|
Kłopot z LPG |
| Autor |
Wiadomość |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2004-04-05, 14:14
|
|
|
LUKER - taaak, ja mam taki sam problem przy wartburgu, tyle że jak silnik nie jest wygrzany dobrze to jeszcze tak nie szarpie, a jak osiągnie pełną temperaturę to przy gwałtownym wciskaniu gazu tak sie dzieje.
Jak gazem operuję łagodnie to jest OK. Czasem szarpie mocno i często a czasem jest wpszytko prawidłowo...
To prawdopodobnie będzie uszkodzony reduktor.
Zawór gdyby Ci nawet odcinał dopływ paliwa to przecież po odcięciu jeszcze kilka sekund silnik chodzi...
To - mojm zdaniem - zły trop... |
|
|
|
 |
GrzegorzG (Greg)
Gość
|
Wysłany: 2004-04-05, 19:13
|
|
|
| No ja teraz mam takie same objawy, oczywiście na LPG, bo na benzynie jest ok. |
|
|
|
 |
Luker
Gość
|
Wysłany: 2004-04-05, 21:54
|
|
|
No to mnie nie pocieszyliscie. Qrcze , bo ja dopiero co go zakladalem i w sumie to mam na gwarancji jeszcze jakies 23 miesiace, ale zeby im to udowodnic....
No coz . Jak ostatnio tam bylem to ku mojemu zdziwieniu caly dzien dobrze chodzil, jak na zlosc. W takim wypadku nie mieli czego sprawdzac , ani ustawiac. A ze ten warsztacik jest jakies 11o km od mojej chaty i 30 pln w obie strony to musze sie jeszcze raz wybrac, ale w jakis gorszy dzien dla trabika, zeby mi to raz a porzadnie zrobili ... |
|
|
|
 |
robak
Gość
|
Wysłany: 2004-04-05, 23:02
|
|
|
| a jaki masz reduktor? plastikowy czy metalowy na gaznik? plastikowe pekaja szybko. czasem bardzo szbko, czasem przezyja kilkanascie tys. km, ale pekaja. to jest informacja ze stacji z gazem na Szpaczej we Wrocku. Dokladnie taki sam przykladzik tam mieli (no.. moze nie az tak dokladnie). Czasem auto (1.1 polo) jezdzilo b.dobrze, ale jak sie dlugo jechalo na tych samych obrotach to kichac lubil czasem, bo tez nie zawsze. wkrecal sie max na 4000obr i wtedy strzelal czym mogl. Kolo wylukal pod maske, popatrzyl ze reduktor poszedl do nieba (plastikowy) i go wymienil na metalowy zakladany na gaznik, i teraz wsio OK jest a i mocy przybylo |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-04-06, 07:03
|
|
|
Robak - Mixer, nie reduktor...
Reduktor jest przy butli, a drugie zwane reduktorem to parownik do ktorego przylaczone sa wszystkie wezyki ;) |
|
|
|
 |
robak
Gość
|
Wysłany: 2004-04-06, 11:03
|
|
|
| GrzesiuB: dzieki za poprawienie:) rypslo mi sie hehe, nie moge zapamietac nazw tych dziadostw :) wazne ze jezdzi :D a o parowniku wiem, bo tylko tam idzie plyn chlodzacy, ktory tam ma akurat grzac :) |
|
|
|
 |
GrzegorzG (Greg)
Gość
|
Wysłany: 2004-04-06, 12:26
|
|
|
| Wniosek z tego taki że mam niewłaściwy chyba mikser (chociaż metalowy) tylko jak tym ciołkom to udowodnić? Ja też jak byłem u nich na regulacji to po placu jeżdził cacy, bez szarpnięcia, ale jak tylko wyjechałem, to po jakimś kilometrze znów szarpanie. |
|
|
|
 |
robak
Gość
|
Wysłany: 2004-04-06, 17:25
|
|
|
to wez ktoregos z tych baranow na przejazdzke!!
ps. skad wniosek ze mixer zly? ja mowilem ze pasc mogl ale mowilem o plastikowym. |
|
|
|
 |
Krzych_
Gość
|
Wysłany: 2004-04-07, 13:05
|
|
|
| Ja mam LPG jeszcze pierwszej generacji i na gazie to śmiga jak rakieta a na benzynie to mam probem nawet by ruszyć!!! PozDDRawiam |
|
|
|
 |
Manki
Gość
|
Wysłany: 2004-04-07, 17:12
|
|
|
a ja mam od wczoraj LPG i robilem probe szybkosciowa i probe spalania nieekonomicznego.
Wynik proby szybkosciowej to v max 110 km/h na gazie 135km/h na benzynie
spalanie w systemie mieszanym niekonomicznym gaz do dechy .
8l 100km
Ale dzis bylem w serwisie i po tych danych spec jeszcze pokrecil srubami i musze wykonac nowy test:))))) |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2004-04-08, 14:18
|
|
|
hmmmm no to jak to tak naprawde jest z tym gazem w trapolo ???
Bo ja sie zastanawiałem poważnie nad zamontowaniem, ale skoro piszecie że Vmax to TYLKO 110km/h to ja chyba podziękuje....
Zwłaszcza że spalanie 8 litrów !!!!
To w Warczyburgu (1,3) jak próbowałem na trasie to ciąłem spokojnie 140km/h i jeszcze miałem połowę pod pedałem gazu !!!
I spalanie mam na poziomie 8-8,5 litry/100km a jeżdzę z prędkością 90-100 km/h...
To skoro polówka ma mi lecieć z trudem 110km/h i palić tyle co wartburg to - za przeproszeniem - dziękuje za taką zabawę... |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-04-08, 15:05
|
|
|
To cos cholernie nie tak!!!
Jak wszystko gra to Trabi na LPG spokojnie jedzie ponad 140km/h, a jesli nie jedzie to trzeba o niego zadbac... |
|
|
|
 |
Manki
Gość
|
Wysłany: 2004-04-08, 17:00
|
|
|
| Moim inzynierskim zdaniem to jak instrukcja mowi ze trabipolo v max jest 135 to jest i tyle i wiecej nie pocisnie i nie jest to zwiazane z moca lub niemoca silnika tylko z motoreduktorem i jesli na wejsciu mamy x obr/min to na wyjsciu y obr/min. jedynie mozemy manipulowac max predkoscia obrotowa silnika, oczywiscie im wieksza niefabryczna predkosc obrotowa silnika tym wieksze zuzycie silnika a tym samym jego zywotnosc.I tu wybor nalezy do was czy lepiej jezdzic szybciej czy dluzej swoimi pieknymi kultowymi autkami. Dla porownania powiem ze kolegi sexo na einsprize (1.1)pojedzie 145 max niezaleznie od tego czy na gazie czy benzynce. Moc silnika powoduje tylko jak szybko osiagniemy v max czyli jest to przyspieszenie. panowie to sa podstawy fizyki.dziekuje za uwage.pa |
|
|
|
 |
Piotr S.
Gość
|
Wysłany: 2004-04-08, 17:19
|
|
|
| Jak jedzie max 110 to jedz do jakiegos speca - bo tak jak koledzy pisza jest cos nie tak. U mnie powyżej 140 wyciągnie i na gazie i na benzynie (prędkościomierz sprawdzony - pokazuje prawdę). A wcale gorzej na gazie nie jeździ. |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-04-08, 17:30
|
|
|
tak dokladnie to instrukcja mowi o max 125km/h wiec nie moge sie zgodzic z taka dedukcja... ;)
Wiem ze juz bylo o licznikach i wiem tez to ze moj Trabi potrafi pojechac powyzej 140km/h zarownoo na benzynie i na gazie :)) |
|
|
|
 |
|
|