Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
(...) WARSZTATY!!!
Autor Wiadomość
Kuba Kowalewski
Gość
Wysłany: 2002-10-11, 10:39   

Od wiosny proboje doprowadzic swoje 1,1 do stanu uzywalnosci.
Najpierw w kwietniu oddalem auto do blacharza na Popiela 8 (nie pamietam dokladnie). Mial wymienic progi, polozyc lakier i wymienic amorki. Trwalo to 6 tyg, kosztowalo tyle co T 1,1. Przednie amorki rozpadly sie po 4 tyg. lakier puszcza i widac niedorobki.
W lipcu wymienilem amorki na Chłodnej. Szybko, za 900 zł wsio. Potem pojechalem znowu na Chlodna, zeby zdiagnozowali mi dlaczego zapala sie kontrolka oleju (przy niskich obrotach). Mysleli 3 dni i stwierdzili, ze konieczny jest remont silnika. Wyjeli motor i przez 4 tyg !!! czekali na czesci. Kiedy wreszcie przyszly 2 tyg skladali do kupy (zaplacilem wiecej niz za "nowy" woz). Silnik byl zlozony, ale lalo sie z niego jak cholera, latal jak po pustym sklepie i nie dzialala elektryka. Wrocilem do zakladu i kazalem to poprawic w ramach gwarancji. Przez 2 dni nie byli w stanie dokrecic 3 srub. Zrobilem to sam w warsztacie obok (paczka papierosow za pozyczenie kanalu). Wycieki oleju warsztat zlikwidowal w ramach gwarancji - wysmarowal silnik silikonem!!! Kontrolka oleju zapala sie nadal.
Tydzien temu w Ustce, bylem na urlopie a poniewaz padalo spedzalem czas w warsztacie ;). Mechanik na moich oczach rozebral silnik pokazal wszystko po kolei. Remont silnika na Chlodnej polegal na wymianie pierscieni. Kontrolka swiecila, bo pompa oleju byla zuzyta. Niestety nie bylo szans w Ustce zdobyc nowej. Dzisiaj moje trabi stoi na rogu Duchnickiej i Przasnyskiej i ma wymieniana pompe. Jak i tu mi cos spieprza to to zabije na miejscu.

Sedno sprawy - Czy jest w Warszawie warsztat, który nie spieprzy roboty??? Nie musi byc tani. Nie oddam na Chlodna samochodu w ramach gwarancji, bo chce zeby byl zrobiony DOBRZE a nie za darmo!
Drobne naprawy robilem jeszcze na Modlinskiej (peknieta uszcz. glow. - mechanik przeczyscil rurke zbiornika wyr.) QICK-FIT??? - nie zalozony dekielek z tylu kola, Parowcowa "Auto Gwarant" - wymienione hamulce trzymaly zawsze, bez wzgledu na operacje pedalem;).

PS. mam zamiar spalic warsztat na Chlodnej ale nie chce zeby zajely sie przylegle ;)) Czy ktos ma doswiadczenie w podkladaiu ognia??? ;))

[%sig%]
 
 
Daniel Filipczak
Gość
Wysłany: 2002-10-11, 10:49   

współczuję fachowości warsztatów w stolycy

[%sig%]
 
 
Skazoo
Gość
Wysłany: 2002-10-11, 12:37   

Ja proponuję nie podpalać tylko wysadzić w powietrze :) Takie firmy są i nieraz można trafić na ich przedstawicieli (np na stadionie X-lecia :)
Co do fachowości warsztatów to niestety ale nie ma mechaników z prawdziwego zdarzenia od trabantów (zresztą czy są od innych samochodów :))). Moja rada jest taka: dobra książka o naprawie samochodu, kawałek garażu i do roboty. Wiem że zaraz ktos powie że nie chce mu się, ale niestety taka jest prawda że jak chcesz żeby coś było dobrze to zrób to sam. Nasze samochody (zarówno dual jak i polówka) są stosunkowo prostymi i mało skomplikowanymi konstrukcjami i nie ma się czego obawiać.
Tak na koniec to niskie ciśnienie oleju na wolnych obrotach nie może być spowodowane uszkodzonymi pierścieniami. W takim przypadku (przelewanie się oleju do cylindra) trab zużywałby 1 litr oleju na 10 km :) i nie miałby nic a nic mocy (przdmuchy na pierściniach).

[%sig%]
 
 
Bombi
Gość
Wysłany: 2002-10-11, 14:49   

Witam!!!

Tez moge dodac pare groszy do tego tematu.

Co do ksiazki i samonapraw!
Ostatnio padlo mi cos w alternatorze spedzilem z 3 alternatorami, 4 regolatorami napiecia kupa narzedzi, lutownica i znajomym elektonikiem 4 noce i dupa nic nie wydumalem. Nawet alternator z jezdzacego Trabancika nie pomogl. I pojechalem na Antoniewska.
A ponizej moje zeznania warsztatowe.

Konstruktorska:
1. Przez 1/2 roku nie byli w stanie wyregolowac gaznika.
Po sprzedazy dokonal tego podmiejski gaznikowiec, czyszczac go!!!
2. Moj obecny Trabi mial tam wymieniony rozrzad (pasek) po przejechaniu
jakiegos tam odcinka, przyjechalem na regolacje. Uslyszalem wszystko
jest OK. Po 2 m-cach pompa wody zaczela coraz intensywniej cwierkac.
Stwierdzilem ze tam juz nie pojade, z paru innych wzgledow co do
ktorych nie mam pewnosci wiec nie opisze.

Raczej tam sie nie zglosze, a na 100% z elektryka, koles robil mi uklad zaplonowy przez 7h zreszta u mnie w garazu. RZENADA!!!

Antoniewska 21.
1. Znizki dla CartoonTrabanciarzy okolo 10% na haslo Catoontrabant
2. Kazda cena do negocjacij. Tylko z szefem.
3. Pojechalem wlasnie tam w celu sprawdzenia pompy.
Okazalo sie ze pasek jest przeciagniety jak cholera.
Poluzowali go baaardzo i pompa przestala cwierkac. Ceny brak, za FREE
4. Za zlozenie z 2 alternatorow jednego, zabawe z okablowaniem
(zmiazdzona wiazka przez mocowanie maglownicy) walka z rozrusznikiem
zaplacilem 100 PLN.

Jak na razie nie mam zastrzezen, tymbardziej ze wlasciciel ma sentyment do
Trabantow jezdzil kombiakiem. No moze 1 zastrzezenie. Markov mial do wymiany poduszke przy skrzyni biegow krzykneli tam 60 PLN a zrobil to na Karmanie za 15 PLN.

To tyle co moglem wplesc w wasze zdanie.

Pozdrawiam Bombi
Trabant 1,1 LPG

[%sig%]
 
 
Michał Olejniczak
Gość
Wysłany: 2002-10-11, 14:59   

Najlepszymi mechanikami od Trabantów są smi Trabanciarze. I też zgodzę się z Psikiem że nie ma pożądnych mechaników nie tylko od Trabich ale od innych wozów też. Sam się w czoraj o tym przekonałem, auto Ojca było niby sprawdzane przez trzech mechaników (tj w trzech różnych warsztatach), a jak mówiłem że żuca na zakręcie to się na mnie patrzyli jak na idiotę, po pół roku takiego jeżdżenia wczoraj na zakręcie prawe koło się zablokowało o nadkole i całe szczęście że dopiero ruszaliśmy!!
Tak jest z tymi mechanikami. Nie chodzi o to żeby od razu kupować cały warsztat ale może masz garaż lub masz znajomego Trabanciarza z garażem. W stolicy jest was dużo na pewno coś byście wymyślili.
A swoją drogą to jak by się znaazł ktoś kto ma jakiś duży garaż to można by było zorganizować jakiś "autoryzowany" serwis Trabiego. Mało to jest bezrobotnych mechaników Trabanciarzy!!

[%sig%]
 
 
Kuba Kowalewski
Gość
Wysłany: 2002-10-12, 08:05   

Dzieki za rady,
moze pogadamy jutro na Torwarze

[%sig%]
 
 
MarKov
Gość
Wysłany: 2002-10-13, 09:37   

tylko jedna uwaga poduszke mialem wlasna (dostalem od Prezesa) ;oo

[%sig%]
 
 
Lukasz Ludziejewski (Roba
Gość
Wysłany: 2002-10-14, 23:52   

ile kapuchy dales za wyjecie silnika w 1.1 ?

[%sig%]
 
 
Kuba Kowalewski
Gość
Wysłany: 2002-10-15, 13:28   

Lukasz nie wiem do kogo to pytanie. Ja dalem wicej niz cena gieldowa samochodu.

[%sig%]
 
 
Kuba Kowalewski
Gość
Wysłany: 2002-10-15, 13:39   

Michal zadal pytanie "malo jest bezrobotnych trabanciarzy".
Jesli ktorys w okolicach wawy (najlepiej pn - Zolib, Lomianki) to czekam na telefon - 501 16 17 29

[%sig%]
 
 
Michał Olejniczak
Gość
Wysłany: 2002-10-15, 13:54   

Chciałem wnieść poprawkę do swojej wypowiedzi że nie ma porządnych mech. Okazuje się że laweta (wtedy jak urwało się koło w Taty aucie), zawiozła (raczej znajomy "jej" kazał) nas do super mechanika. Naprawdę nie dość że za wymianę wachacza na nowy wziąl 40 zł za koło za robociznę to i jeszcze za części sobie nie przyciąl (zaokrąglił 0,30 groszy tylko). Tak więc uczciwi mechanicy (czy też jak tutaj warsztaty) się zdarzają ale są gatunkiem na wymarciu

[%sig%]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11