|
Spalanie a moc itd .... |
| Autor |
Wiadomość |
Skiba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-13, 21:54
|
|
|
| Mam pytanko ... Ile kresek wskazuje wam ekonomizer przy 80 km/h ?? Mi czasmi ciężko utrzymać go na 2 kreskach przy 60 km/h , a zdaża się ze leci 80 km/h na 2 kreskach ... Ostatnio jeżdzę bardzo spokojnie i pali ponad 7 na 100 , przy ok 60 km/h. Czasmi bardzo cięzko bujnąć go powyrzej 70 km/h przy 3 kreskach ... Czy to normalne ??? 100 km/h leciałem kiedyś ale na ekonomizerze już brakowało skali :( |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2005-03-14, 09:00
|
|
|
| U mnie przy 100 km/h palą się 2-3 kreski, a ekonomizer mam sprawny. Sprawdź układ wydechowy, zwłaszcza tylny tłumik, miałem kiedyś podobne objawy i okazało się że jest zupełnie zapchany. Po wypruciu z niego bebechów w postaci zupełnie zwęglonej i przesyconej nagarem waty samochód ożył i śmiga jak marzenie. Trabant jadąc z prędkością 100 km/h potrafi spalić 5 litrów/100 km. |
|
|
|
 |
Skiba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-14, 09:22
|
|
|
| A wie ktoś może, jak przekładają się kreski w ekonomizerze na spalanie ?? np 2 kreski = 6 litrów .... |
|
|
|
 |
Skiba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-16, 11:21
|
|
|
| Tylny tłumik ma 6 miesięcy ... może za dużo oleju lałem (1/40) .. a jak go przeczyścić ?? Czy środkowy tłumik też może znacząco wpływać na stratę mocy ?? |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2005-03-16, 12:10
|
|
|
| Środkowego w 601 nie ma... Przedni tłumik o ile jest oryginalny nie powoduje zwykle problemów z mocą (chyba, że np jest powgniatany cały i podziurawiony). Dzieje się tak dlatego, że podczas jazdy mocno się nagrzewa i nie osiadają się nagary. Tylny tłumik zbiera cały syf. Spróbuj odłączyć go od tej długiej rury i przejedź się kawałek. Jeżeli przyspieszenie zerwie Ci beret, to masz winowajcę zamulania. Koniecznie sprawdź zapłon (ustaw najlepiej stroboskopem) i gaźnik. Powodzenia!!! |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2005-03-16, 12:27
|
|
|
| Jeszcze jedno: oleju lałeś dobrze, ale może źle jeździsz (czyt. zamulasz)? Trampek lubi wysokie obroty (3000-4200 obr/min). Starym i sprawdzonym sposobem na przetkanie wydechu jest wypalenie go w porządnym ognisku. Wypalają się wtedy osady. Ja byłem kiedyś bardziej radykalny: mój trampek strasznie mulił, za radą Szulcza sprawdziłem wydech - w środku była masakra. Rozgiąłem puszkę i wyciąłem diaksem przegrody ze środka, wyciągnąłem zaklejoną nagarem wełnę mineralną itp. potemwszystko zagiąłem spowrotem i zaspawałem. Samochód zmienił się nie do poznania, wcale nie zrobił się głośniejszy |
|
|
|
 |
|
|