|
[1,1] Przednie zawieszenie + hamulce |
| Autor |
Wiadomość |
Łukasz Antczak
Gość
|
Wysłany: 2004-08-02, 10:20
|
|
|
| Dzieki Pawel. Jutro moze podjade do mechanika, niech to zobaczy. Przynajmniej wiem o co pytac. Jeszcze raz dzieki. |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2004-08-10, 22:20
|
|
|
cieknace przednie zaciski i tylne cylinderki to bolaczka ukladu trabiszona .... niop jakbedziesz jeszcze raz rozbieral to daj panie tzw . bremsepaste czyli smar do cylinderkow poprawia zywotnosc ukladu
pozdrawiam |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-08-11, 21:51
|
|
|
| bremsepaste ?wybacz ale może bardziej po ludzku Mnie namówili na krem Nivea Jak na razie jest oki Ale muszę przyznać że zacisk który dostałem z Motirexu jest o niebo lepszy od tego mojego który lał Pytałem o smar silikonowy ale w Kraśniku tylko o nim słyszeli Na razie pozdrawiam |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2004-08-15, 12:55
|
|
|
| body |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-08-16, 19:49
|
|
|
| ?????????Wybacz nie kumam CO body? |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2004-08-21, 10:26
|
|
|
| Zamiast smaru silikonowego mozesz uzyc wysokotemperaturowego smaru miedziowego. |
|
|
|
 |
Adamek
Gość
|
Wysłany: 2004-08-25, 12:36
|
|
|
Smar do tłoczków sprzedają w malutkiej tubce koloru ciemnoniebieskiego za 7-8zł (Lublin). Może silikonowy, a jest to krystaliczno przezroczysty krem. Motirex ma zaciski regenerowane na Węgrzech i nie wiem jakie są tam uszczelniacze gumowe - chyba Węgierskie.
Tylko, że nigdy ich gumki mi nie zadziałały - ani w cylinderkach, ani w pompie (zbyt ciasne). Może Wegrzy sobie lepsze zostawiają ? Dawałem też te gumki do innych rąk, kupiłem dużo i liczyłem, że ktoś wyczaruje i też nic z tego.
Od Niemca włożyłem i np. pompa działa. |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-08-25, 17:19
|
|
|
Te gumki sa po prostu rozne!
(roznie wegrom wychodza...)
Juz w paru zaciskach ich uzywalem i zawsze dobrze dzialaly, wiem ze Jozek Baran regenerowal 2-3 pompy przy uzyciu wegierskich gum. |
|
|
|
 |
Łukasz Antczak
Gość
|
Wysłany: 2004-08-25, 17:56
|
|
|
Sprawa wyjasniona. Wina lezala po stronie samoregulatorow, a przy okazji szczeki tez wymienione. Mam teraz wysoki i twardy...
pedal hamulca.
A co do szarpania, to jednak amortyzatory :( |
|
|
|
 |
Adamek
Gość
|
Wysłany: 2004-08-26, 16:50
|
|
|
Jeżeli masz samoregulatorki węgierskie to są one ocynkowane-miękkie i do wiosny wytrzymają - no nędza. Miałem prety uszkodzonych (zakończenie plastikowe) mieszadełek robota domowego - stal nierdzewna i wybiłem/przewierciłem te węgierskie główki (można i niemieckie a są spawane). Potem migomatem (albo zanitować)
Działają, dobrze równają się papierkiem600,
jest porządek ze smr. grafitowym.
Ważne też mieć dobrze ustawione (w stosunku do osłony bębna/podstawy) uchwyty z otworami do tych młoteczków - bo nie powinien się młoteczek obrócić w otworze o całe 90stp. Nowe blaszki (otwory mają okrągłe) kłopotliwie jest nitować, ale są. |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2004-08-27, 21:35
|
|
|
dla nie kumatych ...
bremsepaste ....... pasta do chamulcy
body.... nivea body
pozdro :) |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2004-08-28, 07:31
|
|
|
Hydrauliczny uklad hamulcowy ma z hamulcem recznym sporo wspolnego, bo w zaleznosci od regulacji tego drugiego zmienia sie pojemnosc ukladu!
Bardzo bym chciał to zrozumieć. Dla mnie delikutaśnie mówiąc to bzdura. Pojemność ukłądu o której mówisz regulują samoregulatory. Ręczny nie może być podciągnięty "dalej" niż samoregulator. |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-08-28, 19:45
|
|
|
| Przecież jasne że hydraulika nie ma nic wspólnego z ręcznym To są przecież DWA NIEZALEŻNE układy hamulcowe Ręczny to przecież awaryjny chamulec Pada hydraulika i zostaje mechanika a przewód hamólcowy może strzelić w każdej chwili Niby pompa jest(czasem) dwóobwodowa ale...Ręczny ma być i już I ma być ani za lużno ani za sztywno tylko tak jak być powinno czyli w sam raz |
|
|
|
 |
Adamek
Gość
|
Wysłany: 2004-08-29, 19:32
|
|
|
Smar miedziowy - właśnie zakupiłem za 3zł tubka i jest do osłony połaczeń elektrycznych. Boję się, że jako smar w otoczeniu cylinderków i tłoczków to się Cu utleni i będzie wiązać z Fe. Nic nie napisali o takim zastosowaniu sm.miedziowego.
Zastosowałem ponownie smar do cylinderków (może on silikonowy) teraz z cieniutkim jak igła dozownikiem, który można wetknąć pod gumkę. Dałem orginalny DDR oring do cylindra (zaciski), Wegierską osłonkę cylindra i org. prowadniczki zacisku, bo węgierskie są z litej gumy - przykleją się do prowadnic po pierwszym przegrzaniu, nie ma tam miejsca na silikon i hamowanie (po dotarciu) jest z jednej strony tarczy. Meldują mi, że po 2-dniu jest sucho, że hamuje to ja wiem. |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-08-30, 08:13
|
|
|
| Acha dzięki za 'body' Już troszkę kumam |
|
|
|
 |
|
|