 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
[601] PROŚBA O DIAGNOZĘ |
| Autor |
Wiadomość |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-02-14, 23:02
|
|
|
Heja!
Zima i złodzieje kloszy i żarówek udupiła mi Trabika - stał biedny bez świateł w lodowym dołku przez dwa tygodnie. Codziennie go odpalałem i próbowałem wyjechać - niestety nie dało rady - dopiero dziś jak puścił mróz i lód popłynął udało mi się wyjechać. W między czasie z mrozu zepsuł się zamek (blaszka sprężynująca się była zepsuła).
Nie długo się cieszyłem wyjechaniem z lodu. Otoż Trabik zapala normalnie, biegi chodzą miękko, wszystko jest cacy, dopóki nie ruszam :( Puszczam sprzęgło dodaje gazu a Trabik jakby się dusi i dławi i bez umiejętnego półsprzęgła i gazu gaśnie. Przez chwilę udało mi się go rozpędzić do 30km/h ale jak wrzuciłem dwójkę 0 mocy i ma się ku gaśnięciu. Jedynka czy wsteczny to samo - wogóle nie ma ciągu, a jak puszczam sprzęgło dławi i gaśnie!
HELP HELP HELP! Proszę o diagnozę!!! Przyczyna - długi wymuszony postój na lodzie i wodzie - Diagnoza?? woda w gaźniku? zardzewiało sprzęgło? dodam że skrzynia po remoncie, nowiuteńki silnik i regulacje, zapłon elektronik.
HELP HELP HELP!! |
|
|
|
 |
stona
Gość
|
Wysłany: 2005-02-14, 23:20
|
|
|
| hmmm. moze hamulce trzymaja ?? sprobuj rozpedzic sie i wrzuc luz, zobacz czy nie hamuje. |
|
|
|
 |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-02-14, 23:27
|
|
|
A swiece. Moze cos z nimi nie tak. albo przynajmniej z jedna.
Moze filtr powietrza ale to watpliwe.
Moze odstojnik paliwa i jego okolice.
A moze woda nie tylko nie tylko w gazniku ale tez w baku?
Sprawdz po kolei wszystko jak mozesz.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-02-14, 23:44
|
|
|
| No dziwne to rzeczy - dzięki za naprowadzanie - będę sprawdzał (hamulce odpadają) |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-02-15, 07:29
|
|
|
Stawiałbym na świece. Silnik odpalany tylko w celu "zakręcenia" nie osiąga odpowiednij temperatury i "zarasta" mazią olejowo-nagarowo-benzynową.
Czasami wystarczy "przegonić" auto i minie jak "renkomodjął", a czasami trzeba wymienić świeczki (na próbę). Stare dokładnie oczyścić i jak już silnik osiągnie moc, zamienić.
To wszystko się tyczy tylko przypadku gdy hamulce nie trzymają, a tego to nie jestem pewny.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-02-15, 08:27
|
|
|
| Błogosławieństwo od Boga, że Was mam!!! Dzięki - po pracy sprawdzę! |
|
|
|
 |
James
Gość
|
Wysłany: 2005-02-15, 13:37
|
|
|
| Sprawdź też cewki zapłonowe... Jest zimno, wilgoć, a cewki tego nie lubią:) Mój trabi stał dwa tygodnie i jak go uruchomiłem okazało się że pali na jeden gar, a powodem była cewka:))) |
|
|
|
 |
Bartłomiej Dudek
Gość
|
Wysłany: 2005-02-15, 14:27
|
|
|
| Ja miałem podobne objawy i okazało się, że mam pęknięcie w bloku silnika i 2. cylinder prawie wcale nie ma kompresji. |
|
|
|
 |
eswieca
Gość
|
Wysłany: 2005-02-15, 14:38
|
|
|
mialem to samo moj trab palil 20 na 100km i jechal tylko na jednym garze zero kompresji wystarczylo ze zainwestowale w swiece i chulal jak marzenie!!!!!
polecam to samo |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-02-15, 18:19
|
|
|
JaJer & Spółka
Nie mam pytań - świeczki wymieniłem na letnie (bo takie miałem) i Trabik...
WCISNĄŁ MNIE W FOTEL!!!!!!!!!
DZIENX |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-02-16, 13:44
|
|
|
POST SCRIPTUM pt. "Za co kochamy Trabanty"
Przeszczęśliwy, że w końcu mogę pojechać Trabikiem do pracy, rano odgarnąłem z niego śniegową kołderkę, nalałem mu benzynki na Shellu i w drogę. 1 rura, 2 rura, ale trójka a on nie ma ciągu wogóle, ledwo rozpędziłem go do 60. 4 wrzucam, gaz do dechy, a on wręcz zwalnia, więc jedynie 3 i 50-60km/h.
Myślę sobie - zimny biedaczek, długo stał, ma prawo pomarudzić. Z górki udało się rozchulać go do 80, ale zaczęło nim rzucać jak cholera, więc zwolniłem i spokojniutko ryń dryń dryyyyyń.
5 kilometrów przed końcem jazdy, widzę na horyzoncie warciaczka, podjeżdżam bliżej, a on cały układ wydechowy ciągnie po ziemi, że aż iskry się sypią jak przy spawaniu! Chciałem mu pomóc, więc ile mocy w pedale dawaj, żeby się z nim zrównać - zrównałem się i macham gościowi, pokazuję, ale zaraz mi się tyłka przykleił jakiś ścigacz i wali długimi, żebym mu zjechał, więc znów cała moc i ledwo do 80km/h go rozpędziłem (bo z górki). I nagle coś coraz głośniej zaczęło stukać, a że wożę w bagażniku graty, myślę, tłuką się na wybojach. Szczęśliwy że 80km/h na budziku z górki tnę olałem sprawę, ale stukot w pewnym momencie stał się NIEMIŁOSIERNY i przeszedł w zgrzyt. No to zjechałem na przystanek autobusowy, wysiadam, patrzę i... grzałem 80km/h z górki na samiusieńkiej feldze... Dętka płonący strzęp, opona zawinięta gdzieś za bębnem...
JAK JA KOCHAM TE KARTONY!!! |
|
|
|
 |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-02-16, 15:30
|
|
|
I po co bylo tak po*&^%$#@dalac?? :P Hahaha Dobre.... To Ci sie udalo... Ale nie czaje, nie poczules ze Ci opona poszla???? Wow.
Ale poza tym mysle ze wszytsko ok??
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2005-02-16, 16:37
|
|
|
| Jak się jeździ po krakowskich drogach - to uwierz mi - nie poczujesz, że jedziesz na samej feldze, dopóki nie zazgrzyta... |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-02-16, 17:31
|
|
|
O! Kurcze!!! Ale dałeś czadu!!! Może trzeba torowiskiem tramwajowym jeździć (bez opon), tylko czy rozstaw szyn będzie pasował do trabanta.
- I żebyś mi nie zapomniał tego dinksa do zwrotnicy. ;)
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Wojtek Brzozowski
Gość
|
Wysłany: 2005-02-16, 18:03
|
|
|
| A ja myslalem ze tylko w Bydgoszczy sa drogi jak ser. Ale bedzie jeszcze gorzej bo ta zima przychodzi o odchodzi. Hehe niedlugo bede musial sobie monstertraka kupic zeby gdziekolwiek pojechac :P |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|