Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Warszawiacy. Sklep na Oleandrów
Autor Wiadomość
Sikor
Gość
Wysłany: 2006-02-11, 15:47   

Czy ktoś miał wątpliwą przyjemność coś tam załatwiać? Ja popełniłem ten błąd dziś... Ponieważ na Nowolipkach nie było ani uszczelki pod głowicę ani kolana do chłodnicy, to wybrałem się tam. Przywitał mnie w drzwiach owczarek niemiecki a za ladą prócz jakichś dwóch gości sprzedawca (chyba). Nie będę przytaczał całej dyskusji z owym panem, bo jeszcze mnie za przeproszeniem kurwica trzęsie. Przytoczę tlyko, że ów pan kategorycznie twierdził, że głowicę w 353 przykręca się siłą 10kGm, a nie 5,5 jak jest w książce. Następnie stwierdził, że serwisówki od wartburga przez czas od ich wydania straciły aktualność. W jaki sposób?! Silnik mi się zmodernizował przez ten czas czy jak?! Pominę resztę bzdur i zdań które miałem nieprzyjemność zamienic z tym panem, powiem tylko, że za uszczelkę zapłaciłem 25(!) złotych, nowolipki - 12zł, a wiem że z tej samej hurtowni biorą. Reasumując: Drożyzna, wszystkowiedzący imbecyl za ladą wygadujący bzdury, odpychający burdel w sklepie i drożyzna. Czy iść tam na zakupy musicie zdecydować sami...
 
 
twe
Gość
Wysłany: 2006-02-11, 16:22   

7. Swego czasu zapłaciłem tam 40 dyszki za uszczelkę pod dekiel od zaworów (niegdzie indziej nie mogłem dostać). A gdy szukałem pompy paliwa, to jak telefonicznie dowiedziałem się o cenie, to spadłem z krzesła. 150 złotych, to chyba lekka przesada. W Intercars kupiłem za 63. Obie części do Trabanta 1,1. Omijam ten sklep szerokim łukiem.
PS O obsłudze się nie wypowiadam, bo szkoda mi czasu.
pozdr.
 
 
Tomasz Suchocki
Gość
Wysłany: 2006-02-11, 17:28   

Na Oleandrów to nie ma sklepu tylko muzeum... czas sie tam zatrzymał na wczesnym Gierku, sprzedawca/eksponat też... ciekawe kiedy wprowadzi bilety :P. WSTĘP NA WŁASNE RYZYKO!

PozDDRo
 
 
Kołodziej
Gość
Wysłany: 2006-02-11, 18:31   

na oleandrów jak ja tam zawitałem chcieli 400 stówy za uzywany gaznik do 601:) no niepowiem niezli sa:)tez omijam ten sklep
 
 
Sikor
Gość
Wysłany: 2006-02-11, 18:41   

czas sie tam zatrzymał na wczesnym Gierku, sprzedawca/eksponat też.

Brud na szybach chyba też... Ciekawe czy jest na ewidencji :D
 
 
Maciek
Gość
Wysłany: 2006-02-11, 20:55   

Ja tam mieszkam niedaleko i któregoś razu odkryłem, że oni prowadzą również serwis. Idę sobie ulicą Oleandrów, a tu ze sklepu wyskakuje cały uje***ny sprzedawca i podchodzi do Wartburga, który lewą stroną stoi na krawężniku, a prawą na dwóch podnośnikach (bez kół, chyba odpowietrzali hamulce), a obok stoi 70 letni właściciel auta i zadaje pytania. Cały chodnik w smarze i płynie hamulcowym. Innym razem chciałem kupić łożyska do zwrotnic (nowy typ, Trabant 601) to mi powiedzieli 150zł, albo (uwaga) jako alternatywa dla łożysk oryginalne zwrotnice podobno nowe 400zł za sztukę. Aha i jeszcze samoregulatory na przód na jedno koło 25zł, a sprężyny ściągające okładziny w bębnie (uwaga) 10zł za sztukę (na Nowolipkach 2zł50gr). Najlepsze jest to, że oni cały czas istnieją, a czynsz za lokal w takim miejscu raczej do najmniejszych nie należy więc to musi być pralnia brudnych pieniędzy, no chyba że serwisują tam jeszcze inne wozy jak np: Lamborghini, czy Aston Martin.
 
 
Sikor
Gość
Wysłany: 2006-02-11, 21:41   

He a mnie się wydaje, że to jest relikt poprzedniego systemu o nazwie "polmozbyt", a panowie sobie po prostu dorabiają na lewo. Podobnie u mnei ww Pruszkowie jest polmozbyt, półki puste, a w środku siedzi jegomość i:
-Czy jest...
-Nie ma!
-A czy...
-Nie ma, Nie ma, Nie ma, Nie ma, Nie ma, Nie ma,
-A co jest?!
-Ja jestem.
W tymze sklepie jest dokładnie jak w Teyowskim warzywniaku. Firma pensję mu płaci, a jemu wisi czy coś sprzeda czy nie. Tyle że panowie z Oleandrów byli bardziej przedsiębiorczy i dołączyli się z jakimiś brudnymi interesami.
 
 
Maciek
Gość
Wysłany: 2006-02-11, 23:46   

No właśnie problem w tym że części to tam mają od pyty. Chyba mają jakieś dojścia, do szrotów, bo naprawdę tam są sterty części z rozbiórek i nowych też całkiem sporo. Podejrzewam, że nie licząc budy to z tego, co tam jest można by spokojnie kilka Trabów i Wartbich na nowych częściach zbudować. Tylko ceny mają z kosmosu. Pewnie dziadki znają tylko ten adres, więc jak się sprzętów pozbywają to im zapasy części zawożą za pół darmo, a im się wydaje, że denominacji nie było. Pewnie któregoś dnia w końcu splajtują, a to wszystko pojedzie na złom, bo goście są na tyle durni, że po normalnych cenach tego nie sprzedadzą.
 
 
gibon
Gość
Wysłany: 2006-02-12, 00:05   

jeśli w warszawie to tylko nowolipki ostatnio w warczyburgu padł mi cylinderek chamulcowy więc dzwonie sobie na oleandrów cena 45 zeta za węgra a 100 za orginał na nowolipkach 30 za węgra
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2006-02-12, 00:07   

Remontujac swojego traba szukałem swojego czasu tylniego pasa do sedana. Panowie zażyczyli sobie 900 zł. Wyśmiałem i wyszedłem. Większych baranów to nie widziałem. Po dalszych poszukiwaniach znalazłem oryginał w Kielcach za 90 zł. Stanowczo nie polecam
 
 
gonzo
Gość
Wysłany: 2006-02-12, 16:29   

sruba do wahacza tył 1.1 drobne 20 pln. są nieźli
 
 
Przemek
Gość
Wysłany: 2006-02-12, 18:06   

(...)Przytoczę tlyko, że ów pan kategorycznie twierdził, że głowicę w 353 przykręca się siłą 10kGm, a nie 5,5 jak jest w książce.(...)
Po części miał rację, bo lipne polskie i węgierskie zamienniki muszą tyle dostać żeby płyn nie wyciekał. Oczywiście można dać książkową wartość i poczekać ze dwa tygodnie aż się zaniesie lub zatrze silnik, jeśli równie lipny jak uszczelka uszczelniacz przy cylindrze nie będzie dociśnięty i przepuści wodę na postoju. W tym momencie, przy kolejnej wymianie (rychłej zważywszy na materiał, z którego robią ten szajs) głowica również nie nadaje się do równania, ale do konkretnego planowania (jeśli wczesniej nie pęknie). Moment książkowy tylko dla uszczelek niemieckich lub czeskich. Idzie je poznać po tym, że są cca dwa razy grubsze od tamtych, brudzą łapy na srebrno i są jakby jednolite, a nie widać na nich struktury klingeritu.
Pozddr
 
 
Sikor
Gość
Wysłany: 2006-02-12, 20:28   

Przemek, dokręcam na 5,5 odkąd mam wartburga i jest ok. Chyba, ze kupię uszczelkę cieńszą od tych 1,2mm ale właśnie z tego powodu wylądowałem na Oleandrów. Poza tym klucz dynamometryczny mi się na 6 kończy. Sorry ale dla mnie to jest wierutna bzdura.
 
 
Przemek
Gość
Wysłany: 2006-02-12, 22:51   

Cóż, trafiasz na dobre podróbki. Niestety ja takiego szczęścia nie miałem. Dokładnie trzy razy zmieniałem uszczelkę na podróbę. Jak się zaniosło (przy dawnych przebiegach wystarczyło pół godziny na placu ciągłego dolewania wody, bo się lało z wszystkich możliwych stron, dokręcenie na 10, a potem ze dwa dni lekkich dolewek i poprawienie dokręcenia o jakieś oczko) to wytrzymywało tak z pół roku jazdy całkowicie nieobciążonym autkiem (poza mną of course ;-) ). Potem zaczęło najpierw lekko przegrzewać, by po kilku dniach objawić się fontanną ze zbiorniczka i niemożnością odpowietrzenia. Przy trzeciej wymianie ukręciłem przy okazji dwie nadpalone szpilki (przy odkręcaniu). Jak auto było bardziej obciążane uszczelkę wydmuchało po miesiącu. Za czwartym założyłem bez równania przylgni uszczelkę made in CSSR na książkowy moment i zapomniałem o problemie. Co lepsze, założyłem ją też awaryjnie jako używkę i pojeździłem tak sobie rok, po czym sprzedałem silnik i gość się cieszył jak głupi, że taki fajny silniczek dostał. Silnik podobno nadal nieruszany jeździ. Apropos podrób, węgierskie hamulce (znaczy gumy) wytrzymały dwa tygodnie, niemieckie przewody hamulcowe sztywne pięć lat (gumowe nie pamiętam ile, ale krótko, bo pierwszy pancerz i materiał powiedziały papa bardzo szybko, a polskie gumowe z Golfa po paru latkach są w gabinetowym stanie), czeskie przewody sztywne trzymają się dziesiąty roczek, włoski cylinderek po dwóch latach prosi się o wymianę (ale z zewnątrz, bo w środku igła), a czeski po tym okresie po oczyszczeniu funkiel nówka. Także różnie to bywa :-(
Pozddr
 
 
Wojtek K
Gość
Wysłany: 2006-02-13, 00:27   

dobrze że czujnik od stopu kupiłem właśnie na Nowolipki...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11