|
Co z podłogą. |
| Autor |
Wiadomość |
Grzesiek N.
Gość
|
Wysłany: 2004-03-09, 16:40
|
|
|
| "A jak to jest z wymiana podłogi? Jak usunąć starą, żeby nic nie uszkodzić? Gdzie i za ile kupić nową? Jak ją bezpiecznie wspawać?" |
|
|
|
 |
Oizo
Gość
|
Wysłany: 2004-03-09, 22:02
|
|
|
Duroplasty zgniją... dobre... :) :) :)
Zgniją duroplasty... hihihihihihihi |
|
|
|
 |
greg
Gość
|
Wysłany: 2004-03-09, 23:45
|
|
|
Ja słyszałem od kilku znajomych (i pewnycch)
mechaników że bardzo dobże jest zakonserwować smarem linowym do smarowania lin np na kopalni.Po takiej konserwacji auta
przez 10 lat nic nie rusza.Ale ciężko to jest załatwić.Mój ojciec tym konserwował
autko załatwił z kopalni.Był bardzo zadowolony |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-03-10, 08:01
|
|
|
Czasem lepiej uzyc uznanych, ale standardowych srodkow, a nie kombionowac z uzywanymi w przemysle stoczniowym czy gornictwie - trzeba pamietac ze to my jezdzimy Trabantami i warto choc troche sie troszczyc o swoje zdrowie, a mysle ze w wielu przypadkach takie srodki moga byc niezdrowe...
Z ciekawych patentow to slyszalem ze ludzie z Huty Sendzimira "wynosili" jakas substancje, ktora zalewalo sie progi, ktore byly potem jak beton - nie trzeba bylo blacharza ;)) |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-03-10, 09:47
|
|
|
| Oj Blazu, to była przenośnia - chodziło mi o to,że prędzej zgniją duroplasty (czyli za 100 lat) niż tą blachę coś ruszy. Z tego, co słyszałem, to podkłady na łodzie i okręty (mówię o metalowych częściach) są najlepsze. Można je również stosować na śladowe ilości rdzy. Ale natury nie oszukasz, gdzie rdza, tam się trza jej pozbyć, bo co byś nie robił - wkrótce będzie jej więcej |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2004-03-10, 11:30
|
|
|
| Pewnie że okrętowe są najlepsze-widział ktoś może z jakiej stali się robi statki? Jak to-to stoi w stoczni to jest równomiernie zerdzewiałe.Potam przychodzą panowie z takimi wielkimi szczotami napędzanymi pneumatycznie i byle jak to przeczyszczą. A potem ten podkładzik-i jest już ok... |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-03-10, 14:19
|
|
|
| zgadzam się z przedmówcą. I jeszcze raz apeluję: żadnych hammerite'ów! Zróbcie to dla swoich trabantów i nie róbcie kiszki, bo wam zgniją! Mi jeden zgnił i teraz największe pieniądze jakie wkładam w trampka, to w jego konserwację. |
|
|
|
 |
Grzesiek N.
Gość
|
Wysłany: 2004-10-31, 20:01
|
|
|
| A jak to jest z wymiana podłogi? Jak usunąć starą, żeby nic nie uszkodzić? Gdzie i za ile kupić nową? Jak ją bezpiecznie wspawać? |
|
|
|
 |
Grzesiek N.
Gość
|
Wysłany: 2004-11-02, 21:35
|
|
|
yyyy... dobra to chociaż powiedzcie mi czy podłoga musi byc wspawana migomatem czy zwykłą spawarką? Musi to robic profesjonalista?
P.S.
Dowiedziałem się właśnie że jest mozliwość kupienia nowej podłogi za 150zł. Dużo? Mało? Wymieniał ktoś kiedys w ogóle?
pozDDRawiam
Grzesiek. |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2004-11-02, 23:27
|
|
|
| Wstawienie nowej podlogi to budowa praktycznie calego auta od nowa. Od cholery roboty, ogromne koszty w warsztacie. |
|
|
|
 |
cygan
Gość
|
Wysłany: 2004-11-07, 18:43
|
|
|
| kolego miedelnica - gdzie można nabyć farbę do okrętów? chyba nie w pierwszym lepszym chemicznym? i jak dużo potrzeba na całą podłogę? |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-11-12, 14:01
|
|
|
Wojtek K jest specjalista od jachtow i lodzi - sam ma takie plywajace cudo. takie farby dostaniesz w sklepach z chemia przemyslowa-> panorama firm
|
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-11-12, 14:03
|
|
|
| sklepy z chemia przemyslowa. im wieksze miasto tym wieksza szansa. tylko nie rob z siebie dzieciola i nie pytaj o farbe do okretow, bo nigdy nie znajdziesz, ale pytaj o dobra farbe przemyslowa, czyli taka, jaka uzywaja okreciarze. sorry za brak polskich liter ale pisze z froncji i ni ma tu normalnych klawiatur |
|
|
|
 |
Michał Lepczyński
Gość
|
Wysłany: 2005-03-17, 05:21
|
|
|
W sprawie żywicy:
Są generalnie stosowane do łatania (głównie w szkutnictwie) dwa rodzaje żywicy:
1) ŻYWICA POLIESTROWA
-Tańsza
-Bardziej śmierdzi
-Niestety ma odczyn kwaśny i powoduje korozję - nie nadaje się do stosowania w motoryzacji (chyba że do duroplastu - bo temu wszystko jedno :D )
2) ŻYWICA EPOKSYDOWA
-Bardziej wrażliwa na warunki (temp, wilgotność) podczas schnięcia i mieszania z utwardzaczem
-Ładniej pachnie :D
-Nie reaguje z metalem
-Na jej bazie są wszystkie szpachle samochodowe
-Jest trochę droższa
-Np. Epidian 50
Pozdrawiam, Lepi (www.lepi.w.pl/kombiacz) |
|
|
|
 |
Marcinek
Gość
|
Wysłany: 2005-03-18, 20:18
|
|
|
1)ŻYWICA POLIESTROWA
-Tańsza
-Bardziej śmierdzi
-Niestety ma odczyn kwaśny i powoduje korozję - nie nadaje się do stosowania w motoryzacji (chyba że do duroplastu - bo temu wszystko jedno :D )
że tania i śmierdzi to się zgadzam z Tobą, Ale mylisz się że nie stosuje się jej w motoryzacji - Otóż prawie wszystkie szpachlówki są na bazie żywicy poliestrowej od Novola po Standox'a
2) ŻYWICA EPOKSYDOWA
-Bardziej wrażliwa na warunki (temp, wilgotność) podczas schnięcia i mieszania z utwardzaczem
-Ładniej pachnie :D
-Nie reaguje z metalem
-Na jej bazie są wszystkie szpachle samochodowe
-Jest trochę droższa
-Np. Epidian 50
Prawie wszystko się zgadza tylko że nie śmierdzi żywica, a śmierdzi utwardzacz ten najbardziej popularny czyli Z-1 (Tęcza) jest bardzo silną zasadą i też działa korodująco na stal
Jeżlei chodzi o to która żywica jest "kwaśna" na to wpływ ma głównie utwardacz i faktycznie w epoxydowych jest on silną zasadą, a w poliestrowych ma odczyn kwaśny. Generalnie nie należy przeginać z ilością utwardzacza bo nadmiar nie weżmie udziału w utwardzaniu i może "wyłazić" na powierzchnię co może spowodowąć odparzanie lakieru o ile nie zastosuje się 2-3 warstw podkładu akrylowego (Filler) pozdrawiam M, |
|
|
|
 |
|
|