|
kłopoty z rozruchem |
| Autor |
Wiadomość |
Jasio
Gość
|
Wysłany: 2005-02-23, 14:43
|
|
|
| Od niedawna mam 601 i mam straszne kłopoty z rozruchem, jak silnik jest troszke ciepły wszystko jest ok, zapala po jednym obrocie wału. Jednak jak jest zimny to 5 minut kręcenia. Świece (95), kable i akumulator są nowe, więc to można wykluczyć. |
|
|
|
 |
Wariat
Gość
|
Wysłany: 2005-02-23, 18:01
|
|
|
| Nie chce wprowadzać w błąd ale może zapłon? |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-02-23, 19:17
|
|
|
Sluchaj a uzywasz ssania??? Proces uruchamiania zimnego silnika wyglada nastepujaco: Odkrecasz kranik i czekasz chwilke az sobie benzynka zleci, wyciagasz cale ssanie i krecisz (zapewniam ze zaskoczy po jednym obrocie, albo nawet szybciej), kiedy juz zapali dodajesz gazu i wciskasz ssanie do polowy i jedziesz az sie rozgrzeje. Proste Oczywiscie tak to wyglada jezeli masz wszystko sprawne i wyregulowane. Byc moze mowie o rzeczach oczywistych, ale skoro masz od niedawna traba to moze nie nauczyles sie jeszcze go odpalac? Zycze powodzenia
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
Jasio
Gość
|
Wysłany: 2005-02-23, 19:18
|
|
|
| nie, raczej nie. Jak sie zagrzeje chodzi dobrze, nie strzela w rure ani gaźnik, pali na dotyk. Nie wiem jak to trabanty mają bo mam go od tygodnia ale mocy mu raczej nie brakuje. Spalanie też chyba w normie - 7,5l przy prędkościach 60 - 70 (chyba normalne? napiszcie). Także zapłon bym wykluczył. Jak w trabantach jest rozwiązane ssanie? Może to coś z nim? |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-02-24, 03:21
|
|
|
Ssanie , a właściwie mechanizm włączający zależy od typu gaźnika. W tarbantach były stosowane różne typy gaźników. Sprawdz czy linka ssania prawilłowo jest zamontowana.
W Twoim przypadku przyczyny złego uruchamiania silnika szukałbym w świecach i gaźniku (regulacja składu mieszanki).
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-02-24, 17:41
|
|
|
obacz czy przerwe na swiecach masz dobra, albo moze cewki??
pozdrawiam |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-02-24, 19:54
|
|
|
Jak w trabantach jest rozwiązane ssanie?
Tak jak we wszystkich gażnikowcach-przepustnica zamyka dojście powietrza i silnik dostaje bardzo bogatą mieszankę
Mechanizm ssania włączasz cięgłem po lewej stronie (w kabinie nad półką przy słupku)Taki okrągły plastykowy uchwyt-ciągniesz do siebie ssanie włączone(wysokie obroty silnika)-wpychasz od siebie ssanie wyłączone (obroty spadają)
Jakieś zawiłości -pisz<|>wyślij wiadomość prywatną|>
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
guma_
Gość
|
Wysłany: 2005-02-24, 20:28
|
|
|
| Sprawdz czy lewego powietrza nie masz na gazniku, zdejmij obudowe filtru powietrza z gaznika (razem z ta gumowoa rura) potem zatkaj reka albo wsadz jakas reklamowke i na to rure :) jak odpali to znacyz ze masz lewe powietrze to moze byc przyczyna, przerabialem ten temat :) ewentualnie zle ustawienie gaznika pozrawiam |
|
|
|
 |
Jasio
Gość
|
Wysłany: 2005-02-25, 16:06
|
|
|
| To się trzyma kupy, jak zatkałem dopływ powietrza odpalił całkiem znośnie. W gaźniku powietrze dolatujekanałem ok 4cm średnicy a w nim obraca się blaszka która zamyka i otwiera ten kanał jak przepustnica. Ona powinna się obracać o 90 stopni i całkowicie zamykać ten kanał czy nie? Bo jak tak to mam przyczynę. U mnie się obraca o jakieś 30 stopni |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-02-25, 20:30
|
|
|
Całkowicie "na ssaniu"tzn. całkowicie(fabryczne ustawienie)zamknięty dolot powietrza(w zimie kapsel filtra powietrza obracasz tak żeby pobieranie powietrza było skierowane na kolektor wydechowy)
Poprzednio trochę Ci namieszałem Ssanie (cięgło)w kabinie jest przy kierownicy a nie przy słupku Przy kierownicy jest cięgło ssania(teraz dobrze!)Sterowanie ssaniem musi być płynne z kabiny Inaczej nie ma jazdy(szczególnie w zimie)Za mechaniczne ssanie bardzo kochałem 601-kę(w 1.1 jest elekt...coś tam)
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Jasio
Gość
|
Wysłany: 2005-02-25, 20:52
|
|
|
| ok, dzięki. Przedtem myślałem że zakatuje nowy akumulator a teraz już całkim kulturalnie pali - ok 10 sec kręcenia (z przerwami) po nocy. Jak to się ma do innych, dobrze czy źle? |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-02-25, 20:59
|
|
|
Ja jeżdziłem na Iskrach 80-tkach i palił "w półobrotu"(serio przy pełnym ssaniu to było dotknięcie)Acha gdy kończysz jeżdzić(znaczy gasisz furę)wyciąg ssanie gdy silnik kończy pracę(gasisz kluczykiem i wyciagasz ssanie)Rano pali jak malowany! Spróbuj
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Jasio
Gość
|
Wysłany: 2005-03-01, 21:33
|
|
|
| Moje wszelkie mozolne prace nad porannym rozruchem skutecznie zabijają mój akumulator. Gdzie tkwi problem, raz odpala a raz nie |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-02, 19:15
|
|
|
Przyczynmoże być 20 000 ...
A poważnie dojdż doładu ze ssaniem Ma pracować!Płynnie!!!Może drut zastał się w pancerzu(sterowanie ssania)
Może któryś kabel jest lużny(ap. zap. ,cewki, świece)przejrzyj kompleksowo znaczy dokładnie i po kolei.
Gaś traba na ssaniu (przed nocą, długim postojem)
Wyczyść bak(może jest syf w zbiorniku) a zacznij od odstojnika pod bakiem(to plastykowe kielonko)Odkręć odstojnik i wyczyść Ostrożnie z przykręcaniem Mnie kiedyś pękł
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-03-02, 19:33
|
|
|
A ja gwint odstojnika kiedys zerwalem :-p
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
|
|