blaz
Gość
|
Wysłany: 2005-02-17, 13:51
|
|
|
| ja kiedys przychodze na parking na dachu lezy ubrudzona w g.... opona od stara, kilka dni pozniej nie mam powietrza w kołach, za pare miechów, ginie koncówka wydechu z dyfuzorem za 60zl, antenek nie zliczylem, oblanie traba kawa z fusami (???), porysowanie blótnika, ale najgorsze ze mi przewody hamulcowe gumowe z przodu odkrecili, do polowy chyba zebym daleko nie zajechal i sie na kims zatrzymal, dobrze ze zauwazyłem plamke z plynu... i co policja rozkladala rece, pare razy tam chodzili z prewecji na spacerek i nic. |
|