 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
[1.1] Konserwacja podwozia... |
| Autor |
Wiadomość |
Peter
Gość
|
Wysłany: 2004-10-11, 13:41
|
|
|
Za chwilkę wezmę 2 dni urlopu by spędzić go przy zabezpieczaniu podwozia. Nigdy nic podobnego nie robiłem i chciałbym prosić o wasze sugestie i porady by zrobić wszystko jak należy. Z braku sprzętu będę robił to "domowymi spodobami"(pędzelek,wiertarka z pap.ściernym,itd.). Trabanta przewrócę na boczek. W ogóle zamierzam udać się na czyszczenie podwozia myjką ciśnieniową. Podwozie ogólnie jest w stanie dobry+, gdzie niegdzie pojawiają się drobne ogniska. Nie wiem więc czy czyścić wszystko do zywego czy też tylko to co zaczyna ogniskować. Jezeli tak to trza pewnie jakiś podkład - co polecacie? Następnie coś własciwego, kupiłem BITGUM - i tu też pytanie czy to Waszym zdaniem dobry środek. Czekam na wasze podpowiedzi i sugestie, chcialbym zrobić to jak najlepiej i uniknąć (poprzez brak doświadczenia)niepotrzebnej pracy.
Dzięki, pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-10-11, 21:22
|
|
|
| Przejrzyj pierwszy punkt" porady "tam jest o konserwacji W "szukaj"też (na głównej stronie forum technicznego prawy górny róg biała kartka z założonym rogiem |
|
|
|
 |
Peter
Gość
|
Wysłany: 2004-10-17, 17:24
|
|
|
W przednim nadkolu, blisko progów jest zaślepka na otwór (o śr. ok. 2cm) Zdjąłem tę zaślepkę a tam ku mojemu przerażeniu masa błota i piachu. Do czego służy ten otwór i jak wyczyścić zalegający tam syf. Takich różnych, fabrycznych dziur jest też dużo we wnętrzu w podłodze (po co?). Wokół tego jest najwięcej rdzy. Robicie coś z tymi otworami ?
Pozdr. |
|
|
|
 |
Andrzej
Gość
|
Wysłany: 2004-10-17, 22:24
|
|
|
| Słuchaj, to są tzw. otwory technologiczne, które były zaprojektowane wyłacznie po to zeby w profilach zalegało błoto i woda - to stwierdziłem po wiloletnim obcowaniu z trabantem. Z wierzchu wiesz co zrobic, nie? Oczyscic szlifierka rdze - trzeba bo najlepiej rozebrac calutkiego w wewnatrz ( wyjac fotele i kanape, dywany, mate głuszaca, zdjac te listwy przyprogowe i wywalic zupelnie, bo tylko tnac uszczelke, a nic nie daja ) - i szlifowac ( ja to zawsze robiłem fleksem - szlifrerka katowa z tarcza to szlifowania, sa takie grube, wypukłe). Jak juz oszlifujesz, a zakładam, choc to w trabancie mało spotykane, ze nie odkryłes jakis dziur, które dla przyzwoitoci trzeba by zaspawac ( znaczy sie łatki porobic ), to pociagnij go od wewnatrz dwa razy farba miniowa i raz grugo akrylowa i bedzie na amen - dobrze zabiezpieczone przed wilgocia i estetyczne. Od spodu to ja robie zawsze tak, progi spawam, wszystkie "otwory technologiczne łatam na szczelnie ( w srodku wystarczy je zakleic szra tasma), całosc Biteksem , lepiej Autosmarem, bo tam jest jakas taka masa asfaltowa, a biteks sie wymywa z czasem ( i tak tzreba go co roku od spodu pociagnac. Zwróc uwage na belke z przodu bo tam nie widac dobzre dziur, a to wazne do nastepnego kroku, którym jest wlanie przez górne otwory przy drzwiach , zobydwu stron oleju ze smarem zmieszanego. Ja to zawsze torche podgrzewam olej na maszynce elektrycznej i rozpuszczam olej. Olej dostaniesz w kazdym warsztacie - taki przepalony, a smar jaki badz. Bierzesz lejek i wciskasz go w otwór technologiczny z góry i lejesz zeby nie pochlapac, rzecz jasna. Jelsi dobzre zamazałes go od spodu biteksem, to nie powinno sie lac, ale jak sie troche poleje z progós, to nic nie szkodzi :) I jest na amen zabiezpiecozny - Ciebie juz nie bedize, a podłoga bedzie. Napisałem sie , ale na zdoriwe ci wyjdzie. |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2004-10-18, 00:11
|
|
|
ale jak sie troche poleje z progós, to nic nie szkodzi :)
Powiedz to rodzinie kogos, kto na twojej "nieszkodliwej" plamie z oleju wpadnie w poslizg i sie zabije. Mamy 21 wiek i wolny rynek. Do konserwacji profili zamknietych wymyslono odpowiednie srodki, ktorych szeroki wybor mozna znalezc w sklepach z materialami lakierniczymi. |
|
|
|
 |
McAr
Gość
|
Wysłany: 2004-10-21, 10:00
|
|
|
| Nie polecam Biteksu i autosmaru, polecam konserwacje na bazie wosku w 1l pojemnikach, gęsty do podwozia a żadaszy do profili zamkniętych |
|
|
|
 |
Sebastian (reafus)
Gość
|
Wysłany: 2007-02-24, 15:20
|
|
|
To ja mam kolejne pytanie odnosnie konserwacji podwozia w 601. Wewnatrz oszlifowalem wszystko do golej blachy, na to cortanin C gdzie trzeba bylo, nastepnie 3 cienkie warstwy cynku w spreju i na to 2 warstwy podkladu ftalowego. Mam tak zrobiony narazie bagaznik. Wystarczy? Co dac na to pod wykladzine, (procz starcyh gazet itd jak to bylo w innym watku), zeby poprawic komfort jazdy i go troche wyciszyc. Maty bitumiczne czy mase uszczelniajaca? Bo jakos do filcu nie jestem przekonany.
Druga sprawa czym zakonserwowac spod samochodu (zeby bylo raz na dlugi czas ;) i jaka firme polecacie: BOLL VALVOLINE WURTH NOXUDOL?
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Dorota
Gość
|
Wysłany: 2007-02-24, 19:49
|
|
|
To fakt. Mamy już XXi wiek i nie powinno się już cofać do konserwacji zużytym olejem. To robiło się 20 - 30 lat temu !! Po latach okazywało się, że taki olej ma właściwości żrące i działa bardzo agresywnie na metal. Powoduje rdzewienie !!
Zrób tak jak Ci radzą doświadczeni TRABANCIARZE.
Oczyść wszysto do czystej blachy. Użyj Cortaninu C ( jest super ), później dobra farba antykorozyjna i na to koniecznie nawierzchniowa.Ja zrobiłam właśnie tak. W progi, po ich odrdzewieniu wstrzyknęłam pod ciśnieniem środek konserwujący i co najważniejsze, po tym wszystkim wstrzyknęłam piankę budowlaną. Resztki pianki podzczas zastygania wypłynęły wszelkimi dziurami w profilach zamkniętych. Obcięłam te wypłynięcia i teraz wilgoć nie ma szans , żeby dostać się do profili zamkniętych. Niektórzy twierdzą, że zrobiłem źle. Ale ta konserwacja jest już tam trzeci rok i jest super. Ani śladu rdzy. Co do otworów technologicznych to uważj. Służą one również do wypływania wody z wnętrza samochodu. Zanim więc je zatkasz ( i tak też zrób ) musisz dobrze uszczelnić podwozie. Najlepiej sprawdzić to w ciemnym garażu. Podświetlić silnym światłem od spodu i obserwować wewnątrz czy gdzieś światło nie przechodzi do wnętrza. Na podłogę faktycznie nie filc, bo wchłania wodę . Jeżeli już to dokładnie opakowany w folię, tak aby nie wciągał wody.
Powodzenia w pracach. |
|
|
|
 |
pelu-p
Gość
|
Wysłany: 2007-02-24, 23:45
|
|
|
| wszystko ok ,ale pianka wchlania wilgoc i tu jest zonk. tez tak kiedys zrobilem i niestety wybulwia prog po jakims czasie w miejscu gdzie prog juz jest cienki.a wymiana progu z pianka nie jest najprzyjemniejsza. popytaj ludzi co to robili(topi sie pianka i nie ma jak spawac) |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2007-02-25, 11:54
|
|
|
Dokładnie takie same opinie słyszałem przed napełnieniem pianką profili zamkniętych. Robiłem próby i te pianki w aerozolach do uszczelniania np. wstawianych nowych okien ( tak zwane montażowe ) nie wchłaniają wody. Moczyłem taką piankę przez zatopienie w wodzie przez trzy dni i nic. Sucha.
A co do wydymania cienkiej blachy to racja. Dlatego podczas napełniani profili należy mieć dwa otwory. Jeden którym wstrzykuje się piankę i po drugiej stronie profila drugi, którym pianka wyjdzie. Wtedy nie rozsadzi. I jak pisałem po zastygnęciu obcina się to co wyszło i jest OK.
Przy spawaniu faktycznie jest utrudnienie, ale jeżeli tak zakonserwuje się Profile ręczę, że nic nie będzie trzeba spawać.Mój wytrrzymuje do tej pory trzy lata. |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2009-07-22, 18:36
|
|
|
ok.
pytanie. jakiś rozgrzany smar w profile zamkłe czy coś a'la fluidol? |
|
|
|
 |
TrabiVR6
Gość
|
Wysłany: 2009-07-22, 21:00
|
|
|
| Fluidol w odstepach czasowych pod sporym cisinienim i dysza najlepiej rotacyjna i bedzie konserwa na 100lat :] |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2009-07-22, 21:42
|
|
|
no kiedyś coś mi się obiło, że to jednak nie takie aja jak sie mówi.
poza tym myślę o kompletnym zalaniu profili zamkłych, aż się będzie górą wylewać ;) no i potem to spuścić ;) |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2009-07-23, 09:44
|
|
|
Jendrej, ale po co ma Ci to potem kapać? Fluidolem jak pociągniesz to juz amen, takie to tłuste i geste sie potem robi że koro ni jak sie za to nie zabierze :D
No i nie kapie.
Może coś rzadkiego byłoby dobre, jak w progach na dnie nazbiera sie wiecznie wilgotnego piachu i innego syfu, którego fluidol by nie przeniknał. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2009-07-27, 03:49
|
|
|
...Jak rozgrzany smar to tylko "armatni"
Trzeba mieć kogoś znajomego w wojsku i załatwić smar armatni (smar do konserwacji/zabezpieczenia armat) Konserwa nie do zdarcia. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|