|
[601]A wiecie że... |
| Autor |
Wiadomość |
Drożdżu
Gość
|
Wysłany: 2004-04-04, 17:10
|
|
|
| Gdzie można kupić tą gazolinę i co to konketnie jest?? |
|
|
|
 |
Złoty
Gość
|
Wysłany: 2004-04-04, 17:56
|
|
|
Dobra panowie da sie przerobic 2-takta na gaz, ale co z przeglądami i ogolnie legalizacją... przeciez przy najmniejszej kontroli drogowej moze byc z tego niezly kanal...
Drozdzu: Gazolina to najwieksze uplynnione g...wno w historii motoryzacji oczywiscie zartuje sobie, sam na tym jezdzilem i to juz nie jednym trabem, jest to paliwko wytwazane "chyba" z odpadu ropy naftowej, lub cos w tym stylu, i ma okolo 80-90 oktanow... Trabi sprawuje sie na tym niezle, tyle samo pali, mieszanka jest standardowa 1:50, no i przedewszystkim gazolinka jest o polowe tansza od benzyny...
jezeli chodzi o dokladne informacje to radze pytac Pici bo on chyba o tym bedzie wiedzial najwiecej...
...pozDDRawiam....
Gazolina jest The Best*
*jezeli chodzi o 2-takty w dzisiejszych czasach... DiT ~dobre i tanie (jak w Albercie) ha ha |
|
|
|
 |
Borsuk
Gość
|
Wysłany: 2004-04-04, 18:37
|
|
|
| Gazolinka fajna sprawa , tylko kto to bedzie sprowadzal w oplacalnych ! ilosciach z Podkarpacia na Slask i gdzie to bedzie skladowal , jezeli ktos by tak zrobil to moglbym dac nawet te 2 zl za litr ! Bylo by super , gdyby kto sie porwal na taki pomysl , napewno szlo by mu to jak cieple buleczki ! |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2004-04-05, 14:27
|
|
|
no a ja kiedyś sobie wymyśliłem inny sposób... Zatankować benzynę - mieszankę np. 1:10 z olejem, a gaźnik tak ustawić żeby dawał tylko 20% paliwa (czyli porcja oleju odpowiednia), pozostałe 80% paliwa to gaz...
i powinno działać, bo jak się "normalny" wóz przełączy z benzyn na gaz za szybko - tak że benzyna nie zdąży się wypalić, to silnik chodzi tylko oczywiście jest przelewany (na wolnych obr zgaśnie).
zastanówcie się nad tym bo to jest prosta metoda... |
|
|
|
 |
Michał Olejniczak
Gość
|
Wysłany: 2004-04-07, 12:29
|
|
|
Wartborgini ma rację było o tym gdzieś na stronach warczyburga. Zresztą temat gazu i zweitaktów też był na forum. Ja równierz swego czasu się nad tym zastanawaiałem i powiem że w sumie nie jest tak trudno i drogo jeśli się ma czas i miejsce - ja ich niemiałem.
A ze smarowaniem to tak jak wyzej zwykły dozownik oleju od motocykla i jest git. Chociarz mysle że w 601 nie sprawdzi sie to do konca. Zanim zwróci sie instalacja zdązycie jaechać co najmniej dwa wały. Zuzycie silnika bedzie co najmniej dwa razy takie jak normalnie niewiadomo jak byscienawet ustawili dozownik. Troszkę lepiej było by z rozwiązaniem jakie ptrzedstawił Warborgini ale to już też nie to. Lepiej pozbierać na trampolo albo jakis silnik.
Pomyślcie ile trzeba kilometrów żeby te 1900zł (jakie ktoś tam napisał za montaż do zweitakta?) sie zwróciło ile przez ten czas wałów dobijecie nie licząc innych zuzywających się cześci................. ;( |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-04-07, 13:07
|
|
|
Ja napisze brutalnie:
To wszystko moze sie okazac bzdurami jesli nikt nie bedzie chcial zalegalizowac takiego wynalazku, juz nie mowiac nawet o przeprowadzaniu procesu homologacji czegos takiego.
Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
Michał Olejniczak
Gość
|
Wysłany: 2004-04-07, 14:52
|
|
|
"No i wyladował. W.... I nasz misterny plan też w......" ;o)
Nic dodać nic ująć |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2004-04-07, 18:49
|
|
|
| michał włozyłeś juz ten silnik od cappy???????????????? |
|
|
|
 |
Michał Olejniczak
Gość
|
Wysłany: 2004-04-08, 06:30
|
|
|
Nie bo mój plan też poszedł....
W tej chwili jestem w trakcie zamiany auta - niestety nie na osobowe ;( (szczegóły na priva: michal.olejniczak@hestia.pl). Wogóle jak by został to bym przeszczepił...... |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2004-04-08, 13:56
|
|
|
Taaak...
A może z innej beczki skoro już takie wynalazki tworzymy...
Czy myślał ktoś o przerobieniu chłodzenia 601 na ciecz ???
Bo to też nie było by skomplikowane, a podobno wartburg 353 dzięki temu właśnie, że ma prawidłową temperaturę silnika - ma praktycznie 2 razy większy przebieg na silniku...
Pare metrów rurki miedzianej dobrze wpasować między żeberka cylindrów, trochę pasty termoprzewodzącej, tremostat, pompa i już...
A jakie ogrzewanie na zimę...
No i z przednim tłumikiem problemów nie będzie...
(można nawet wyciąć hehe).
pozdrawiam |
|
|
|
 |
Zbyszek 601delux
Gość
|
Wysłany: 2004-04-08, 13:58
|
|
|
| pompa np od hycomatu.... |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2004-04-08, 14:08
|
|
|
| dalsze informacje o gazie w 601: pojawia się problem tworzenia mieszanki-gaz z powietrzem sprężany w karterze + pech = wielkie duuuup!!! Pojawił się problem wtrysku bezpośrednio w okno wlotowe...A to kosztuje, i to dużo: obłożenie silnika elektroniką, zakup instalacji gazowej ale z wtryskiem gazu ciekłego... Pojawił się problem zrobienia czegoś w rodzaju odmy- bo olej z osobnego smarowania całego ustrojstwa musi gdzieś odpłynąć-bez tego szybko zaleje silnik, a z powietrzem to nie wierzę żeby się mieszał. Koszty na poziomie tych problemów to ok 6000-6500 zł. Więc to się na prawdę nie opłaca, ale jest wykonalne. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2004-04-12, 00:17
|
|
|
| dokladnie,koszty wielkie.da sie wszystko.jednak tak fanatycznie bym nie patrzyl na te dozowniki oleju z saaba-nie mialy az tak wielkiego przebiegu,po drugie trabant w zyciu nie zrobi 100tys na wale,wlasnei przez chlodzenie,wartburg zrobi wlasnie przez to ze ma to chlodzenie, a w saabach dozownik sie sprawdzal,ale na cieplym silniku-na zimnym ten olej nie bardzo sie rozprowadzal,no i kupa-pare numerow z niedosmarowanym walem korbowym i efektow chyba nie musze tlumaczyc.dlatego ostatnie 2t saaba nialy smarowanie w paliwie, dlatego tez niemcy nie wprowadzili tego na masowa skale, warby z dozownikiem-wszyscy slyszeli,nikt nigdy nie widzial...fakty,panowie,fakty.no i do lpg w warbie to jednak przydalby sie wtryski,nawet 3-kazdy na 1 gar,sterowane elektronicznie,wtryskujace gaz tuz przez zamknieciem okna wlotowego przez przesuwajacy sie w gore tlok.szkoda gadac jakie koszty,jesli ktos ma kase niechaj eksperymentuje i robi/wymienia silniki podczas testow.mysle ze z homologacja nie byloby problemu,jesli zalozona instalacja bylaby w autoryzowanym warsztacie-w koncu musi miec osprzet homologacje,a ze dodatkowo trzeba bylo sie nagimanstykowac i ingerowac w silnik-tego juz panie w UK nie musza wiedziec...pozdrawiam,z checia poczekam na jakies pozytywne wyniki eksperymentow praktycznych (tzn. lpg w 2t i 50tys km przebiegu-ponizej tej wartosci wyniki nie beda interesujace) |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2004-04-13, 00:14
|
|
|
trabant w zyciu nie zrobi 100tys na wale
zrobi. mój zrobił - remont miał po 102000 km.
a chłodzenie cieczą na pewno by mu w tym trochę pomogło |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2004-04-13, 12:47
|
|
|
tak, ja kiedyś rozmawiałem z mechanikiem który od 30 lat robi przy trabantach 601 i wartburgach 353 (bo na polo/golfach sie nie zna)i stwierdził, że warczyburg ma taki przebieg na wale właśnie dzięki odpowiedniej temperaturze silnika !!!
Bo przeciez smarowanie ma takie samo... |
|
|
|
 |
|
|