 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Duuużo pytań. ;-) |
| Autor |
Wiadomość |
Marciin
Gość
|
Wysłany: 2005-02-28, 22:13
|
|
|
Cześć.
Witałem się na ogólnym, teraz chciałbym przejść do rzeczy. Może wyjść długie, lecz...
Swojego trabanta nabyłem za dość niską cenę. A ta jest niestety adekwatna do stanu pojazdu.
Udało mi się uruchomić silnik, z czym poprzedni właściciel (znalazca? hehe) trabanta miał problem, sądząc po nowiutkich świecach Boscha i kablach Sentecha. Jedna ze świec okazała sie mieć pękniętą porcelanką. Wymieniłem na Iskrę, ustawiłem zapłon i silniczek hula aż miło.
Skoro już udało mi się uruchoić silnik i sprzwdzić na króciutkim dystansie działanie samochodu (jeździ! to biorę pod uwagę jego naprawę.
Wymienię w punktach najważniejsze defekty, które dotychczas zauważyłem. Mam przy tym prośbę, by osoby obeznane z tematem podpowiedziały mi, czy naprawa danego elementu jest opłacalna ew ile może kosztować nowy lub czy da się to łatwo zrobić samemu.
A zatem:
- dach - odkleił się z tyłu, jest tam szpara w którą można wsunąć dłoń. Wygląda to tak jakby tył dachu wyskoczył ze swojego mocowania, biorąc pod uwagę lekko wgnieciony słupek auto mogło się przekulać. Same rynienki (czy jak się to zwie) rdzewieją. Czy da się to wkleić z powrotem ?
- znowu dach - pęknięcie duroplastu długości około dwudziestu cm, mniej więcej nad lustrem wstecznym - da się zrobić, czy szukać innego dachu, ew. ile to może kosztować?
- fotel - po naciśnięciu na hamulec część wyposażona w rygiel trzyma się na miejscu, a druga jedzie do przodu. Ten typ tak ma czy są na to sposoby?
- błotnik przedni - auto w coś uderzyło, widać to po zderzaku oraz błotniku lewym, który ociera o drzwi; o ile w "normalnym" blaszaku wiem że nie problemow z wyciągnięciem, o tyle nie mam pojęcia czy przy ciągnięciu duroplast nie pęknie?
Sam błotnik już oberwał, jest uszkodzony ale nie przełamany. Naprawiać czy wymieniać? I ile to może kosztować (im taniej tym lepiej ??
- nadkola przednie - są zgnite....
- obicia foteli - właściwie to ich nie ma, zostały tylko założone pokrowce hheheh
- tapicerki drzwi przednich - nieoryginalne, z tyłu są białe z przodu czarne. Może komuś zalegają białe tapicerki drzwi?
Chciałbym robić tego trabanta, ale musi to mieć jakiś sens, bo jeśli okaże się że za 600 zł mogę nabyć jeżdżącego w stanie znacznie lepszym to naprawa okaże się nieopłacalna. A więc musiałbym robić to jak najtaniej. Piszcie czy się da i z jakimi kosztami muszę się liczyć (a mam ograniczone zasoby finansowe).
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
radzieckii
Gość
|
Wysłany: 2005-03-01, 09:26
|
|
|
| Odpowiem Ci tylko na pytanie dotyczące duroplastów. Klejenie to mało opłacalna sprawa. Przy mnie gość kupował poszycia drzwi po 5 zł za sztukę na szrocie znanym Warszawiakom jako Złomis. Co do reszty niech się wypowiadają mądrzejsze głowy, chociaż ja wychodzę z założenia, że warto zrobić maszynę samemu, bo wiesz co masz. Pozdrawiam |
|
|
|
 |
guma_
Gość
|
Wysłany: 2005-03-01, 10:18
|
|
|
| Hah ewentualne czesci tez bym ci radzil na szrocie szukac, ale chce zwrocic twoja uwage na jeszcze jedna rzecz, wymieniasz w poscie tematy typu karoseria, obicia etc ale pamietaj ze samocod to jeszczeee duzo wiecej problemow niz wida na pierwszy rzut oka, zwieszenie, silnik przegupy hamulce elektryka ETC. Wzglednie3 naprawa samodzielnie czego sie da, hample jesli nie umiesz polecam zrobic w warsztacie, dach w twoim przypadku mozna skleic ale pameitaj ze to dach i rozpietosc temperator bardzo duza dobry klei musi byc no a pozatyum jak wyzej poszukaj bo zagrosze kupisz :)). Fotel hmm jesli dobrze pamietam moj stal w miejscu, przeczysc szy ny i zobacz w jakim sa stanie moze cos juz nie teges ?? Blotniki no to zalezy w jakim sa stanie raczej da sie spawac choc czasami moze nie byc juz czego :P Tutaj radze do specjalisty autko dac :) Fotele jakbys z tak daleka nie byl to bym ci sprezentowal, ale wysylka bedzie drozsza niz nowe fotele :) rowniez poszukaj gdzie sie tylko da :) pozdrawiam i powodzenia NO i oczywiscie witam :) |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-03-01, 11:03
|
|
|
| skad jestes? |
|
|
|
 |
Grzesiek N. [601]
Gość
|
Wysłany: 2005-03-02, 16:31
|
|
|
U mnie fotele też się tak zachowują, może to dlatego że mam starszy typ tego rygielka.
Większość części bardziej opłaca sie wymieniać niz naprawiać (duroplasty, fotele, tapicerki).
Sprawdź w jakim stanie jest jaskółka (wspornik poprzeczny nadwozia) i progi, jeśli są w nich dziury to koszta remontu wzrosną znacznie.
Remont całego samochodu może (nie musi) przekroczyc 600zł, ale za to wiesz co jest w środku auta i czego sie możesz po nim spodziewać. Często Trabanty "na chodzie w super stanie" z ogłoszeń wymagaja również wielu napraw tylko dowiadojesz się tego podczas jazdy a nie podczas remontu. |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-02, 19:51
|
|
|
Na stronie Forum techniczne jest lupa(prawy górny róg) niedawno było sporo a głownie żeby nie używać silikonu(reakcja z metalami)
Blacharka zależy od cen u spawacza Za wymianę progów naprawę podłogi i jaskółki u fachowca"w stodole" zapłaciłem 250 zł Zrobił BDB (nie partuła)migomatem i pomalował antykorozyjną farbą
Pewnie że części szukaj po szrotach bo nowe czy z motirexu Cię zjedzą Chociaż np.cylinderki nowe do 1.1 cena 25 zł szt (raczej nie DDR)Ale nowe!
Odklejony dach i wgięty słupek to chyba była wizyta w rowie
Posłuchaj Grześka N Wjedż na kanał i obejrzyj dokładnie spód Podnieś na lewarku i sprawdż łożyska kół
"Rodzynki" za małe pieniądze trafiają się rzadko
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Yarema47
Gość
|
Wysłany: 2005-03-02, 21:33
|
|
|
.
- dach - odkleił się z tyłu, jest tam szpara w którą można wsunąć dłoń.
.
Jeżeli dobrze zrozumiałem to dach odstaje nad tylną szybą? Dach trzymany jest pod rynienkami z przodu i z boków oryginalnie nad tylną szybą wogóle nie jest połączony z, jak to nazwać, nadszybiem, jest tam jedynie gumowa uszczelka, więc jeżeli tam odstaje to znaczy, że któryś z tylnych słupków jest odkształcony. To jest już zadanie dla blacharza.
.
- znowu dach - pęknięcie duroplastu długości około dwudziestu cm
.
Osobiście jestem zwolennikiem wymiany cartoonów a nie klejenia, tymbardziej, że nie jest to problem. Po odkręceniu rynienek (nie mogą rdzewieć bo są aluminiowe), usunięciu kleju i delikatnym odgięciu blachy trzymającej płytę (tej pod rynienkami), dach wysuwa się w tył jak szufladę. Trzeba jedynie pamiętac aby po wymianie płyty dachowej, przed doklepaniem blachy, czymś to uszczelnić.
.
Powodzenia
. |
|
|
|
 |
MAXIMUS
Gość
|
Wysłany: 2005-03-11, 10:07
|
|
|
Myślę że pęknięcia dachu w tej okolicy to może być sprawka otwartej maski w czasie jazdy.
Co do blacharki to posłuchaj sie kolegów często jest tak że wydaje sie być ładne a nie ma już co naprawiać tylko tzreba wymieniać po całości!!!
Powodzenia |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-03-11, 17:12
|
|
|
| Jeżeli słupek jest skrzywiony to można zabawić się w blacharza samemu wyjmując szyby, przywiązując np. linę holowniczą a jej drugi koniec do czegoś mocnego (słup, itp.) i wiadomo... ciągnąć samoochodem z wyczuciem. Wielu "blacharzy" klepiących wozy z rajchu bawi się w mniej profesjonalny i humanitarny sposob tj. łańcuch+traktor :P |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|