|
[t1.1]regenerowane tylne amorki |
| Autor |
Wiadomość |
Karol S
Gość
|
Wysłany: 2004-01-09, 18:07
|
|
|
witam!
chcialem sie podzielic swoimi spostrzezeniami i posluchac waszych opinii na temat regeneracji amortyzatorow
w pazdzierniku rozebralem amorki i zamiast orginalnego oleju wlalem olej hydrauliczny(taki do podnosnikow)-bardzo gesty ale z braku czasu nie wymienilem pierscieni uszczelniajacych i wszystko bylo ok doniedawna ale ostatnio patrze a z amorkow wycieka olej i sa coraz mieksze zrobilem na nich okolo 4tys km auto jest coraz bardziej miekkie:( ale uwazam ze bylo warto je regenerowac(pierwsze ok3tys km byly hardcorowe-super twardy tyl w zakretach sunal jak po szynach) i na wiosne powtorze ten zabieg ale wymienie pierscionki uszczelniajace
czekam na wasze opinie i spostrzezenia
pozdrawiam karol s |
|
|
|
 |
.:Konrad Grodzki:.
Gość
|
Wysłany: 2004-01-09, 18:28
|
|
|
| Dla mnie regeneracja amorkow to rzezba w kale. Wymienisz pierscienie, pojezdzisz i znowu Ci zaczna ciec. |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-01-09, 18:43
|
|
|
Dla mnie regeneracja amorkow to rzezba w kale. Wymienisz pierscienie, pojezdzisz i znowu Ci zaczna ciec.
Wszystko zalezy od wykonania. |
|
|
|
 |
Lambretta-man
Gość
|
Wysłany: 2004-01-10, 15:12
|
|
|
Jak ktoś jest rzeźbiarzem to nie musi się znać na amorkach
Dobry fachowiec zrobi to dobrze, bo w środku to żadna filozofia, tylko trzeba umieć dobrze ocenić stan elementów.
Te nowe amory AL-KO co sprzedają w sklepach Trabancierskich to też są regenerowane !!! i w dodatku tyle kosztują. (oczywiście jak zapytasz kobiety wza ladą to powie że nowe bo niby jak, ale zobaczcie w jakie gówniane opakowanie to jest pakowane. Do nówek ALKO dodaje ładne, kolorowe pudełka. Nie ma ich w normalnej ofercie katalogowej AL-KO nowych wyrobów. Tak mi powiedział główny importer ALKO.
A wymiana samego płynu bez uszczelek też jest nonsensowna. A poza tym zakładanie polskich simeringów też daje krótkotrwałe efekty. Trzeba kupić dwuwargowe simery zachodniej produkcji !! i nowe o-ringi |
|
|
|
 |
krzysztof kotecki
Gość
|
Wysłany: 2004-01-10, 18:02
|
|
|
| DWUWARGOWE simeringi mozna kupic w firmie oring w szczecine.Dzwonisz dajesz wymiar a grzeczna pani wysyla za pobraniem paczuszke. |
|
|
|
 |
picek
Gość
|
Wysłany: 2004-01-10, 20:20
|
|
|
| Kiedyś regenerowałem jeden amortyzator w zakładzie, który się w tym specjalizuje. Dawali gwarancję trzy miesiące. Po regeneracji wytrzymał mi niecałe pół roku. Potem ponownie wylał się olej i w ogóle nie trzymał. Nie polecam regenerowania amortyzatorów. W końcu kupiłem jednego na złomie i jeżdżę na nim już ponad rok i jest wszystko ok. |
|
|
|
 |
krzysztof kotecki
Gość
|
Wysłany: 2004-01-10, 21:58
|
|
|
| TO jest loteria ,kiedys robilem amorki do escorta razem z kolesiem regenerowalismy 4 sztuki na przod i u mnie ledwo pociagnely pol roku i jeden byl smietnik a on jezdzi do tej pory i nie placze. |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-01-10, 23:20
|
|
|
TO jest loteria
Kiedyś regenerowałem jeden amortyzator w zakładzie
W Krakowie znalezlismy fachowaca ktory juz do paru albo parunastu Trabantow regenerowal - robi to dobrze i daje roczna gwarancje.
Jesli regenerowac do u psrawdzonego czlowieka, a nie paprac sie - tyle. |
|
|
|
 |
picek
Gość
|
Wysłany: 2004-01-10, 23:36
|
|
|
| Jeżeli możesz to przyślij mi adres tego fachowca. Czasami bywam w Krakowie. A ile bierze za regenerację? |
|
|
|
 |
Piotr S.
Gość
|
Wysłany: 2004-01-11, 15:06
|
|
|
| Hehehe - 3-4tyś km? To ja bym musiał co półtora miesiąca amorki robić!!:) |
|
|
|
 |
blaz
Gość
|
Wysłany: 2004-01-11, 15:59
|
|
|
| z moimi jest dziwna sprawa bo są oryginalne, olej się nie leje a są "dziwnie" twarde, jakby wytłuczone!! możliwe że już oleju nie ma czy jakos tak?? a może dało by się od innego auta nowe kupić i wpasowac jakoś |
|
|
|
 |
krzysztof kotecki
Gość
|
Wysłany: 2004-01-11, 22:53
|
|
|
| Wiesz mowiac o loterii z amorkami mialem na mysli ze my tez dalismy je do czlowieka ktory robi amorki od okolo 10 lat i mu tak wyszlo.Po blizszym zapoznaniu sie z gosciem on nam tak powiedzial-zalezy jak sie trafi amorki.Jak byly zajezdzone do ostatniej chwili to im pomoze na pol roku , a jak podjedziesz w dobrym momencie to bedziesz smigal jak na nowkach. Badz czlowieku madry i wyczuj moment!!!!!!! |
|
|
|
 |
Karol S
Gość
|
Wysłany: 2004-01-12, 17:13
|
|
|
witam!
moment byl dobry bo amorki byly miekki ale jeszcze nie wylane po regeneracji wylaly sie po tym jak zrobilem w ciagu tygodnia 800km w trzy osoby +bagaze i po tym wypadzie amorki sie lekko wylaly ale jeszcze sa calkiem calkiem
pozdrawiam karol s |
|
|
|
 |
Karol S
Gość
|
Wysłany: 2004-01-13, 09:52
|
|
|
witam!
Blazej
do przodu mozesz po malych przerobkach zalozyc cos od VW polo model 8N --- ja tyk mam i Krzysiek tak ma i pewnie jeszcze wiele osob --- co do tylu to troche gorze po przerobkach pasuja przednie od poloneza --- ale Szkielu ma takie i mnie sie to nie podoba tzn On ma z przodu od jakiegos golfa a z tylu te od poldona iii... trabi wyglada jakby zaraz mial odleciec - przod stoi bardzo wysoko(mimo iz mial skracane sprezyny) a tyl niziutko
pozdrawiam karol s |
|
|
|
 |
|
|