|
Ratujcie mojego trabika!!! |
| Autor |
Wiadomość |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-04-14, 15:46
|
|
|
Jade sobi jak zwykle 80. Nagle dwa razy szrpnal i zgasl... I juz wiecej nie odpalil.
A dokladnie wszystko opowiem bo to co bylo kilka dni wczesniej tez moze miec znaczenie.
W zeszly piatek udalem sie w dluzsza trease niz zwykle bo 160 km w jedna strone. W piatek pojechalem w niedziele wrocilem. Jechalem jak zwykle z predkoscia 80 85 km no i kilka razy rozbujamklem go do 100.
W ponoedzialek rano nalalem cholernie drogiego paliwa. Zawsze lalem najpierw paliwo potem mixol (moze to tez ma znaczenie?), a tym razem na odwrot. Ruszylem po tym jak co poniedzialek w droge o dlugosci 50km. Po kilku km tak jak napisalem na poczatku szrpnal i zgasl.
Pierwsze co przyszlo mi do glowy to swiece. Wykrecilem, kolor ceglasty czyli dobrze, zakrecilem i sprobowalem uruchomic. Krecil ale nie ruszal.
Potem pomyslalem ze moze paliwa nie wiec wyczyscilem odstojnik paliwa (oj , brudny byl). Sprobowalem zakrecic i nic. Zadzwonile po starego. Przyjechal ale niec nie wymyslil. Zadzwonilismy po znajomego. Przyjechal i sprawdzilismy czy przewody paliwowe sa drozne. Byly w porzadku. Potem facet zdjal swiece, zalozyl na fajki, ja zakrecilem i stwierdzil ze jest iskra slaba.
Dalej probowalismyt go uruchomoic. Zaczal puszczac baki. Tam gdzie gumowa rura od filtra powietrza dochodzi do gaznika, stamtad wydobywaly sie te baczki. Pociagnelismy trabika na line i sprobowalem odpalic. Zapalil raz popracowal puszczajac straszne baki i zgasl, drugi raz to samo i zgasl. Po tym juz wiecej nie odpalil.
W czasie tych akrobacji spalilismy rozrusznik ale jest juz nowy inic.
Sam jeszcze nie zagladalem bo dopiero co wrocilem do domu ale ojciec mowi ze wal sie nie chce krecic.
Pomozcie mi prosze.
Co mam sprawdzic?
Czy remont jest konieczny??
Czy da sie go uratowac?
Prosze o rady i z gory dziekuje |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-04-14, 19:13
|
|
|
O kurcze. Ja będę w Bydgoszczy dopiero w poniedziałek a chętnie bym pomógł bo muszę poskładać mojego. Rozrusznik jak chcesz to dostaniesz. Generalnie przyczyny nie palenia to zawsze brak iskry lub paliwa. Jeśli koło pasowe wału nie chce się kręcić a łożysko alternatora i dmuchawy dobre to niestety zatarcie. i tu pytanie na wale czy na tłokach. Obstawiam wał, czy silnik dzwonił wcześniej? Mam nadzieję że to nie to ale w razie czego pomogę w znalezieniu innego.
PozDDRo i nie załamuj się |
|
|
|
 |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-04-14, 20:42
|
|
|
Czyli co? nowy silnik?? O w morde tylko nie to!!! Od czego by sie zatarl?? Moze cos innego oprocz zatarcia??
Gaznik mam juz zrobiony takze spoko.
Ma trabik do jakiegos mechanika jechac, dlatego pytam zeby koles wiedzial chociaz gdzie patrzec.
Nie nie bylo dzwonienia, tylko tak jak napisalem minimalna roznica w dzwieku, tak jakby troszke zaczal warczec.
Ojciec podejrzewa ze cos z walem albo korbowodem.
Mowil mi ze zajrzal do cylindrow i jeden byl glebopko wiec drugi powinien byc wysoko, a nie byl, wiec moze faktycznie cos z korobowodem.
Nie no kurcze tylko nie zatarcie,bo na zatarcie to juz chyba tylko nowy silnik, czy mozna cos naprawiac?
W kazdym razie dzieki. Jak na razie trabik czeka na reaktywacje... |
|
|
|
 |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-04-15, 14:44
|
|
|
Ojciec dzis jeszcze zbieral informacje i najprawdopodobniej faktycznie silnik sie zatarl na wale.
Tylko pozostaje pytanie czy kupowac regenerowany wal i robic czy jakis silnik lepiej kupic???
Chodzi przede wszystkimz zeby bylo dobrze i tanio??
Moze bys mi Karolu zostawil numer dos iebie do domu to bym do Ciebie przekrecil wieczorem bo tutaj gadanie na ten temat to nam zajmie czas do swiat.
Dzieki
PozDDRo |
|
|
|
 |
Michał & Ela
Gość
|
Wysłany: 2005-04-15, 15:04
|
|
|
| Mialem cos podobnego jak mialem 601. Jechalem i nagle silnik zacza wariowac i stana. Probowalem rozrusznikiem i nic- rozladowalem tylko akumulator. Na pych tez nie dalo rade. Zadzwonilem po znajomego i po 1000m odpalania z 2 udalo sie! Tyle dymu to jeszcze nie wyprodukowal:) Co to bylo?Nie wiem..Pozniej obstawialem zaworek iglicowy lub plywak. Ale nie wymienilem go. Zrobil mi pozniej jeszcze raz taki numer ale za rok urzytkowania bylo to 2 razy. |
|
|
|
 |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-04-15, 18:47
|
|
|
Yhym dzieki. Juz chyba klamka zapadla, bede zmienial silnik bo najprawdopodobniej to lozysko na wale albo cos w tych okolicach. Nowy zaloze a stary naprawie i bede mial na zapas.
Jesli jeszcz ktos by mi powiedzial jak poznac czy ktory z wymontowanych silnikow jest najlepszy. Jakies rady zeby badziewia nie kupic.
Aha i jeszcze jedno czy 250 zl za silnik to duzo czy w porzadku??
Thx |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2005-04-15, 21:08
|
|
|
hmm.....jesli ci rozrusznik kreci to wal nie jest zatarty
bo na zatartym wale nie zakrecisz rozrusznikiem |
|
|
|
 |
brzydal
Gość
|
Wysłany: 2005-04-15, 22:33
|
|
|
250 PLN? ja wiem że części sa drogie... ale za te pieniadze to znajdziesz calego trabanta... pod warunkiem ze troszke poszukasz.
Czasem trafiaja sie cacuszka za taka wlasnie kasę! |
|
|
|
 |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-04-16, 08:29
|
|
|
No wlasnie juz rozrusznik nie kreci. Nie da sie w ogole walu ruszyc.
No ze tyle kosztuje caly trabik to ja wiem.
Ale zy za sam silnik to duzo i jak poznac czy wyjety silnik bedzoie w porzadku czy nie??? |
|
|
|
 |
Piotr Czaiński
Gość
|
Wysłany: 2005-04-16, 12:19
|
|
|
| a skad wiesz ze to silnik.ja tak miałem jecha\łem nagle stanoł tez nie dało się wałem zakręcic.zaczołem powoli rozbierać silnik i zdjołem pasek klinowy,wał sie zaczoł kręcić,cuda normalnie nie heh.okazało się ze zatarło sie łozyskow alternatorze i przez pasek zablokowało silnik,sprawdz na wszelkii wypadek zanim kupisz silnik pozdro |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2005-04-16, 14:33
|
|
|
| Wojtek, ZAWSZE NAJPIERW LEJ OLEJ, potem benzynę. Jak nalewasz beznyne to ona automatycznie miesza sie z olejem, a gdy wlejesz olej do baku pełnego benzyny, to troche czasu zejdzie zanim dokładnie się z nią wymiesza i silnik krótki czas pracuje na samej benzynie. |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-04-16, 18:39
|
|
|
250 za silnik....
Regeneracja wału(wału, a nie silnika) kosztuje koło 300PLN ale wtedy wiadomo że wał jest OKI
Chociaż możesz trafić dobry silnik Ja pchnąłem za 300 silnik który zrobił może 1000 KM Trafiała się polówka za psie pieniądze a na dwa nie było kasy
Może akurat będzie OKI?
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-04-16, 18:59
|
|
|
Dziekuje za rady.
Ponawiam pytanie czy ktos wie jak rozpoznac ktory z silnikow jest lepszy. Jakies onaki zuzycia czy cos????
PozDDRo |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-04-17, 06:02
|
|
|
| Musisz pokręcić wałem i czujesz czy są luzy jak przekręcisz to nawet i kompresja. Wysłałem mejla możesz dzwonić. |
|
|
|
 |
Paweł
Gość
|
Wysłany: 2005-04-17, 17:35
|
|
|
Jak przekręcisz kołem pasowym to powinien chodzić, ale powinieneś mieć kłopot z przekręceniem całego obrotu. Teraz merdasz tym kółkiem prawo-lewo, dosyć energicznie. Teoretycznie powinno być cicho, im głośniej stuka tym gorzej z wałem. Odgłos turlającej się puszki z nakrętkami świadczy o rychłym końcu wału.
Teraz odpalasz silniczek - nie powinien dudnić, stukać metalicznie ani broń Boże dzwonić. Padające wały wydają charakterystyczny odgłos wkurwionego grzechotnika ))))) No i ma ładnie wkręcać się na obroty A jużo ptimum jak kupisz sobie na allegro za 25 chyba złotych są mierniki ciśnienia sprężania - robisz ten pomiar i już sporo wiesz. |
|
|
|
 |
|
|