|
[601] 2 zaworki w 1 dniu, co jest grane? |
| Autor |
Wiadomość |
MaxXx
Gość
|
Wysłany: 2004-09-21, 17:38
|
|
|
Witam!
Mam "mały" problem z gaźnikiem. jest to 1-1 "składak" ustawiony na 2,5 obrotu. Od początku auto lubi se zgasnąć na wolnych obrotach (ale silnik jest malinka to nie to). Dziś na 13km trasie spalił ok. litra z tym że pod koniec tego dystansu momentalnie ulotniły się z 2 litry (nie wiedziałem o tym). Dotoczyłem się na CPN zatankowałem, otwieram kranik, ekonomizer na max (przez chwile to normalne po pustym gazniku) a diody pala sie i pala dobrze ze koles z auta obok krzyknal bo z pol litra polecilo na asfalt. Prosta diagnoza - wymienilem zaworek iglicowy na inny (uzywany) i plywak na nowy bo byl troche zdeformowany i jazda. Dzis po poludniu przytrafilo mi sie to samo - wrocilem na tarczy czyli na pych nie mam juz sily... paliwo leje sie strumieniem wezykiem przelewu. Wymienic sam zaworek czy doszukiwac sie w tym glebszych problemow technicznych? Prosze o rady, krolestwo za nowiusienki gaznik ;D moze ktos ma [na priv]?
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-09-21, 18:51
|
|
|
Nowy zawór iglicowy powinien rozwiązać problem A w gażniku psuje się w zasadzie mocowanie osi przepustnicy i "ginie" płaszczyzna styku z kolektorem Obie rzeczy do zrobienia (pod ośkę przepustnicy dają tulejki) Płaszczyznę można zrobić samemu tylko trzeba się pobawić Mnie gość w sklepie w Lublinie oferował nowy DDR -owski gażnik za 500 zł A zaworek koło40
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
MaxXx
Gość
|
Wysłany: 2004-09-21, 18:54
|
|
|
| dzieki a 5koła hoho! a moze sie zacinac przepustnica (byla przekladana i ma troche ostre brzegi)? |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2004-09-21, 21:00
|
|
|
| Przepustnica nie ma tu znaczenia. Sprawdz jeszcze plywak, bo moze masz nieszczelny i przez niego paliwo sie leje. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2004-09-21, 22:03
|
|
|
| pierwsze - sprawdz pozmiom - moze jets za wysoki i przelewa. dalej - plywak zamontuj uczciwy, objaw utopienia, profilaktycznie mozna i zaworek iglicowy, ale zobacz nawet palcami na czuja czy odbija i czy sie nei wiesza - jesli nie to zostaw w spokoju |
|
|
|
 |
MaxXx
Gość
|
Wysłany: 2004-09-22, 00:09
|
|
|
| ok obadam poziom thx. pływak nowy |
|
|
|
 |
MaxXx
Gość
|
Wysłany: 2004-09-22, 14:19
|
|
|
| dobra papieju zrobie jak radzisz tym bardziej ze juz 1000km zrobilem i tak nagle to wyskoczyło. Lepsze uszczelki miedziane czy (?) papierowe? Czy ten defekt moze miec zwiazek z tym ze zawsze wczesniej zamykam kranik a potem gasze silnik? |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-09-22, 14:53
|
|
|
Ja używałem miedzianych( do łączenia przewodu paliwowego z gażnikiem) tylko najpierw grzałem uszczelkę palnikiem a potem w wodę Robiła się mięciutka jak ... znaczy bardzo pod pokrywę gażnika dawałem silikon (ten dobry do+300 C )Na łączeniu gażnika z kolektorem dawałem preszpan (taka elastyczna tektura)czasem mają go zakłady elektryczne
Tak było u mnie i grało
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
MaxXx
Gość
|
Wysłany: 2004-09-23, 07:43
|
|
|
na razie pomogla wymiana plywaka na taki starego typu (wyglad postawionej beczki) i podlozenie 1 podkladki pod zaworek.
A co moze byc przyczyna niskiego Vmaxa? Mam org. wydech (przod rzuca spaliny) i elektronik fabrycznie ustawiony moze trzeba go wyprzedic, co to da? |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2004-09-23, 10:03
|
|
|
Witam.
jak "elektronik" może być fabrycznie ustawiony?
Chyba że nikt jeszcze nie zbliżał się do aparatu zapłonowego. Wydaje się to niemożliwe.
W "elektroniku" zapłon ustawia się tak:
1-szy cylinder -> całą płytką metalową.
2-gi cylinder -> tylko płytką z elementami elekronicznymi po prawidłowym ustawieniu 1-go cylindra. Najlepiej posłużyć się lampą stroboskopową.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
MaxXx
Gość
|
Wysłany: 2004-09-23, 11:24
|
|
|
| tak jest nikt jeszcze nie grzebał nawet czerwona farba jest :) |
|
|
|
 |
MaxXx
Gość
|
Wysłany: 2004-10-01, 15:13
|
|
|
| dziwisz się... dla większości ludzi właśnie częste regulacje -grzebanie- to fizolstwo bo jak sie 10 razy zaglada to sie w koncu cos walnie dlatego nie dziw sie ze sa jeszcze nie ruszane trabiki - niektorzy nie widza potrzeby ruszania czegos jak jest ok. Tak to wygląda |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2004-10-02, 19:26
|
|
|
| No ale juz chyba ok nie jest, skoro pytasz? ;) |
|
|
|
 |
|
|