|
Gumowa oslona na przekladnie |
| Autor |
Wiadomość |
Michal & Ela
Gość
|
Wysłany: 2004-04-25, 07:39
|
|
|
Hej! Mam pytanko: czy ktos w skrócie mógłby mi powiedziec jak wymienic gumową osłonę na przekładnie kierowniczą (to sie chyba maglownica nazywa)
Ostatnio zauwazylem ze guma jest cala poprzerywana wiec kupilem nowa. Nabyłem też klucz nr 22 i zabralem sie do roboty.
Po pokonaniu zagietej podkładki i odkreceniu śruby (taka duża po lewej stronie)chcialem jakoś wypchnąć ten poprzeczny drążek (co normalnie powinien byc pod oslona tej gumy)Ale niestety nawet przy stukaniu mlotkiem dalej tkwil na swoim miejscu.. Czy tam jest jeszcze jakies zabezpieczenie?? Co jeszcze powinienem zrobic?
P.S Sorry jak niezbyt fachowo nazwalem czesci, ale mam nadzieje ze sie domyslicie..
Dzieki za pomoc!!
Michał |
|
|
|
 |
sidus
Gość
|
Wysłany: 2004-04-25, 08:53
|
|
|
| hmmm a moze sciagaczem?:) Drazki ogolnie wybija sie tak, ze uderze sie w sam drazek pod katem (nie pionowo), nie od spodu! |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-04-25, 10:39
|
|
|
| bez ściągacza się nie obejdzie.kupiłem ściągacz do sworzni do malucha na targu za 23pln,rozciąłem otwór na większy i schodzi pięknie.bez tego się nie obejdzie!mogę Ci to zrobić w krakowie/katowicach |
|
|
|
 |
Michal & Ela
Gość
|
Wysłany: 2004-04-25, 13:14
|
|
|
Dzieki Miedelnico, ale na razie do Krakowa lub Katowic sie nie wybieram... szkoda...
Znow zostaje warsztat..... |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-04-25, 15:11
|
|
|
| Bez ściągacza się nie zabieraj... Szkoda walić młotem, bo tylko można coś uszkodzić i wykastrować. A przekładni kierowniczej raczej byłoby szkoda! |
|
|
|
 |
Zbyszek 601delux
Gość
|
Wysłany: 2004-04-25, 17:35
|
|
|
| Mam sciągacz. Zadzwoń, ustawimy się |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-04-25, 18:49
|
|
|
Zbyszek 601delux... jesteś moim prywatnym idolem!
Porządny z Ciebie chłop!!!!!!!! Mimo, że nie miałem okazji Cię poznać...
POZDRAWIAM SERDECZNIE!!!!!!!!!!!!!!! |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2004-04-25, 18:54
|
|
|
| Michał,kup ściągacz za 20pln,zwraca Ci się po pierwszym ściągnięciu... |
|
|
|
 |
Zbyszek 601delux
Gość
|
Wysłany: 2004-04-25, 19:05
|
|
|
Zbuku: przyjedz do Zelowa, poznamy się... Pozdrawiam!!! A zakup ściągacza to jeden z koniecznych zakupów trabanciarza chcącego cokolwiek naprawić.
P.S. Mam też ściągacz specjalnie do końcówek drążków jak ktoś chętny... |
|
|
|
 |
Michal & Ela
Gość
|
Wysłany: 2004-04-25, 21:50
|
|
|
no dobra... kup sciagacz... Jak to CUDO wyglada? Czy mozna to dostac w sklepach motoryzacyjnych?? Czy sa rozne sciagacze?? Czy kazda marka samochodu ma swoj sciagacz? czy inny jest sciagacz do końcówek drążkow kierowniczych a inny do maglownicy? Jestem zielony jesli o to chodzi...
Wczesniej mialem samochod przy którym nic nie trzeba bylo robic.... poza tym z na głównej ulicy (Marszałkowska) złamał mi sie na pół... a był to mercedes 190 :):) Jak wiec widać Trabik jest lepszy od Merola bo jeszcze sie nie łamie mimo ze wiecej wiosen już ma:):):):) |
|
|
|
 |
|
|