Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
ladowanie:D
Autor Wiadomość
qba_601
Gość
Wysłany: 2002-10-09, 18:43   

sorrka ze znow zawracam wam glowe ale po moich nieszczesnych hamulcach kture do tej pory ciekna przyszla dzis pora na ladowanie

pasek jest i nawet sie nie slizga za wczasu wymienilem regulator napiecia , strasza mnie ze to moga byc diody lub inne ustrojstwa
a co wy na to ??

kontrolmka przygasa jak chodzi i po dodaniu gazu tez ale wciaz sie mruzy
co to moze byc ??
 
 
trabii
Gość
Wysłany: 2002-10-09, 19:17   

buraku to są prawdopodobnie diody ewentualnie regulator narka
 
 
Michał Olejniczak
Gość
Wysłany: 2002-10-10, 11:48   

Nie koniecznie. Ja u siebie miałem ten sam problem. Wyminiłem przewody od akumulatora, klemy regulator miałem prawie nowy. Przejeździłem tak troszkę aż w kocu trafiłem do elektryka który zakładał mi parę miesiecy wcześniej alternator. Okazało się i ż w środku źle polutował jakieś kabelki i od temperatury kalaonia którą spawał się lekko stopiła i stykała z masą co robiło zwarcie. Jest jeszcze jedna możliwość. Kabelek od alternatora (jeśli masz alternator) mógł się poluzować i pokazuje przez to że jest słabszy prąd (też wiem z autopsji). Z elektryką to przez te półtora roku troszkę miałem do czynienia i teraz się orientuję ;P

[%sig%]
 
 
mad
Gość
Wysłany: 2002-10-10, 15:06   

Witam

Ja mialem to samo jakis tydzien temu, pojechalem do elektryka i ten wymienil mi jedna diode w alt. i jest ok (koszt ok 40 zl). Jak chcesz sprawdzic na wlasna reka to zobacz czy z alt. wychodzi prad - jak nie to na pewno diody, no lub szczotki ;-)
Pozdrawiam

[%sig%]
 
 
Skazoo
Gość
Wysłany: 2002-10-11, 08:38   

A dla mnie to jest jedno pewne. Nikt nie wie o co chodzi :) Co jest pierwszą czynnością przy nie pewnym ładowaniu (zarówno za małym jak i za dużym) ??? Zakłada że regulator napięcia jest sprawny.
Pomiar napiecia na zaciskach akumulatora i alternatora na wolnych obrotach i podczas sdodawania gazu. Powinno ono wynosić 14 V +- 0,2 V.
I po pomiarze mamy dwie możliwości:
Gdy mamy właściwe napięcie to problem tkwi w przewodzie lampki kontronej. Gdy napiecie jest niewłaściwe to sprawdzamy diody, ewentualnie szczotki :)) Co do sprawdzania diod to proponuję zajrzeć do książeczek pt Naprawa Trabanta 601 i Naprawa Wartburga 353 !!!! (tak to nie pomyłka w warczyburgu jest ten sam alternator co w trabim, a w książce do warczyburga jest pełen opis badania alternatora)
Ja np miałem przez jakis czas problem z gotowaniem się akumulatora. Okazało się że mam w instalacji 18 V :)))) wymieniłem regulator i po wszystkim :) całe 10 minut roboty. Pozdroofka

[%sig%]
 
 
Piotrek
Gość
Wysłany: 2002-10-11, 22:34   

taaa a u mnie przyczyna swiecenia kontroli ladowania byl slaby styk pomiedzy kablem + a rozrusznikem :) - powód - stopiana plastykowa izolacja ww. kabla.
 
 
qba_601
Gość
Wysłany: 2002-10-13, 09:02   

spoksik ludziska juz wiem co to bylo bo to poprostu padal jedna dioda :)
teraz w polowce mam juz nowy regolator ktury zmienilem wczesniej , nowe szczoteczki no i tylna obudowe z diodami od 601:)

tylko sie teraz zastanawiam od czego zalezy amperaz alternatora :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 11