|
[dwusuwy] Hicior! Syntetyk za dyche? |
| Autor |
Wiadomość |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-02-10, 12:53
|
|
|
| No to co w koncu "Ojciec lac..."? |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2005-02-10, 13:44
|
|
|
Właśnie taki kupiłem: w białej butelce z gustowną trawką na etykietce ;o). Srebrnych już nie było, a białe były ostatnie 2 litry. Pewnie jacyś trabanciarze wykupili ;o)
Pozdrawiam i dzięki za info! |
|
|
|
 |
Voo Doo
Gość
|
Wysłany: 2005-02-10, 16:28
|
|
|
| Jak zwykle znajdą sie też słowa krytki. Mnie też zainteresowało że lepszy olej za tanszą cene bo tem mixol nie jest jedynym ale sam napisałeś że w promocji. Co promocja sie skończy i jaką wtedy "normalną cene" rzucą 25 zł? No to też by trzeba bylo wziać pod uwage bo co znowu wtedy do mixolu wrócisz?? Pomyślcie też nad tym. Aha no i czekam na pierwsze opinie co do oleju. W sumie to można by wypisać jakie zamienniki można stosować zamiast mixola jak ktoś jest w tym obeznanny dobrze. Pozdrawiam |
|
|
|
 |
2em
Gość
|
Wysłany: 2005-02-10, 20:57
|
|
|
| uzywanie oleju syntetycznego choc by raz na jakis czas jest wskazane poniewaz przeczyszcza silnik... , dlatego jak skonczy sie promocja to moga spowrotem wrocic do mixolu i nic sie nie bedzie dziac. Ja osobiscie trabem malo jezdzialem ale za to duzo i motorkami (2taktami)i od 2 lat leje tylko syntetyk i mimo ze silnik mam podkrecony do granic mozliwosc to przejechalem juz sporo km a zauwazylem ze spalanie bezyny nieznacznie ale jednak spadło |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2005-02-12, 13:28
|
|
|
| ja bym nie byl takim optymista co do tej zmiany oleju po miksolu. poza tym rzeczony miksol nie jest taki zly. a ktos napisal ze syntetyk sie nie spala - to co sie z nim dzieje?? wraca do baku? pomyslcie troche :) piszecie ze mozna zalac syntetyka celem przeczyszcze nia silnika raz na jakis czas... fajnie, cool... a ten nagar wyparuje niby jak eter z probowki?? jak jezdzicie na miksolu i zapodacie syntetyka, to ten nagar poleci, ale w lozyska. Rozszczelnic moze i nie rozszczelni, ale zajedziesz wal. A skad mam te rewelacje? Troche z praktyki, a troche z rozmowami z roznymi mechanikami, zarowno od 2t jak i normalnych silnikow. Zbyszek Oldak zreszta tez mi kiedys powiedzial to samo, jak planowalem przejscie na syntetyka. A jego chyba mozna uznac za jakis autorytet od silnika 2t? Chyba ze sie juz sporo w klubie pozmienialo, w sumie dawno nigdzie nie bylem to i nie wiem :) |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-02-12, 14:17
|
|
|
zawsze znajdzie się ktoś kto zamuli....czy ktoś tu komuś coś wmusza???
Prawda jest taka że większość mechaników w Polsce to teoretycy od trabantów. Mixol nie jest taki zły krążą opinie że jak na mineralny jest ok i płucze silnik, to nie lux więc można lać bez obaw. Co do nagaru to będzie ZAWSZE i po nowym oleju nagle nie odpanie ci całym płatem z tłoka tylko się spali! A kierunek przepływu mieszanki jest z dołu do góry więc nagar musiałby być jakiś magiczny żeby lecieć "pod prąd" wprost w łożyska (...) |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-02-12, 16:17
|
|
|
No i co ja biedny teraz mam zrobic, komu zaufac, komu uwierzyc, chyba musze sprobowac i albo sie cos zepsuje albo bedzie dobrze, rosyjska ruletka :-p
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2005-02-12, 16:44
|
|
|
| to jeszcze dodam, ze sprawa z nagarem w 2t ma sie tak samo, jak w silniku 4t osady - wlej majac 100tys na mineralnym syntetyka, zobaczymy co sie stanie... a akurat mechanicy z ktorymi ja gadalem mieli w zyciu traba badz warba, wiec tacy teoretycy do konca nie sa. osobiscie dodam, ze cale zycie jezdze na miksolu (to juz z 7 lat bedzie), ojciec syrenka i wartburgiem ze 20 lat namiksolu, dziadek warbem na luksie,potem miksolu - zaden z nas nie zatarl sinika. I kazdy silnik robil przepisowe 100 - 120 tys. po czym wal mial luzy, korbowody tez - wymiana na nowy i dalej w droge. Tyle, ze miksolu powinno lac sie nie 1;50, a 1;40/45 na benzynie bezolowiowej, bo ta jest "suchsza", czegos nie ma co miala zwykla zolta i mozna lejac na styk zmiejszyc zywotnosc silnika. Kiedys powiedzial mi to Qba_601, potraktowalem to z przymruzeniem oka, ale slyszalem to potem z kilku zrodel, wiec wierze w to. Kolejna sprawa ze jesli idzie o kopcenie, to jeslis ilnik jest dobrze ustawiony, to o rozgrzaniu nawet na miksolu nie ma niebieskiego dymku, prawie nie widac spalin. Przynajmniej u mnie. Zgadzam sie, ze oleje syntetyczne sa lepsze, i to sporo od miksolu, ale powinno sie je stosowac bezposrednio po remoncie silnika (ktory mial czyszczone kanaly z nagaru), albo na nowym. No mi po prostu szkoda silnika na takie eksperymenty |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-02-15, 19:47
|
|
|
Wartburg miał podobno robić (z racji chłodzenia wodą) dwukrotnie większy przebieg od traba (ddr), myślałem więc że robi 200tyś?
Nie odpowiedziałeś na moje kontrargumenty. Ja po wlaniu tego oleju odczułem pozytywne skutki w dynamice i spalaniu i nie jest to złudzenie.
Myślę że złotym środkiem będzie polerka denek tłoków i komór głowic z nagaru (tuning by Major) i wtedy stosowanie syntetyka a efekty będą wymierne. Niestety wartburg tu chyba odpada bo ma jakąś specjalną warstwe ochronną (ołowiu?) na tłokach której lepiej nie ruszać |
|
|
|
 |
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
|
Wysłany: 2005-02-15, 22:28
|
|
|
| z tego co mi wiadomo to żadnej warstwy ołowiu nie ma. fakt warto wyczyścić nagar najpierw, albo lać mineralny np. Castrol Super TT. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2005-02-17, 17:43
|
|
|
| jesli przecietny trabant robi 100tys, to pogratulowac. bo na moje wiadomosci robi 50-60 tys. zdarzaja sie wyjatki, ale i z wartburgiem znam wyjatek w postaci 300tys. auto od nowosci lane olejem syntetycznym do pilarek szewdzkich, babka za komuny miala rodzine w skandynawii i jej przysylali. ale to jednostkowy przypadek. nie twierdze ze taki olej nic nie daje, twierdze ze mozna powaznie uszkodzic silnik lejac go na silnik traktowany miksolem alboluksem, bo nagaru ot tak nie wypali. jak zrobisz na tym oleju dodatkowe 50tys bez szkody dla silnika to zwroce honor, poki co mowie ze nie masz racji. |
|
|
|
 |
Zbyszek 601
Gość
|
Wysłany: 2005-02-18, 09:37
|
|
|
Policzyłem to sobie i wyszło mi, że Twoja babka za komuny "przemyciła" ze Szwecji przynajmniej 750 litrów oleju Nieźle, nieźle... |
|
|
|
 |
cinek
Gość
|
Wysłany: 2005-02-18, 18:52
|
|
|
| albo ja czegoś nie rozumiem, albo mam zaćmienie umysłowe... co ma za znaczenie jaki był lany olej do silnika, aby nie można było zastosować syntetyka później? to jest dwutakt, im lepszy olej tym dłuższe życie silnika. nie ma obaw aby syntetyk cośtam wypłukał, czy rozszczelnił. olej syntetyczny spala się całkowicie i dlatego nie powstaje nagar w komorze spalania, a łożyska są smarowane zanim paliwo z olejem dostanie się nad tłok. nie znam przeciwskazań co do stosowania syntetyku w nowych czy starych silnikach 2T, sam leję do mojego trampka castrol TT (poprzedni właściciel jeździł na oleju LUX) i nic się nie dzieje od 2 lat. to nie jest czterosów, tylko cwajtakt, wystarczy regularnie jeździć, a nic się nie rozszczelni, uszczelki nasiąknięte paliwem z olejem na to nie pozwolą i nie ma znaczenia mixol czy syntetyk... |
|
|
|
 |
Karol "MaxXx&
Gość
|
Wysłany: 2005-02-18, 22:40
|
|
|
| a trabant pisałem na oryginalnych częściach zrobi 100tys jak sie go nie zamula. znam tez przypadek 130 i nie jest to dziwne porownujac z rekordowym przebiegiem wartb'a |
|
|
|
 |
|
|