|
ochrona akumulatora |
| Autor |
Wiadomość |
kamillozo
Gość
|
Wysłany: 2002-12-09, 10:06
|
|
|
Ostatnio zastanawiałem się jak skutecznie ochronic akumulatorek przed mrozami no i nie miałem lepszego pomysłu jak standardowy - styropian.
Ale kumpel zaproponował mi piankę poliuretanową. Czy ktoś tego próbował? Skuteczne? |
|
|
|
 |
Michał Olejniczak
Gość
|
Wysłany: 2002-12-09, 10:10
|
|
|
Ja swój aku dostalem od wuja i on ocieplił go czymś takim co wygląda na styropian (bardzo cieńki) oklejony aluminiową folią (jak na folię alu to gruba). I jak u nas rano było -15C to nie miałem żadnych problemów.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Michał Olejniczak
Gość
|
Wysłany: 2002-12-09, 10:21
|
|
|
Tak to chyba to.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Walker
Gość
|
Wysłany: 2002-12-09, 15:44
|
|
|
No wlaśnie. Dobry temat. Ostatni mi nie chciał odpalic tak mu akumulatorek zmarzł. W mądrej książce pisza żeby na zime zabierac aku do domu. Bahah! Dobre zwłaszcze że dom mam 25 km od garażu. Polecam. Dobrze na bicepsy robi. A tak na serio to przyszedł mi do głowy taki oto pomysł. Przed odpaleniem ustawiam przy bateryjce na 10-15 min farelka i grzeje akumulatorek. Czy to coś pomoże, czy nie zaszkodzi?
[%sig%] |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2002-12-09, 18:22
|
|
|
Jezeli farelek nie bedzie zasilany z tego akumulatora, to nie zaszkodzi :) A co do podgrzania, to powinno to dac pozytywny efekt.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Skazoo
Gość
|
Wysłany: 2002-12-09, 23:26
|
|
|
A ja wątpię w te wszystkie pomysły z otulinami na akumulator :) Przy postoju przez noc w zimę samochód wyziębia się do temperatury otoczenia a akumulator nie jest wcale w lepszej sytuacji. Po prostu trzeba profilaktycznie podładować akumulatorek co tydzień (oczywiście jeśli starszawy) i nie będzie kłopotów. A i podstawowa zasada w duże mrozy !!!!! przed włączeniem rozrusznika zapalić światła coby podgrzać akumulatorek małym prądem od środka. Następnie (jakieś 2 do 5 minutek) wyłączyć światła i kręcimy.............
[%sig%] |
|
|
|
 |
Daniel Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2002-12-10, 10:59
|
|
|
eeee uszyc mu czapke z futra nie zaszkodzi :))))
[%sig%] |
|
|
|
 |
Walker
Gość
|
Wysłany: 2002-12-10, 18:42
|
|
|
Skazoo nie zgadzam sie. Mam nowiutki akumulatorek i i tak pada. (tyle ze 6V no i prądnice) i jest wiecznie niedoładowany. Ale nie jeżdze a prostownik tez tylko na krótko podłączam, jak jestem w warsztacie i niestety nie bardzo ma ochote odpalac. spróbóje zastosować taki myk, że prżed odpaleniem podgrzać farelkiem, włączyć na troche światełka i wcisnać sprzęgło. Zobaczym co z tego wyjdzie. Trabimaniaki pamiętajcie: Przed odpalaniem wciskamy sprzęgiełko. To nic nie kosztuje a odłącza skrzynie biegów i rozrusznikowi łatwiej kręcic.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Lukasz Ludziejewski (Roba
Gość
|
Wysłany: 2002-12-10, 19:54
|
|
|
a ja mam inny sposob dzialajacy od wiek wiekow w kazdym aucie.
jak chce odpalic autko i widze ze jest ziiimmmnnooo, to najpierw wlaczam swiatla - tak swiatla! czekam jakies 10sek. wylaczam, odczekuje jakies 2-5sek i odpalam bzyczka. co to daje?
jakies costam zachodzi w aku podczas wlaczonych swiatel. jak przychodzi czas na zakrecenie rozrusznikiem, to akumulatorek spokojnie go kreci.
pierwszy obrot jest slaby - bo wszystko w silniku zimne, ale juz drugi spokojnie odpala.
a co do sturopianiku, to nazywa sie takie cos "ekran zagrzejnikowy" i koszt tego czegos za 5m x 0.5m to okolo 15pln. warto! mozesz tym wylozyc cale auto! o! to jest mysl :)) jutro boki i drzwi w srodku moze poobklejam tym :)))
[%sig%] |
|
|
|
 |
Walker
Gość
|
Wysłany: 2002-12-11, 09:45
|
|
|
Ej ludziska jakiego mam pomysla!!! Normalnie kupujecie se takie grzałki co rybki w akwarium grzeją, odkrecacie koreczki na akumulatorze (za wyjątkiem tych co mają bezobsługowe bateryjki) i wkładacie grzałeczki do akumulatora na minut kilka, kilkanascie. Grzałeczki do prada i grzejemy bateryjke. I co wy na to? Ja jestem z siebie dumny.
[%sig%] |
|
|
|
 |
|
|