompresje jak masz możliwośc. |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-16, 22:28
|
|
|
Zapłon ustawiony - faktycznie był w cały świat (podobno, bo ja się na tym mało znam - jeszcze ) co nie zmienia faktu, że względem przyspieszania jest w zasadzie bez zmian. Tzn. Zachowuje się tak, jakby jechał na ssaniu - na wyższych obrotach wpada w jakąś arytmię i ni dudu nie chce ciągnąć. I kopci.
Kompresji nie sprawdzałem, choć to ciekawy trop.
Mam jeszcze koncepcję sprężynki w aparacie zapłonowym (nie przyspiesza zapłonu tak jak powinien i stąd te problemy) a koledzy mają teorię gaźnikową. Pan Henio też obstaje za gaźnikiem, choć auta nie widział a tylko wypytał o objawy.
Najchętniej to zmienię na gaźnik nowego typu, zobac zymy zresztą co czas przyniesie. |
|
|
|
 |
bartek/jastrząb
Gość
|
Wysłany: 2005-04-17, 07:46
|
|
|
ja tez coś podobnego zauwazyłem u siebie, mianowicie braki w dostawie odpowiedniej mocy
podczas przyspieszania,przerywanie itp. pomagało kilkukrotne wcisnięcie gazu, jednak działo sie tak chyba wyłącznie przy zimnym silniku dlatego olałem sprawe...:) |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-17, 08:24
|
|
|
U mnie wręcz im cieplejszy silnik tym gorzej choc różnica jest niewielka
I nie da się olać faktu, że osiągnięcie 60 km/h zajmuje niekiedy ponad minutę :-0. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-04-17, 09:05
|
|
|
W aparatach zapłonowych (przerywacze) krzywkę można włożych w 2-ch pozycjach. Z czego jedna pozycja jest prawidłowa.
W przypadku odwrócenia krzywki (niewłaściwa pozycja) silnik będzie pracował, ale punkt zapłonu będzie niewłaściwy.
Nie widać tego podczas statycznego ustawiania zapłonu (na żaróweczkę, papierek czy iskrę).
Dopiero podczas ustawiania zapłonu dynamicznego (za pomocalampy stroboskopowej) można zauważyć że punkt zapłonu jest niewłaściwy, a regulator odśrodkowy niewłasciwie przyspiesza zapłon.
Zawsze stosuję taką kolejność regulacji:
1, - zapłon
2, - gaźnik
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
PS
Ostatnio miałem taki przypadek, auto nie miało mocy. Prędkość max wynosiła około 60 km/h i spalanie, lepiej nie mówić.
Po prawidłowym ustawieniu zapłonu, silnik ożył, prędkość znacznie wzrosła i spadło spalanie. Różnicę widać było natychmiast. |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-04-17, 11:46
|
|
|
No i oczywiście jakość powierzchni krzywki ma ogromne znaczenie Ktos zapomni kapnąć oleju na nową krzywkę(filc)i po 100KM powstają cztery iskry w jednym suwie(tak miał sąsiad)
Nowa krzywka ,przerywacze i dobrze ustawiony zapłon(gdzies było że:albo będzie miał kopa na światłach albo nie będzie się bał żadnej góry-tzn.albo silny albo żwawy)wszystko zależało od ustawienia zapłonu
Nigdy nie kombinowałem-stary mechanik powiedział"Bez rozchylania ciężarków na krzywce iskra ma być 0,05MM od góry"Tak ustawiałem i grało Po rozchyleniu ciężarków wychodziło jak w książce ok.3,5MM od góry
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-17, 17:24
|
|
|
Zakładam, że krzywka jest dobrze założona, bo raczej w czasie jazdy się nie odwróciła a wcześniej było naprawdę dobrze.
Ciekawe czy Henio ma lampę strobo... |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2005-04-17, 19:48
|
|
|
Napewno masz pęknięte pierścienie...
Zrób pomiar ciśnienia i wyjdzie Ci że jeden będzie miał nie więcej niż 2 atm... To są standardowe objawy... no. ew. mogło Ci uszczelkę spod głowicy dmuchnąć ale to byś zauważył bo by był ŚWIST |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-18, 20:11
|
|
|
Dziękuję wszystkim za zaangażowanie w temacie,
niestety N-I-K-T nie zgadł przyczyny słabowitości mojego Trampusia, którą okazał się.........
............
............
............
...........
..........
.........
........
.......
......
.....
....
...
..
.
zapchany tłumik końcowy ))))))))))))))
Rozwiązaniem doraźnym było nawiercenie w nim dziury, i auto ożyło
Bez problemów dokręca się na trójce do 60 km/h - więcej nie próbowałem bo straszne dziury są po zimie i ni ma gdzie jeździć z takimi prędkościami zawrotnymi
Przy okzaji ustawił mi zapłon na strobo i podobno wyregulował gaźnik.
Czy wymianan mażety to duża filozofia? Bo bd musiał to w końcu zrobić...
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-04-18, 22:51
|
|
|
Odkrecasz stary i przykrecasz nowy, cala filozofia, jak chcesz to Ci pomoge bo rok temu wymienialem oba tlumiki u siebie. Tylny wisi na trzech gumkach i podczepiony jest za pomoca obejmy (tej ktora miales obluzowana) z rura przejsciowa miedzy tlumikami. I juz, nawet samochody nie trzeba podnosic, wystarczy wjechac na jakas mala gorke tylem auta
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
|
|