|
Chce zrobic progi samemu.. |
| Autor |
Wiadomość |
Filuu
Gość
|
Wysłany: 2004-09-05, 17:38
|
|
|
Jest tak... z jednej strony z tylu mam juz dziure.. od spodu i juz troche zboku.. i niestety rosnie. mam dostep do spawarki i jako tako spawac potrafie i mam pytanie.. czy wystarczy oczyscic do golej blachy to miejsce i przyspawac jakas blache na ta dziure czy cos? czy moze trzeba cos powazniejszego zrobic??.. szukalem na forum i konkretow nie znalazlem wiec prosze o pomoc..
thx from a mountian ;) |
|
|
|
 |
elixir
Gość
|
Wysłany: 2004-09-05, 18:02
|
|
|
ja mam wyspawane z blachy 2 mm (wyzarte bylo przy koncach progow) wiadomo, to co zardziewiale wylecialo.
niestety co do wytrzymalosci to niewiele moge powiedziec. mam tak od maja, ale trabi mieszka w garazu i rzadko kiedy wychodzi na dwor, wiec wszystko wyglada jak zaraz po robocie. |
|
|
|
 |
Filuu
Gość
|
Wysłany: 2004-09-05, 18:28
|
|
|
| moj trabi tez jest garazowany.. dziura jest zaraz przy tym specjalnym otworku na podnosnik.. oczywiscie nie probowalem go podnosic bo nie jestem pewny czy wytrzyma i nie jestem tez pewny czy wspawane blaszki wy3maja... no i czy tylko tak wystarczy.. moze jakas rure do srodka wspawac czy co., |
|
|
|
 |
Newwer
Gość
|
Wysłany: 2004-09-05, 21:22
|
|
|
| ja mam wlasnej roboty z aluminium......sa fajne:)))) przynitowane do nadwozia:) |
|
|
|
 |
bipi78
Gość
|
Wysłany: 2004-09-06, 19:45
|
|
|
| zrób porządnie progi wymień najlepiej całe to koszt ,ale i tak z czasem bedziesz musiał je robic a to ważna cześć nadwozia (same duroplasty nie utzrymają podwozia ) |
|
|
|
 |
Złoty
Gość
|
Wysłany: 2004-09-06, 22:04
|
|
|
...najlepiej kup arkusz blachy gleboko tlocznej (nie musi byc kto wie jaka 0,8 -1,0 powinna wystarczyc, my z takich robimy i nic sie nie dzieje)...
...zrob sobie dokladne pomiary dlugosci od jaskolki do konca progu...
...pomierz sobie dokladnie wysokosc i szerokosc podproza... (wystarczy jednego bo sa identyczne)...
...jezeli nie masz mozliwosci wygiecia samemu to zanies ta blache wraz z wymiarami do najblizszego zakladu blacharskiego, i napewno za flaszke ci to wygną...
...nastepnie wspawaj kawalki rurek (jezeli nie masz to wytnij ze starego podproza) na podnosnik w miejsce gdzie byly oryginalnie...
...i wspawaj calosc do traba...
Najlepiej by bylo stare podproze porozwiercac na zgrzewach (nie wycinac) i poprostu oberwac, bo pozniej jest mniej roboty z wstawianiem nowego podproza...
I w sumie to jest cala filozofia... ja mam tak zrobione i moich trzech kumpli tez tak ma zrobione...
...traby nie sa garazowane, robia tysiace kilometrow rocznie i sie nic nie dzieje...
... jest troche roboty ale maksymalnie wyniesie cie to jakies 50-100 zl za wszystko ..
...a nie 200zl za strone...
...pozDDRawiam i zycze powodzenia... |
|
|
|
 |
Dysiek
Gość
|
Wysłany: 2004-09-09, 10:40
|
|
|
Wlasnie skonczylem robić moje progi - roboty jest na prawde sporo, ale nie ma sensu wstawiac latek, o ktorych piszesz, bo prog pewnie i tak jest juz mocno zardzewialy w srodku.
Najpierw musisz odczepic duroplast z nad progu - da sie to zrobic bez demontazu boku:
- wiercisz nity na nadkolu
- od dolu (tam gdzie duroplasy laczy sie z progiem) wiercisz srubki (marne szanse, ze sie odkreca)
- nozem wydlubujesz klej laczacy duroplast z progiem i tak samo w kieruku gornym, do wysokosci konca nadkola
- duroplast po tym zabiegu mozna mocno odgiac, tak,ze nie przeszkadza
Po drugie:
- szlifierka obcinasz caly dolny prog
- laczenie progu z progiem gornym odrywasz za pomoca kombinerek, wczesniej mozna rozwiercic te laczenia (widac jak popatrzysz z gory na gorny prog)
- slifujesz ladnie na rowno
Po trzecie:
- prog przed montazem malujesz w srodku czyms przeciw korozji (srodek na E,czarny jak smola, zapomnialem nazwy)
- szlifujesz to, gdzie prog ma sie laczyc z progiem gornym
Po czwarte:
- spawasz
Po piate:
- pokrywasz farba prog (polecam Hamerait - nie trzeba sie pieprzyc z podkladem, na progi wystarcza spokojnie puszka 0,5 l)
- jak wyschnie farba walisz bitex (srodek przeciw korozji)
Czas trwania: calosc zeszla nam (ja + ojciec) 3 popoludnia (od 13-14 do ok. 20-21) |
|
|
|
 |
Dysiek
Gość
|
Wysłany: 2004-09-09, 10:42
|
|
|
| Aha, progi chyba lepiec kupic gotowe - giecie blachy bedzie cie kosztowac sporo czasu (no i kase za blache) a prog dolny kosztuje 40 zl. |
|
|
|
 |
Luker
Gość
|
Wysłany: 2004-09-09, 11:51
|
|
|
| No to inne pytanie , czy do dorabianych progow , np. z nierdzewki , musza byc wspawane te rurki ? Bo z checiabym sie ich pozbyl , ale nie wiem , czy jak zaczne podnosic traba , to czy mi sie prog nie pognie , albo nie splaszczy ??? Moze poprzeczne wstawki o przekroju progu ? |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2004-09-09, 11:59
|
|
|
Ja podnosze traba podnosnikiem od lanosa i podnosze za wachacze tylne w przypadku tylu, a przod deska i jakies sie miejsce znajdzie niezgnite. Mozesz spokojnie sie pozbyc tych rurek.
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
Dysiek
Gość
|
Wysłany: 2004-09-09, 12:09
|
|
|
| Zalezy jakiego lewarka uzywasz - jak takiego, co sie wkalda do dziurki (takie sa oryginalne), to nie masz wysjcia - musisz zostawic :) Jak innego to mozesz sie pozbyc - wtedy podkladsasz kawalek deseczki pod prog i mozesz podnosic |
|
|
|
 |
Luker
Gość
|
Wysłany: 2004-09-09, 12:51
|
|
|
| Ale ja mowie o takim malym hydraulicznym , oczywiscie i deseczka podlozona , ale pytanie , czy musi byc jakies wzmocnienie w progu , zeby sie nie poskladal ... |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2004-09-09, 15:05
|
|
|
Jesli chodzi o te rurki to one same w sobie nie stanowia wzmocnienia, sluza jedynie do wlozenia oryginalnego podnosnika. A co do innych wzmocnien to nie mam pojecia bo progow jeszcze nie robilem
Pozdrawaiam =] |
|
|
|
 |
Dysiek
Gość
|
Wysłany: 2004-09-09, 16:25
|
|
|
| Nie, nie musi byc :) Deseczka wystarczy :) No chyba, że masz zajebiscie przegnity prog - wtedy ustawiaj lewarek tam, gdzie nie widac korozji. |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-09-09, 22:28
|
|
|
| Jezuuuuuu!! ja podnoszę bez deseczki za progi i się nic nie gnie... |
|
|
|
 |
|
|