|
Klepanie zaworów?! |
| Autor |
Wiadomość |
Sergiusz
Gość
|
Wysłany: 2002-12-04, 19:15
|
|
|
Hej!
Jak odpalm silnik to strasznie mi cos klekocze. Myslalem, ze to moze cos ze ssaniem bo dzwiek znika jak silnik sie rozgrzeje. Pawel Filipczak zasugerowal mi, ze to pewnie zawory. Przylozylem ucho do pokrywy no i chyba to rzeczywiscie to. Dzwoni az zeby bola. Czym to grozi i co moze byc powodem? Dolalem narazie oleju, ale zbieg ten niewiele pomógł. Czy to kwestia zapłonu?
[%sig%] |
|
|
|
 |
Daniel Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2002-12-04, 20:41
|
|
|
a ile czasu ci klepia od odpalenia?
[%sig%] |
|
|
|
 |
Sergiusz
Gość
|
Wysłany: 2002-12-04, 22:15
|
|
|
Cichnie z czasem i znika jak silnik sie rozgrzeje, tzn kontrolka temperatury przechodzi z zoltej na zielona. Jaet to cholernie niepokojace bo mam wrazenie ze cos sie rozsypie. Szczegolnie nieprzyjemne staje sie to jak wkrecam go na obroty. Przy nskich cichnie przy wysokich dudni, wali i wogole.
[%sig%] |
|
|
|
 |
mad
Gość
|
Wysłany: 2002-12-04, 23:05
|
|
|
witam
Klepanie powoduja hydrauliczne regulatory luzu zaworowego (czy jakos tak;-)), sprawdz olej, a jak dopiero co kupiles traba - to lepiej od razu go wymien. Powinno pomoc, i szybciej beda przestawaly klepotac.
Klapanie spowodowany jest tym ze olej z magistrali splywa do miski i zanim spowrotem naplynie do regulatorow to troszke czasu mija(jak olej jest stary-zuzyty to moze to trwac dluzej)
Pozdrawiam
[%sig%] |
|
|
|
 |
Daniel Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2002-12-04, 23:21
|
|
|
lub jak szklanki sa skopane lub brudne, ale jak ustaje po 2-3 minut to jest OKI
[%sig%] |
|
|
|
 |
Sergiusz
Gość
|
Wysłany: 2002-12-05, 00:28
|
|
|
No mniej wiecej po 3 minutach ustaje. Nie mozna sie tego jednak jakos pozbyc. Traba mam juz prawie 2 latai bedzie to juz druga zima. Wczesniej nie bylo takich objawow. Dopiro od 2 miesiecy moze? Ale do tej pory nie mialem odwagi w nim grzebac. Moze dolanie jakiegos teflonu, czy czegos innego by pomoglo? Jezdze na elfie mineralnym, a poziom trzyma w normie.
Duzo jezdze takich krotkich 10 minutaowych tras i ciagle na zimnym silniku.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2002-12-05, 09:25
|
|
|
Nie dolewaj zadnych teflonow. Jezeli olej wymieniles i poziom jego jest ok i zaprzestaje po 2-3 minutach, to wszystko jest ok.
Mozna by wprawdzie poprzeczyszczac szklanki, powinny klekotac krocej. Gdyby zalac olejem syntetycznym o mniejszej lepkosci zimowej, rowniez by sie szybciej napelnialy i przestawaly by klepac.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Sergiusz
Gość
|
Wysłany: 2002-12-05, 15:36
|
|
|
No to powstaje pytanie czy takie dolewanie oleju syntetycznego o mniejszej lepkosci do mineralnego nie zaszkodzi calosci? Narazie ograniczylem sie do dolania starego oleju. Ale dzieki za rady. A tak wogole to co to sa te szklanki?
Zastanawiam sie czy to mozliwe? Plyn chlodniczy tez jest jakos pompowany. Jest takie miejsce do ktorego zbiegaja sie wszystkie rurki. Z prawej strony troche nad ostatna swieca. Nie wiem czy to nie tam tak cos klepie? Ale byc moze juz wymyslam.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2002-12-05, 17:08
|
|
|
Oleju nie mozna dolewac, trzeba zmienic caly. A szklanki to jest cos takiego, co popycha zawor i reguluje luz pomiedzy krzywka walka rozrzadu a trzonkiem zaworu.
Miejsce gdzie zbiegaja sie wszystkie rurki po prawej stronie silnika to obudowa termostatu. Nic w niej klepac nie moze. Troche wyzej jest rozdzielacz zaplonu (to na czym kopolka siedzi), to moze klepac, ale nie tak glosno, jak sugerujesz. Pozatym klepanie rozdzielacza zaplonu by nie ustawalo po 3 minutach.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Sergiusz
Gość
|
Wysłany: 2002-12-05, 23:08
|
|
|
Poprostu zajebiscie!!! ))
To w jaki sposob odpisales wspaniale poprawilo mi chumor. Super lopatologicznie. Czuje sie jak tluk i ignorant ale wszystko rozumiem )) mam wrazenie , ze po dolaniu oleju stopniowo sie poprawia. Jeszcze raz dzieki za tak wyczerpujaca odpowiedz. Pozdro!
[%sig%] |
|
|
|
 |
|
|