Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[601] hamulce przednie
Autor Wiadomość
Gizmo
Gość
Wysłany: 2004-10-25, 19:57   

witam.
ostatnio przestal mi hamowac trabant. po sprawdzeniu hamulcow okazalo sie ze w przednim prawym kole jest dziurawy taki metalowy wezyk ktory doprowadza plyn do cylinderkow. chcialem go wymienic ale niemozliwe jest odkrecenie go od bebna. odkrecilem jakas srube obok ktora chyba jest do regulacji szczenek i teraz nie moge jej wkrecic spowrotem. ma ktos moze jakis pomysl jak ten wezyk odkrecic(wyjac) bo ja juz nie wiem co z nim zrobic. od krecenia zrobil sie okragly jak go probowalem kombinerkami odkrecic to sie splaszczyl i tyle. pomocy!
pozdrwaiam
 
 
bzurek
Gość
Wysłany: 2004-10-25, 20:44   

Śrubka obok jak to określiłeś to śrubka na klucz ampulowy mocująca cylinderek do tarczy, jest jeszcze jedna taka, żeby wymienić przewód trzeba rozebrać całe koło wykręcić cylinderek i próbować w imadle wykręcić przewód, prawdopodobnie będziesz musiał wymienić cylinderek bo pewnie nie będzie się dało wykręcić.
 
 
bzurek
Gość
Wysłany: 2004-10-25, 20:45   

tą śrubką obok może też być odpowietrznik cylnderka
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2004-10-25, 21:30   

Ja tam problemow z przewodem nie mialem, odkrecilem zwykla 10 tylko troche unizolem potraktowalem (cos typu WD40)

Pozdrawiam =]
 
 
myszy
Gość
Wysłany: 2004-10-26, 07:46   

Z przewodami hamulcowymi trzeba ostrożnie. Lepiej nie ciągnąć na siłę (szczególnie jak chce sie użuć przewodu jeszcze raz). Najlepiej polać WD-40 i dobrze dopasowanym
kluczem lekko ruszyć i cofnąć.Po kilkunastu takich ruchach "lewo-prawo" rdza się wysypie i powinno pójść. W skrajnym przypadku trzeba połączenie cylinderka z przewodem podgrzać palnikiem.
 
 
Stanisław Kudyba
Gość
Wysłany: 2004-10-26, 19:53   

Myszy ma rację Po 12 latach nawet WD jest cienkie Pozostaje palnik (ja mam na propan butan nie ten ołówkowy tylko normalny)Płyn nie zapalił mi się wiec patent z palnikiem polecam cylinderek zrobił się czerwony i dopiero żabką hydrauliczną ale aż piszczało
 
 
Wojtek K
Gość
Wysłany: 2004-10-26, 22:41   

tylko po takich "zabiegach" osobiście bał bym się nacisnąć na hamulec...Skorodowane połączenie cylinderek-przewód nigdy nie będzie ani dobre ani bezpieczne (pomijając szczegół że przy dokręcaniu napewno ukręci się kryza z gwintem na cylinderku...)
Może lepiej zainwestować 15 zł w cylinderek i 6 zł w przewód? To nie jest wielka kwota w porównaniu z tą jaką może "wygenerować" niesprawny układ hamulcowy...Na bezpieczeństwie własnym i cudzym nie ma po co oszczędzać
 
 
Gizmo
Gość
Wysłany: 2004-10-26, 22:45   

a jak sciagnac beben? nie mam sciagacza a jak krece sruba to obraca mi kolem az alternator kreci. sa na to jakies metody czy cos zeby sciagnac ten beben?
 
 
Rudaaa
Gość
Wysłany: 2004-10-27, 10:16   

ooo, dobry temat, bo mi jakiś czas temu też przestał hamować Trabik :// płyn hamulcowy zniknął, więc cieknie gdzieś, pedał łapie czasem dopiero przy samej podłodze ://
 
 
Stanisław Kudyba
Gość
Wysłany: 2004-10-27, 20:26   

Pisałem o palniku bo temat był jak ODKRĘCIĆ przewód a jazda? Jężdżę na "grzanych" przewodach 7 lat Po pierwsze dwa obiegi pompy (bo w 1.1 mam pompę od 601 )po drugie ręczny a po trzecie prędkość rozsądna
Bęben jest często przykręcany do piasty Po odkręceniu sruby (na płaski śrubokręt)pozostaje ściagacz albo młotek(impulsator kinematyczny-Kuba chyba )
Poszukaj w starszych tekstach było duuuużo
Pozdrawiam
 
 
Paweł Filipczak
Gość
Wysłany: 2004-10-27, 21:52   

Jężdżę na "grzanych" przewodach 7 lat

No i ocynk poszedl sie .... Moze 8 roku "przygrzejesz" w drzewo jak ci przewod skoroduje.

cylinderek zrobił się czerwony i dopiero żabką hydrauliczną ale aż piszczało

No to tylko pogratulowac. Zastanow sie jeszcze co uszczelki tloczkow sadza o podgrzewaniu palnikiem (moze to one piszczaly?).

Zalamac rece pozostaje... no moze co rozsadniejsi po grzaniu wymienia przewod i cylinderek.
 
 
Stanisław Kudyba
Gość
Wysłany: 2004-10-28, 21:05   

Ładnie mi życzysz! Musiałem grzać żeby odkręcić cylinderek który lał Gumek nie było ale dostałem nowe cylinderki więc piszczące gumki mnie nie obchodziły bo cały stary(grzany)cylinderek poszedł w śmieci
Ocynk nie poszedł bo przewody są miedziane (przynajmniej te u mnie)
Pozdrawiam i nie życzę nikomu spotkania z drzewem
 
 
Paweł Filipczak
Gość
Wysłany: 2004-10-28, 21:39   

To nie chodzi o to, ze ci zycze drzewa. Po prostu w moim mniemaniu pewne rzeczy powinno sie robic w pelni profesjonalnie a nie odwalac tandete dla zaoszczedzenia 10zl. Pozatym miedz ma duzo nizsza temperature topnienia niz stal i jestem pewny, ze podczas odkrecania przewodu po podgrzaniu, zmieniles jego przekroj, nie zaglebiajac sie juz w struktury materialu i inne tego typu "brednie".
 
 
Gizmo
Gość
Wysłany: 2004-10-29, 16:07   

heh trabant juz jezdzi hamulce naprawilem. ten wezyk musialem az przecinakiem potraktowac zeby puscil. kupilem nowy i zalozylem odpowietrzylem i ma byc. :)
 
 
Stanisław Kudyba
Gość
Wysłany: 2004-10-31, 10:42   

Wiem że "drzewo" to taka metafura
Nie chodzi o oszczędność10 zł tylko o dostępność części Po każdą pierdułę muszę kulać 100 km wię muszę trochę kombinować bo trabi jest potrzebny do pracy
Pozdrawiam i oczywiście bez urazy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11