 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Troszke humoru!!! |
| Autor |
Wiadomość |
miszatrabi
Gość
|
Wysłany: 2005-02-25, 12:25
|
|
|
Studenty się wybraly na egzamin. Czekaja pod drzwiami sali, nudzilo im się wiec zaczeli się bawic indeksami. Tak jak to się kiedys gralo monetami w podstawowce - czyj indeks zatrzyma się blizej sciany. Tylko ze jednemu to nie wyszlo zbyt dobrze, bo zamiast w sciane trafil indeksem pod drzwi, i do sali w ktorej siedzial egzaminator. Przerazil się okrutnie, ale za chwile indeks wylecial z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszyl się, no wiec koledzy postanowili wrzucac dalej. Kolejny dostal 3.5, nastepny 3.0. W tym momencie zaczeli się zastanawiac... Kolejna ocena wydawala się dosyc jednoznaczna (2.5 nie wchodzilo w gre). Wreszcie jeden postanowil zaryzykowac. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwieraja się drzwi, staje w nich egzaminator:
- piatka za odwage!
==========================================================================================
Poszli studenci na egzamin.
Profesor:
- Mam dwa pytania: Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
A studenci spojrzeli po sobie:
- O K***a!!! A mówili, że z niego taki luzak!!!
========================================================================
Telefon w domu profesora politechniki o trzeciej w nocy przed ciezkim egzaminem rano.
- Hallo???
- Spisz?
- Tak...
- A my sie jeszcze k***a uczymy!!!
================================================================================
Studenci chcą wrócić z imprezy taksówką ale z kasą cienko więc pytają taksiarza:
-szefie za dyszke do akademika da rade?
-nie
- a za "trzy-cztery"?
-no wsiadajcie
Dojechali na miejsce wysiadają i jeden student mówi do reszty
- no chłopaki "trzy-cztery" - DZIĘKUJEMY
=====================================================================================
Trafia koles do wiezienia i biedak trafia do celi z wielkim kolesiem. Takim typowym wieziennym gwalcicielem.
Ledwo drzwi od celi sie za nim zamykaja, a ten koles mowi:
- Czesc. Zabawimy sie dzisiaj w dom. Kim chcesz byc? Mama czy tata?
Koles przerazony mysli: "Rany jak powiem, ze mama to mnie zgwalci, jak tata to przynajmniej nic mi sie nie stanie".
- Eeee... wole byc tata.
- Okej. No to dzisiaj tata zrobi mamie laske.
============================================================================
- Palisz pan?
- Nie!
- Pijesz pan?
- Nie! - odpowiada uśmiechnięty pacjent.
- Co się pan szczerzysz?! I tak coś znajdę!
==============================================================================
Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
- Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ! Zrozumiałeś synku?
Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
- Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA
- TAK! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie! TO JEST POLITYKA!
========================================================================================
Przychodzi klient do apteki i mówi: Poprosze prezerwatywe : malinową , gruszkową , jabłkową ,śliwkową i truskawkową. Na to pani obsługująca: Co pan sie kur.. ruch.. będziesz czy kompot gotujesz?
===========================================================================================
W tramwaju:
- Cos sie pan tak pchasz na chama?
- A bo to czlowiek widzi na kogo sie pcha...
==========================================================================
W autobusie siedzi babcia. Na przystanku wsiada skin, babcia, widzac go, ustepuje mu miejsce:
- Siadaj biedaku, nie dosc ze po chemioterapii, to jeszcze w butach ortopedycznych.
==============================================================================
Wchodzi babcia do autobusu i widzi, ze jakis mlody chlopak siedzi i nie chce jej ustapic miejsca. Podchodzi do niego i zaczyna stukac
laska.
On: Moze by babcia gumke zalozyla, toby tak nie stukalo.
Ona: Jakby twoj ojciec gumke zalozyl, tobym nie musiala stukac.
================================================================================
Trasa: rejon Lubin - Legnica - Chojnów.
Wsiada kobiecina do PKS-u i pyta:
- Panie kierowco, w Zimnej Wodzie staje!?
- Chyba kaczorowi! - rzucil zajety swoimi myslami kierowca
pozDDRawiam Misza |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-02-25, 22:14
|
|
|
Ostatni jest Ponadczasowy!!!
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
miszatrabi
Gość
|
Wysłany: 2005-02-26, 20:33
|
|
|
czyżby grono Trabanciarzy i Trabanciarek było straszne ponure i niezna żadnych fajowych Dowcipów.
pozDDRawiam i czekam na nowe kawały |
|
|
|
 |
gonzo
Gość
|
Wysłany: 2005-03-01, 18:43
|
|
|
z zycia wziete: lata 70te, kolezanka mamuski wraz z druga mamuski kolezanka postanowily wybrac sie do szanownej mojej matki na wies w wakacje.nalezalo dojechac z warszawy do siedlec i tam zlapac autobus do miejscowosci o wszystko mowiacej nazwie "MORDY". wpadaja wiec na poklad autosana czy innego jelcza i do kierowcy w te slowa:" dwa razy Mordy" na co gosc:"zona zabronila"
pozDDRawiam |
|
|
|
 |
Grzesiek N. [601]
Gość
|
Wysłany: 2005-03-02, 15:53
|
|
|
Co ma wspólnego Trabant i Maluch?
-Tę samą strefę zgniotu - kończy się na silniku!
------------------------------------------------
Przychodzi właściciel Trabanta do warsztatu i mówi do mechanika:
-WT- Chyba zepsuły mi się światła, bo jak jadę prędkością maksymalna to gasną i nic nie widze...
-M- Nic się nie zepsuło, pan poprostu przekracza prędkość światła...
------------------------------------------------ |
|
|
|
 |
miszatrabi
Gość
|
Wysłany: 2005-03-03, 16:24
|
|
|
Dziś usłyszałem hasełko:
Ala ma KOTA , a MIRIAM ma PTAKA :D
pozDDRawiam |
|
|
|
 |
Sebastian Kurantowicz (re
Gość
|
Wysłany: 2005-03-03, 21:08
|
|
|
| a ja mam kota na punkcie Ali ;p |
|
|
|
 |
Wariat
Gość
|
Wysłany: 2005-03-04, 16:58
|
|
|
| Masz Miriam na Punkcie Ali Ptak? :D |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-07, 21:11
|
|
|
Ile słoni mieści się w trabku?
Oczywiście 42 sztuki
A ile hipopotamów wlazie do traba?
Ani jeden .Przecież siedzi tam już 42 słonie!
Całkiem nie na temat:
W puszczy zrobiły zwierzaki wybory :ładne na prawo a mądre na lewo .Po środku została żaba Król lew pyta:a ty żabko gdzie?Na to żaba:Przecież się k53#@a nie rozerwę,nie?!
Absolutnie nie na temat:
Poniedziałek:
Wchodzi zając do sklepu żelaznego niedżwiedzia i pyta:
- Są marchewki z importu?
Niedżwiedż:
-Zgłupiałeś!?W żelaznym sklepie marchewki?!
Wtorek -ta sama rozmowa
Środa i czwartek to samo
W piątek wkurzony niedżwiedż gdy tylko zobaczył zająca na progu:
-Jeszcze raz jak spytasz o te p$#@e marchewki to Ci uszy do lady gwożdziami poprzybijam!!!
W sobotę wchodzi zając i pyta
Sa gwozdzie?
Niedzwiedz Nie ma
Zajac A marchewki z importu? |
|
|
|
 |
jasiuu
Gość
|
Wysłany: 2005-03-07, 21:57
|
|
|
Z dziury wychyla łeb niemiecka mysz, luka na boki, kota nie ma, wyskakuje,biegiem ile sił do barku, nalewa sobie browara, wychyla i spierdala czym prędzej do nory. Za chwilę wychyla łeb francuska mysz, luka na boki, nie ma kota, biegiem do baru, winko i z powrotem do norki. Za moment mysz ruska, luka na boki, kota nie ma, biegiem do baru, wali spirytus i spierdala do dziury. Następna mysz polska, luka na boki, nie ma kota, biegiem do baru, wali setę, rozgląda się na boki, sierściucha nie ma, wali drugą setę, patrzy dookoła, nie ma kota, wali trzecią setę, potem czwartą i piątą. Po piątej siada, rozgląda się dookoła, kota nie ma i mruczy:
- No to @!#$ poczekamy! |
|
|
|
 |
jasiuu
Gość
|
Wysłany: 2005-03-07, 22:01
|
|
|
Pewnego dnia jedzie facet Trabantem i nagle na szybę spadła mu osrana wiewiórka. Gościu się zatrzymał, wziął papier wytarł ją i nagle druga spadła. Z tą zrobił tak samo. Nagle patrzy wyleciała następna zza krzaków. Zajrzał więc, a tam widzi faceta, który mówi:
- O pan z papierem toaletowym, to dobrze, bo właśnie wiewiórki się skończyły. |
|
|
|
 |
jasiuu
Gość
|
Wysłany: 2005-03-07, 22:04
|
|
|
Kwasniewski pojechal do wielkiej brytani,do krolowej elzbiety i pyta:
-jak wy to robicie ze macie tak madrych politykow?
-Robimy im specjalny test-odpowiada elzbieta II
-jaki?-pyta kwachu
-zaraz ci pokaze
Kwasniwewski ma sluchac a Elbieta dzwoni do tonego blaira i pyta go:
-tony zadam ci zagadke,kto to jest: jest dzieckiem twoich starych,ale nie jest to twoj brat ani siostra.
-hmmm...to ja -odpowiada tony
-brawo!
Kwasniewski po powrocie tez postanawia zrobic taki test naszym politykom. Dzwoni do leszka millera i pyta:
-Siema leszek.Zadam ci zagadke:kto to jest: jest dzieckiem twoich starych,ale nie jest to twoj brat ani siostra.?
Leszek mysli i mowi nagle:
-Wiesz nie wiem,pomysle i zadzwonie za tydzien to dam ci odpowiedz.
Miller nie mogac dojsc do rozwiazania,postanowil zadzwonic do Korwina-Mikke.zadaja mu to samo pytanie,a ten odpowiada:
-No ja.
-Faktycznie! ze tez na to nie wpadlem! - mowi Miller
Miller uradowany tym ze zna odp dzwoni do prezydenta Kwasniewskiego i mowi:
-Znam odpowiedz
-jaka?-pyta kwasniewski
-Korwin Mikke-mowi Miller
-Nie bo tony blair-odpowiada kwasniewski |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2005-03-08, 18:56
|
|
|
Czesław usłyszał w radio że zaobserwowano w okolicy jego pola UFO z opisu wynika że są zielone mają ręce do ziemi i wyłupiaste oczy Reporter prosił żeby w razie KONTAKTU mówić powoli i wyrażnie
Poszedł Czesław na grzyby do lasu patrzy a tu siedzi takie zielone z rękami do ziemi i wielkimi oczami więc zaczyna bardzo powoli
-Ja...jestem ...Czesław...i ...zbieram...grzyby
A to zielone do Czesława
-A ja jestem gajowy i sram! |
|
|
|
 |
eutyfronik
Gość
|
Wysłany: 2005-03-11, 11:44
|
|
|
Poszedł mały Jasio do cyrku i tak się złożyło, że musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jak masz na imię?
- Jasiu.
- A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
- Nie.
- A czy ty jesteś tułowiem krowy?
- Nie.
- A więc Jasiu, ty jesteś dupa wołowa!(zaśmiał się szyderczo Klaun Szyderca).
Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:
- Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się ze mnie śmiał.
- Nie martw się Jasiu, tym razem pójdzie z tobą Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty.
No i tak się stalo. Następnego dnia poszli Jaś i Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna Szydercy. Wychodzi więc Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty:
- Spierrrdalay chooyu! |
|
|
|
 |
Grzesiek N. [601]
Gość
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|