|
Mokry bagaznik i straszne dymienie |
| Autor |
Wiadomość |
Grzegorz Zalewski
Gość
|
Wysłany: 2002-10-09, 06:13
|
|
|
1. Mam pytanko jak mozna uszczelnic trabiego stal (i stac bedzie) na dworze jak lalo. Wczoraj montuje nowe tablice do niego a w bagazniku lewe nadkole wilgotne a prawe calkowicie mokre. W środku tez jest mokry (jak unioslem dywaniki to filc pod nimi byl wilgotny)
2. Odpalilem go wczorej (dopiero bo mi akumulator zdechl) i pojezdzilem nim chwilke na podworku (ok 2 litrow w baku i brak ubezpieczenie wiec nigdzie dalej sie nie ruszam). Zaczol dymic jak smok. SSanie wyciagniete ostro przegazowany noga z gazu a tu gasnie (czy to normalne?, na rozgrzanym silniku nie gasnie), odpalam drugi raz wsteczny naginka nawet ladnie idzie, hamulec jedynka i tutaj muli :( macie szakies pomysly?? kwestja zlej mieszanki? regulacji gaznika? sprzegla?
pozdrawiam Grzegorz |
|
|
|
 |
Michał Olejniczak
Gość
|
Wysłany: 2002-10-09, 13:23
|
|
|
Żeś go stary zalał - normalne. Ja u siebie trzymam chwilkę na ssaniu i ewentualnie póżniej 'podtrzymuje' jednolite obroty gazem. Bo mam podobny problem że jak dłużej jest na ssaniu to sie dławi.
[%sig%] |
|
|
|
 |
Skazoo
Gość
|
Wysłany: 2002-10-09, 14:43
|
|
|
To po dopaleniu traba na ssaniu zdejmijcie mu ssania tyle żeby miał równe obroty (oczywiście w miare wolne) i w drogę. W trabancie nie ma czegoś takiego jak smarowanie oddzielnym olejem więc nie ma problemu ze smarowaniem na zimno. A silnik pod obciążeniem (jazda samochodem) dużo szybciej łapie temperaturę. Oczywiście silnik może mieć tendencje do przymulania się ale jedyną receptą na to jest delikatne operowanie gazem :))
PS Kwestia dymienia samochodu przy niższych temperaturach jest oczywista. Z tym że nie jest to dym ale para wodna jaka się wytrąca przy zetknięciu ciepłych spalin z zimnym powietrzem :)) (w końcu są to silniki cieplne a nie elektryczne :))
[%sig%] |
|
|
|
 |
|
|