 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
wachacze |
| Autor |
Wiadomość |
WyCleF
Gość
|
Wysłany: 2004-02-20, 18:05
|
|
|
| mam problem z tylnimi wachaczami w moim tarbim 1.1 moze ktos ma jakis pomysl |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-02-20, 18:11
|
|
|
oooo bosch!!
tak niekonkretnie napisales ze slabo sie robi!
jaki pomysl mozna miec na problem o ktorym nic nie wiadomo?????
Trzeba sie troche zastanowic klepiac po klawiaturze... |
|
|
|
 |
WyCleF
Gość
|
Wysłany: 2004-02-20, 18:21
|
|
|
| urwała mi się śruba mocująca ta na środku samochodu i wachacz się skrzywił. Mam pytanie cz musi być oryginalny czy może od czegoś pasuje i gdzie mozna dostac |
|
|
|
 |
Engel
Gość
|
Wysłany: 2004-02-20, 19:20
|
|
|
no jasne ze pasuje ...............
............... od trabanta 1.1 lub 601 |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-02-20, 19:32
|
|
|
po pierwsze primo, wahacz się chyba pisze przez samo H, hyba...;) po drugie,jak pada śruba, to się nie zmienia wahacza. po trzecie primo to pewnie urwała Ci się i zostało jej część w środku,tak? o co Ci wogóle chodzi? |
|
|
|
 |
WyCleF
Gość
|
Wysłany: 2004-02-20, 20:44
|
|
|
| po pierwsze wali mnie jak to sie pisze,ale to juz na tym forum jest normalne ze odpowiedzi sa nie na temat:)idz na gielde itp a nie o to tu chodzi.Sprawa wyglada tak,podczas jazdy zarzucilo mnie mocno na bok,okazalo sie ze urwala mi sie ta sruba i zostala w srodku bez mozliwosci jej wyciagniecia,jedyne racjonalne wyjscie to rozwiercenie jej,chyba ze inaczej... Urwanie sruby spowodowalo wygiecie sie waHacza,drugim powodem sa pekniecia na waHaczach oraz dziury. Chcialbym wykonac remont malym kosztem,ale zepewne sie nie da.W sklepie motirex nie ma wahaczy wiec pytam sie czy ktos moze juz kombinowal z wahaczami,przerabiac itp,a moze wie gdzie mozna kupic tanio i dobre od traba. |
|
|
|
 |
sidus
Gość
|
Wysłany: 2004-02-20, 20:52
|
|
|
| Moze w mikołowie mają? Kontakt na stronie w sklepach |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-02-21, 00:30
|
|
|
| słuchaj... najlepiej będzie jak znajdziesz gdzieś na szrocie wahacz od 1.1 lub od 601 po 87'roku. śrubę która Ci się oderwała-najlepiej rozwiercić, choć nie będzie łatwo,bo ona ma ogromną twardość. mógłbyć naciąć w śrubie (trudno ten kawałek gwintowanego prętu nazywać śrubą...) np przecinkę i spróbować kręcić aż wykręcić.albo jeśli więcej wystaje, to do cholery przyspawaj jakieś ramię do tej śruby i odkręć.. sposobów jest sporo. jak odkręcisz już tą śrubę i zniszczy Ci się gwint w mocowaniu w budzie,to kup dobrą(o dużej twardości) śrubę 5-10 cm dłuższą niż standardowa, wsadź ją by przeszła na wylot i daj płaskownik(ogromną podkładkę) od strony wnętrza auta i ściśnij nakrętką. chłopaki jakiś czas temu pisali,że jest to spoko sposób na zamocowanie wahacza przy okazji polepszający zamocowanie.poszukaj takiego posta,gdzie ok.rok temu dużo się pisało o urwanym tylnim wahaczu ("przygoda maximusa" czy coś takiego). |
|
|
|
 |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2004-02-21, 01:01
|
|
|
czemu od traba po 87 roku?
przeca jezeli dobrze mi sie przypomina to tylko blaszki jakies dziwne sa w wahaczach od 1.1 (moze i w tych po 87 r.).. i niczym innym sie nie roznia..
wiec wydaje mi sie ze od obojetnie jaki rocznik 601 pasuje..
pozdr. |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-02-21, 02:58
|
|
|
po pierwsze wali mnie jak to sie pisze,ale to juz na tym forum jest normalne ze odpowiedzi sa nie na temat:)
Przeginasz - zamiast napisac o co chodzi w pierwszej wypowiedzi smarujesz jakies bzdury, a potem innych obrazasz??
Jak widac dostales wyczerpujaca informacje... |
|
|
|
 |
Narwaniec
Gość
|
Wysłany: 2004-02-21, 13:26
|
|
|
Wyclef,po pierwsze obrobine kultury i rozumu.Zanim coś napiszesz-pomyśl.Co do sprawy wachacza,dobry i sprawdzony sposób to od góry czyli z wnętrza samochodu nakręć na urwaną śrube nakrętke od koła(tą którą dokręcasz felgi na bęben lub tarcze)Narkęć ją do momentu kiedu będzie równa z gwintem od górytzn,tak abyś wkręcił wszystkie zwoje.Następnie spawarką(najlepiej migomatem)heftnij kilka razy od góry tak aby stanowiła całość ze śrubą.Następnie użyj klucza do kół(chyba najlepiej krzyżaka)i spróbuj wykręcać.Dobrze jest najpierw polać to jakimś preparatem odrdzewiającym.W większości wypadków pomaga.Co do wachacza to pasuje od każdego trabanta,przy czym lepsze są takie,które w miejscu gdzie wchodzą gumy mają 2 małe blaszki.Pełnią one role jakby trzymadełka tychże gum,ponieważ skok zawieszenia na spręzynach jest większy niż przy resorze i gumy te bardziej pracują.Wachacza poszukaj np. na szrocie.Zwróc uwage na jego stan,aby nie był zabardzo przegnity.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
WyCleF
Gość
|
Wysłany: 2004-02-22, 17:05
|
|
|
| Dzieki za porady.Bede kombinowal jutro z tym,poniewaz traba mam kawalek drogi od domu,stoi na parkingu nie pociagne tam pradu do wiartary ani spawarki :(przepchac sie nie da bo kolo sie kladzie.Na prawde nigdzie nie mozna kupic nowego wahacza?Nikt nie produkuje zamiennikow,w motirexie nie ma i nie bedzie.Uzywane to ja mam juz w moim,bo wymienialem niedawno,wzialem 2 w najlepszym stanie jakie mozna bylo dostac na szrotach w okolicy,ich stan nawet nie byl dostateczny- kawal nikomu nie potrzebnego zlomu,dzierawe i przerdzewiale. |
|
|
|
 |
Maximus
Gość
|
Wysłany: 2004-02-23, 09:38
|
|
|
| WYKRĘTAKI !!! - można również tym spróbować. |
|
|
|
 |
WyCleF
Gość
|
Wysłany: 2004-02-26, 20:33
|
|
|
| Śrubę wykręciłem od góry,poszło bez problemu.Postanowilem kupic nowe w Wawie na Nowolipkach bo koles mowił,że mu jeszcze zostały oryginalne.Mieszkam w Pile ,wiec poprosilem kolege,aby mi przywiozl.Jeden w cenie 180 złotych. Bylem zalamany wydatkiem rzedu 360+60 za gumy do wahaczy,ale jak pomyslalem sobie ze bede mial nowe i piekne to mi przeszlo.Dzis kolega przywiozl mi je.I co sie okazalo? Wahacze sa uzywane !!! tylko pomalowane czarna farba , bez problemu mozna zauwazyc,ze ktos przy nich majstrowal,zdrapywal rdze.W srodku oczywiscie pelno piachu,a w miejscu na lozyska jeszcze zostal smar. Te wahacze w 100% sa uzywane, w miejscach trudno dostepnych sklepikarz nie pokusil sie o wyczyszczenie. Uwazajcie na ten sklep,nie dosc,ze jest bardzo drogi to jeszcze walki kreca!!Jutro zadzwonie i go zje..... tyle kasy w bloto,uzywane to ja tez mam.Fakt,ze sa troche w lepszym stanie,ale za 400 PLN to bym sobie zregenerowal,zespawal itp.Wiem ,ze oryginaly sa bardzo ciezko dostepne i powinno byc na nich widac zuzycie po 15 latach lezenia,ale na tych ktos jezdzil.Koles upieral sie,ze sa nowe i przelezaly troche.Brawo ! |
|
|
|
 |
mtrabant
Gość
|
Wysłany: 2004-02-27, 00:33
|
|
|
nowe to ja widzialem tylko na ebayu w niemczech i to po 40 euro sztuka.
za dobry uzywany 3 lata temu dalem 100, fakt ze przerdzewialy nie byl i do dzis zyje.jak widac to sprawa nietania.ale gosc z nowolipek przegina jak takie numery robi! |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|