|
[601] Deszcz a trabant - gasnie |
| Autor |
Wiadomość |
Kołodziej
Gość
|
Wysłany: 2004-10-17, 10:22
|
|
|
| Siema mam maly problem z deszczem w trabim 601,kiedy zaczyna padac i robia sie kaluze mój trabi odmawia posłuszenstwa.Zaczyna nim szarpac,gasnie,spadaja obroty.Pomozcie bo niewiem co mam zrobic aby jezdzic w zla pogode a teraz jesien to prawie caly czas pada.POMOCY |
|
|
|
 |
Tomek Ziętek (Magik)
Gość
|
Wysłany: 2004-10-17, 10:41
|
|
|
Zapewne jeździsz na zapłonie młoteczkowym. Gdzieś się dostaje wilgoć. A najprędzej do aparatu zapłonowego. Wystarczy 1 kropelka wody i już są kłopoty. Moja rada: sprawdź szczelność osłony przerywaczy. Nie zaszkodzi sprawdzić osłonek gumowych na kablach wysokiego napięcia.
A tak w ogóle to podobno najlepiej zafundować sobie elektronika. Zero kłopotów z zapłonem. |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-10-17, 17:51
|
|
|
| Albo kable wysokiego napięcia zaczynają "masować" Po deszczu wieczorem odpal (musi być ciemno ) i podnieś maskę Jeśli to kable to zobaczysz pod maską "choinkę" znaczy przeskoki iskry na masę Jeślitego nie będzie popatrz w zapłon (aparat) Ja jestem za kablami bo jechałem parę razy przez kałuże (woda została na reflektorach)ale aparatu mi nie zalało |
|
|
|
 |
|
|