 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Predkosc w 1.1 |
| Autor |
Wiadomość |
Bronieq
Gość
|
Wysłany: 2002-09-21, 14:46
|
|
|
Mam pytanie dotyczace maksymalnej predkosci w Trampkach 1.1. Wg instrukcji jest 125 (z regoly producenci zawyzaja), zas czytajac posty z forum dowiaduje sie ze niektorzy wyciagaja nawet 140 (i to na gazie) [???]. Jeszcze swojego nie testowalem..., slyszalem tylko ze przy odpowiednio duzej szybkosci trabi potrafi sie unosic :)
[%sig%] |
|
|
|
 |
Gregory Peck
Gość
|
Wysłany: 2002-09-21, 15:38
|
|
|
Nie wiem czy latają trabanty 1.1, ale wiem że 601 - wysoko, ale dopiero przy prędkości powyżej 115 km/h i to tylko na polskich drogach :0)
[%sig%] |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2002-09-21, 15:43
|
|
|
To prawda, ze z reguly producenci zanizaja, inaczej jest jednak w przypadku wytworcy z Zwickau. Trabant 1.1 spokojnie powinien poleciec 150/h. Jezeli nie leci to najprawdopodobniej przyczyna jest rozregulowany gaznik lub zajezdzony silnik. Wplyw na to ma oczywiscie jeszcze wiele czynnikow, jak tarcie hamulcow, opor lozysk itp.
Jedynym zastosowanym ogranicznikiem predkosci jest palec rozdzielacza zaplonu. Oryginalna wersja z kulka odcina zaplon po przekroczeniu chyba 6000 obrotow. Aby sie tego pozbyc wystarczy kupic najzwyklejszy palec rozdzielacza.
Co do unoszenia sie samochodu... jeszcze nigdzie nie udalo mi sie poleciec. Przy 150km/h grozniejsze sa boczne podmuchy wiatru, ktore czuc juz dosc wyraznie.
[%sig%] |
|
|
|
 |
psik
Gość
|
Wysłany: 2002-09-22, 17:42
|
|
|
| witam. na 1.1 polecialem 160 - a teraz na 1.3 160 - licznik mam do 180 wiec wszystko przede mna :) |
|
|
|
 |
Lukasz Ludziejewski
Gość
|
Wysłany: 2002-09-23, 01:24
|
|
|
no to do zobaczenia w piekle :>>>>
[%sig%] |
|
|
|
 |
Maksimus
Gość
|
Wysłany: 2002-09-23, 08:14
|
|
|
Witam
Ja moją 601 na prostej pod Radomiem osiągnąłem prędkość 147km/h, polówką 150, ale teraz z nowym silnikiem 1,6 180 (bez problemu) ale to nie koniec. Niedługo raz jeszcze wymienię przednie zawieszenie i myślę że dojdę do 220km/h!!! |
|
|
|
 |
Skazoo
Gość
|
Wysłany: 2002-09-23, 08:50
|
|
|
Czy jadąc 601 złapali cię na radar że masz tak dokładnie podaną prędkość ?? u ha ha ha. Miałeś coś przerobione w tym samochodzie czy tylko ogromny żagiel i wiatr 11 w skali boforta ? :))))))
[%sig%] |
|
|
|
 |
Michał Olejniczak
Gość
|
Wysłany: 2002-09-23, 13:30
|
|
|
A ja swoim 601 kombi tydzień temu na obwodnicy (Gdańskiej) "zamknąłem" licznik tzn. licznik mam do 120 i wskazówka szła dalej (miał przy tym spalanie 10l/100km a dystans był jakieś 20 km). Podejżewam ponadto że mój licznik przekłamuje w dół.
Do żeczy przy tych 120 żeczywiśie były odcinki (szczególnie jedno pasmowe na początku) że jak przejechał tir to musiłem wysuwać skrzydła ( raz przy 120 otworzyła mi sie klapa jak przeleciał z naprzeciwka TIR ale to było rok temu, przed malowaniem).
podejżewam że max. BEZPIECZNA prędkość w naszych autach to jakieś100km/h (obojętnie na silnik) - sam tyle jeżdżę po mieście ;->>>
Niech mixol będzie z wami i uważajcie na nisko przelatujące samoloty
[%sig%] |
|
|
|
 |
Adam K
Gość
|
Wysłany: 2002-09-26, 13:21
|
|
|
Wyjść z samochodu z życiem to oczekiwany sukces "życiowy".
Nie ma bezpiecznych samochodów. No tak właśnie robiły my w warsztacie przy BMW - te nowe - całkiem i bez strupów teraz. Musiałem dobrze wymyć bo śmierdziało. Ale to niemowle przeżyło i nie ono tam nasikąło i napskudziło. Nowe prowadzone przez młode mało-żeństwo. Dały my nowe blachy przodu, wsporniki wspód, chłodnicę, reflektor jeden, drzwi kierowcy. Malowanko, cacanko i odebrała rodzinka na koszty pogrzebu i spadek.
Trabant to prostsza sprawa - co mu odpadnie to do niego nie trzeba już do nas przywozić - zakładamy też mu nowe. Wygląda zwykle doskonale.
Hamulce zwykle nierówno mu biorą - hej zaraz jak wyjechali z domu i jak kto spanikuje na dużym gazie przed TIR-em albo mijanką, hej zimą to jest robota.
Teraz już niedługo - a w zakładzie trzeba wtedy grzać żeby trysnąć szpachle i lakierki.
No tak przy 100-110km/h to jeszcze da się samochód zmysłami opanować i wylądować na miękko - a tego g. to pełno na Polskich drogach. |
|
|
|
 |
bigolus
Gość
|
Wysłany: 2002-09-26, 15:54
|
|
|
| kurcze..czy ja zamalo wypilem zeby zajazyc o co lata w ostatnim poscie...czy musze przybakac..a moze ktos mi cos wytlumaczy... |
|
|
|
 |
Adam K
Gość
|
Wysłany: 2002-09-27, 11:00
|
|
|
No, no - zrobienie hamulców to sprawa właściciela i wielkości łapówki dla "przeglądu tech." Co wiem to wiem - i wiem jak hamulce bioro, a jak silnik idzie.
Teleskopy przednie w kolumnach - weźmy tak w Trab1.1. Drogie to 260zł/szt. i "nikt" to zmienia. No jak na maszynie drgawek dostanie to jest wynik - mogę dać drgawki i na rolkach i z hamowaniem. Hm, takie coś to na muldach - ostatnie 10 latek modne na szosach i nie to co dawniej bywało - frunie i tańczy jak baletniczka - i jest mu "po hamulcach". No do protokołu zajścia spisujemy początek hamowania i wszystko gra - orkiestra marsza ż.
Nie ma w przeglądzie obowiązku odwalenia za "słabsze" teleskopy.
Może kto juz przerobił sobie teleskopy na wszędzie dostępne "wkłady teleskopowe 90-120zł" pod i z nakrętką.
Podzielenie sie tą informacją może coś zaoszczędzić z 520zł. Dzisiaj już nie są produkowane teleskopy do trab1.1 i sprzedaje starą produkcję. Kiedyś trzeba będzie zrobić ten "wynalazek" - regeneracji teleskopa się nie wykonuje ! |
|
|
|
 |
Jaco007
Gość
|
Wysłany: 2006-06-12, 11:25
|
|
|
Ja ostatnio "zrobilem" Forda Escorta (wygladal na 94 rok) z 4 lysymi, mlodymi lbami w srodku co to mysleli ze traba mozna nosem wciagac :D Jechalem akurat do Wawki z Nowego Dworu (tu mieszkam) i przed samym mostem na Wisle mnie wyprzedzil (wymuszenie). Strasznie sie wkurzylem, a ze jeszcze malolaty w srodku no to mysle ze pokaze na co stac mojego pershinga :) Wyprzedzilem ich na dojezdzie na 2 pasmowke, na 3 biegu wedlug licznika dobilem do 110 km/h, 4 bieg, kolesie za mna, osiagam 130 zaczeli juz mocno odstawac a jak zblizalem sie do 160 to jedynie wachali moje spaliny :) SZAFA ZAMKNIETA! Nawet kolesia w "ospojlerowanym i tuningowanym" lanosie zrobilem :D
Na codzien jezdze spokojnie, spalanie na poziomie 6 litrow, jazda ekonomiczna i czysto relaksacyjna. Ciesze sie z posiadania wlasnych 4 kolek. Jak tylko go kupilem do Wartborginiego (respect za stan silnika) i moja druga polowa zobaczyla jak sie jaram tym autkiem to powiedziala ze ja naprawde jestem z niego dumny i tak jest :) Nienawidze jak ktos go porownuje do malucha bo to porownanie zadne. Nigdy nie jechali widac trabem i tyle.
w poniedzialek za tydzien zapewne beda juz wymienione (albo i nie) progi i nadproza bo wolaja ratunku, wraca i rzucam go na glebe.
Jestem pracujacym studentem i trabi jest codziennie w eksploatacji. Malo pali, czesci w miare przystepne no i co najwazniejsze - SAMOCHOD KTORY MA DUSZE :)
To tak "by the way"
Pozdrawiam
Jaco |
|
|
|
 |
Dysiek
Gość
|
Wysłany: 2006-06-12, 11:35
|
|
|
| Ja moja polowka na autostradzie jechalem 130 km/h na gazie i zamknalem licznik na benzynie. Choc trzeba bylo sporo cierpliwosci, zeby sie tak rozbujac :) |
|
|
|
 |
Dzikus
Gość
|
Wysłany: 2006-06-12, 12:20
|
|
|
a mnie bez problemów dobił do 140, lekko i elegancko się rozpędził do tej prędkości, no ale więcej niestety niechciał pójść :/
ale pogrzebiemy trochę to pójdzie ;] |
|
|
|
 |
Piotr Stańczewski
Gość
|
Wysłany: 2006-06-12, 14:23
|
|
|
ja jak zakupilem swojego traba co ma niby 1.3 silnik z katowic do krakowa na prostym odcinku autostrady bez problemu do 130 licznikowych dociagnalem, trab chcial wiecej, ale cos zaczynalo walic guma przypalona, a ja gasnicy nie mialem na pokladzie, wiec stwierdzilem ze testy zostawie na kiedy indziej, ale cza przyznac ze bardzo ochoczo przyspieszal na 4reczce od 100 do 130 i zdecydowanie to nie byl koniec jego mozliwosci, obawiam sie ze skrzynia biegow dosc mocno ograniczy predkosc maksymalna w tym zestawieniu, pok ico trab jeszcze rozgrzebany jest, wiec nie mam mozliwosci sprawdzic ile "pojdzie" licznikowo, no i ewentualnie jak sie maja wskazania licznika do realnej predkosci, choc biorac pod uwage oponki 175/65/13" to jest sznasa ze pokazuje mniej niz powinien :]
Pomijam fakt ze stan podwozia w jakim pierwszy i jak narazie jedyny test przeprowadzilem, byl tragiczny, a rozpedzanie samochodu powyzej 30kmph bylo oznaka braku resztek zdrowego rozsadku, jedyne co mnie tlumaczy to fakt ze nie znalem o wtedy, i bardzo mi przykro, ze osoba ktora mi sprzedala traba, nie pomyslala na konsekwencjami ewentualnych testow ktore jak mozna bylo sie domyslic na trasie katowice - bochnia jadac przez A4 byly prawie nieuniknione...
Zastanawiam sie czy gosc mrugnalby okiem, gdyby godzine po zakupie uslyszal w radiu ze na wskutek rozpadniecia sie traba doszlo do wypadku w ktorym zginely dwie osoby (czyli ja i moj serdeczny kumpel ktory ni ebal sie wsiasc do tego pojazdu)...
Tak ze przy okazji.... odezwa do narodu... ludzie... jak sprzedajecie zlom... ktory ledwo trzyma sie kupy, albo i nie trzyma.... pomyslcie o tym ze ktos tym musi dojechac nie koniecznie blisko, zanim bedzie mial okazje stwierdzic stan faktyczny...
Ja na pytanie o mocowanie wachaczy uslyszalem ze jedno bylo zerwane, i ze byly robione... fakt, byly robione... ale nie wiem kto wpadl na pomysl zeby silikonem latac tamte miejsca... :/ |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|