|
[601] dzwoni po odpaleniu |
| Autor |
Wiadomość |
Sebastian Kurantowicz (re
Gość
|
Wysłany: 2004-09-04, 10:27
|
|
|
Witam. Mam taki problem silnik mi dzwoni nie dosyc glosno ale slyszalnie. Po kilku minutach dzwonienia nie slychac, tylko po odpaleniu Traba. Wladek mowil ze to nagar ale po wyczyszczeniu tlokow i glowic z nagaru papierem sciernym nic sie nie zmienilo. Do benzyny leje oczywiscie mixol. 1 korek na 5l paliwa. (bede musial sobie kupic strzykawke) Slyszalem ze to moga byc stawidla, jezeli tak to moze ktos napisac jak to wymienic?
Dzieki i pozdrawiam |
|
|
|
 |
MaxXx
Gość
|
Wysłany: 2004-09-04, 15:59
|
|
|
| no i zapłon za wczesny |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-09-04, 18:52
|
|
|
| Żeby zmienić stawidła musisz rozpołowić silnik znaczy zdjąć spód karteru znaczy taki drobny remońcik Ale z tego co TU napisano(na forum) to raczej wczesny zapłon (jak wyżej) Mnie gość kazał ustawiać na czujnik zegarowy USSR co do 0,05 mm Myślałem że głupi ale miał chłop rację 0,05 mm przed GMP tak ja jeżdziłem i było OK acha oczywiście bez rozchylania ciężarków na krzywce Pozdrawiam |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-09-04, 23:11
|
|
|
Wladek mowil ze to nagar ale po wyczyszczeniu tlokow i glowic z nagaru papierem sciernym nic sie nie zmienilo.
Władek powiedział, że mają się błyszczeć. A jak mucha siądzie to ma się ześlizgnąć. Wina może być w źle ustawionym zapłonie, w stawidłach no i w złym paliwie.
To co Wladzio mówił o nagarze przeważnie daje o sobie znać jeżeli silnik pracuje pod większym obciążeniem - np. gaz do dechy na 4 przy 60 i klekota jak stado bocianów ;)
Co do stawideł...
Po wymianie można przyjąć, że autko bedzie więcej paliło. Teraz dzwonią bo są wybite otwory które trzymają je na wale albo sprężynki są już słabe. Co do zwiększonego spalania - jedynie nowe kartery i nowe stawidla mogą zapewnić "idealną" szczelność a co za tym idzie poprawne działanie tych ZAWORÓW (napisałem, że to zawory bo niektórzy nie wiedzą, że w 601 są zawory ssące i jak kiedyś napisałem, że mogą klekotać to mnie ktoś opier... że dwusów nie ma zaworów). A co do wymiany...
jak go rozpołowisz to potem przy składaniu silnika najlepiej posmarować powierzchnie przylegające (po uprzednim dokładnym oczyszczeniu) klejem do osadzania misek olejowych (są auta które nie mają uszczelek pod miską i właśnie na takiej paście się je osadza. Nie wiem jaka to nazwa, bo mnie nie ma w garażu :) ale jest to drogie i skuteczne - u mnie są założone na tym głowice i kolektor wydechowy (po roku uszczelki puściły :( ) i nic nie cieknie.
A co do szczelności to się pochwalę, że oprócz tego kolektora to mój silniczek po 30 000 km po remoncie nie cieknie nigdzie!! |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-09-04, 23:12
|
|
|
| Wladek się rozpisał :) |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-09-05, 17:03
|
|
|
Do benzyny leje oczywiscie mixol. 1 korek na 5l paliwa. (bede musial sobie kupic strzykawke)
Nie strzykawkę tylko butelkę do karmienia niemowląt bo tam jest w miarę dokładna miarka. Ja tak mam po poprzednim własćicielu i polecam bo fajny patent :) |
|
|
|
 |
|
|