 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Klub?. |
| Autor |
Wiadomość |
radzieckii
Gość
|
Wysłany: 2004-12-23, 00:45
|
|
|
| Porusze wątek stary jak świat, ale chyba ciągle aktualny. Właśnie przeglądałem zdjęcia z Trab&Mini pod pajacem i co 8 miniaków i aż DWA traby, może faktycznie było ich tam więcej, nie wnikam. Chociaż wątpię. Mnie też tam nie było i głupio mi z tego powodu. Za każdym razem kiedy opuszczam spot, albo inną imprezę to jest mi głupio. Klub to nie tylko korzystanie ze strony i jej dobrodziejstw i posiadanie legitymacji. To obecność na imprezach klubowych, również w roli organizatora, wspólne dzielenie pasji, którą są nasze samochody. Klub to współodpowiedzialność za to co się w nim dzieje. Może brzmi to patetycznie, jak kazanie na sumie, ale nie potrafię tego inaczej wyrazić. Zobaczcie, coraz więcej ludzi pisze, że kończy z forum, z klubem itd. ich sprawa...ale może też i nasza...? Może naprawdę trochę za mało w nas zaangażowania? |
|
|
|
 |
Voo Doo
Gość
|
Wysłany: 2004-12-23, 16:16
|
|
|
| Zauważ ze mało jest stałych osób na forum. Zmeniają sie tylko osoby piszące. Pół roku temu widziałem całkiem inne nicki. Niektórzy powadzili sie z powodu kłotni inni ze jest taka a nie inna sytuajca na jakims lokalnym zlocie jeszcze inni znajdą inne powody. To jest przykra sprawa ale prawdziwa. |
|
|
|
 |
toudy
Gość
|
Wysłany: 2004-12-23, 21:14
|
|
|
tak naprawde klub CT istnieje pod 2 postaciami
- ludzie ktorzy jezdza na zloty i zajebiscie sie na nich bawia
- wiecznie niezadowoleni internauci ktorzy czuja sie wirtualnymi klubowiczami
niestety taka jest prawda ... |
|
|
|
 |
Pasjonat
Gość
|
Wysłany: 2004-12-24, 09:39
|
|
|
| Zgadzam sie z tobą Toudy w 100 % . |
|
|
|
 |
Voo Doo
Gość
|
Wysłany: 2004-12-24, 13:25
|
|
|
| stary jak byłem pierwszy raz na zlocie to w sumie wyszło tak że rozmawiałem tylko z tymi jak sie okazało potem którzy też sa pierwszy raz a reszta obozu czli znajomi trzymali sie w innej grupie... |
|
|
|
 |
Joonior
Gość
|
Wysłany: 2005-01-03, 16:15
|
|
|
| Sęk polega na tym że np zloty w wawie to ciągłe przesiadywanie w pubie "2 koła" tych samych osób i gadanie na te same tematy więc niema sensu na nie jeździć bo to nic interesującego a inne zloty niesa w wawie organizowane... |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2005-01-03, 18:39
|
|
|
A czemu mówisz tylko o wawie ?? ja jestem z lublina i nie pamiętam żeby kiedykolwiek był jaki kolwiek zlot w lublinie. Nigdy nie byłem na żadnym zlocie bo nie miałem możliwości lub czasu albo pieniędzy. Nie uśmiecha mi się śmiganie na zlowt do krakowa czy inne końce polski. Teraz staram się poskładać jakąś ekipę lubelską ale osób które na serio mają jakiś tam zapał do tego można by policzyć na palcach jednej ręki. Dziwicie sie że są internauci. Ja nie uważam sie za członka klubu gdyż ani nie zapłaciłem składki ani nic dla klubu nie zrobiłem. I dla tego też nie obkleiłem swojego trampka naklejkami "cartoon trabant". Chciał bym sie przyłączyć do klubu ale jak ktoś nie jeździ na zloty to od razu jest zmieszany z błotem jako "pozer". Sory ale nie jestem rokefeler żebym mógł sobie pozwolić na jazdę po całej polsce kiedy mi się zachce. Poza tym ludzie w lublinie są troszki dziwni. Chyba się do końca nie rozumiemy. Najlepiej dogaduje się z sebą który tu jest jako batman bodajże i na pewno go znacie.
pewnie zostane nazwany kretynem bo połowa z was mnie nie zrozumie a druga połowa powie ze taki stan to moja wina. Ale ja wiem swoje.
pozdro Kędzior |
|
|
|
 |
Grzesiek N. [601]
Gość
|
Wysłany: 2005-01-03, 19:31
|
|
|
Ciekawi mnie jedna rzecz - czy Wy po tych piwach wsiadacie za kierownice?
pozDDRowienia |
|
|
|
 |
Sebastian Kurantowicz (re
Gość
|
Wysłany: 2005-01-03, 19:34
|
|
|
a ja sie z Toba w 100% zgodze. Ci co nie jezdza na zloty wcale nie robia tego dlatego ze im sie nie chce tylko dlatego, ze nie moga z takich czy innych wzgledow. Nie kazdego na to stac itd, wiec nie sadze zeby udzielanie sie na forum, pomoc innym, uczenie sie czegos nowego bylo czyms negatywnym. Nie naleze do klubu nie mam legitki ani wpisowego a z wymienionych wyzej wzgledow siedze na forum juz ponad rok i dalej bede.
a marudzenie jest osobnym tematem i nie bede go poruszal. |
|
|
|
 |
Piotr S.
Gość
|
Wysłany: 2005-01-04, 11:34
|
|
|
Powiem tylko jedno - pier*** tu neiktórzy głupoty. Ja też przyłączyłem się do klubu po pewnym czasie istnienia. I nie uważam, żeby to był wielki problem. To nie jest zamknięta kasta do której nikt nie ma wstępu. Wszystko zależy od Was.
To że ktoś nie przyjedzie z różnych powodów (nie wnikając jakie bo każdy ma swoje ważne) na zlot nie znaczy że nie może uczestniczyć w życiu klubu. No ale skoro tylko narzekać się umie...
A w 2 kołach spoty się odbywają a nie zloty. |
|
|
|
 |
bRq
Gość
|
Wysłany: 2005-01-04, 15:16
|
|
|
Ja tez nie naleze do klubu, tylko pisze czasami na forum. U mnie w miescie nie mam zadnych Trabantowych spotow. Nie wiem co sie stalo z ludzmi, ktorzy mieli Trabanty. Kiedys zorganizowalem jeden maly spot/zlot... Przyjechaly 3 trabanty :| Dzis wiem ze zaden by nie przyjechal bo ich wlasciciele posprzedawali juz traby... Zostal jeden znajomy (Camel) ktory prawie caly czas siedzi we wrocku... Czyzbym zostal sam w Zielonej Górze ????? :|
Poza tym nie mam kasy na wyjazd np. do krakowa na zlot. Jezeli odbedzie sie Pyrkomania w Poznaniu to sie zjawie o ile bede mial sprawny samochod.
Do CT chcialem wstapic, ale wiedzialem ze nie bede na zlotach. Wiec jaki to ma sens? Na forum pomagam innym... jak moge oczywiscie... nie pisze postow "na sile" :P
Pozdrawiam ;) |
|
|
|
 |
Narwaniec
Gość
|
Wysłany: 2005-01-04, 15:42
|
|
|
powiem tak.zdarzały się czasy że nie miałemn samochodu,z różnych powodów.kiedyś nie miałem kasy,czasami awarie i denne warsztaty.ale zawsze znajdowałem czas na kilka może pare imprez żeby się z ludzmi spotkać.czasami nie na zlotach albo tak po prostu,na piwie czy chociażby pojeżdzić na rowerach.więc prosze nie mówci o braku kasy czy czasu,bo to jest ważna sprawa,ale nigdy,NIGDY do końca nie do przewalczenia.jeżeli ktoś che utrzymywać kontakty z klubem i w jakimkolwiek stopniu się z nim utożsamiać.uwierzcie mi dla chcącego nic trudnego.ale zawsze trzeba w to włożyć troche chęci i jakiegoś zaangażowania w to co ewentualnie się lubi.
pozdrawiam wszystkich serdecznie w nowym,lepszym roku :) |
|
|
|
 |
max
Gość
|
Wysłany: 2005-01-05, 14:07
|
|
|
wszyscy pisza ze jak sie chce to mozna... fajnie, i maja wszyscy racje
"pomozemy ci jak przyjedziesz", a jak dojechac nie moge, nie znam sie na samochodzie az tak dobrze jak niektorzy to nikt sie nie zainteresuje i nie podjedzie, nie napisze, nie odezwie sie - o zaoferowaniu pomocy nie ma mowy.
nie mam nic przeciwko, ale jak ktos nowy pisze ze sobie nie radzi, prosi o pomoc, a w Wawce jest sporo trabanciazy a odzew jest taki jaki jest to nic dziwnego ze ludzie nie maja ochoty wchodzic do takiego klubu.
nie znam ludzi, nie znam klubu, sam zajmuje sie ratownictwem, naleze do PZK, i kliku innych organizacji - tam jak ktos prosi o pomoc to jest mu ona oferowana na takim poziomie jak jest to mozliwe. Tu nie ma jej wcale (jezeli chodzi o praktyczna) - bo co do teorii nie mam zastrzezen, zawsze ktos odpowie.
Chcialem wejsc do klubu, a teraz sie nad tym zastanawiam i to dosc mocno.
prosze nie odbierac tego jako atak, rozumiem ze ktos moze nie miec czasu, checi, ochoty po prostu nastawilem sie na to ze jak poprosze to sie ktos zlituje i pomoze, a tu nic
pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na drodze
heya |
|
|
|
 |
gonzo
Gość
|
Wysłany: 2005-01-05, 16:17
|
|
|
widac z tych wypowiedzi nedze duchowa i epidemie rozczarowania.zrozumcie ludzie sa zalatani ciagle szkola robota, garaz.od narzekania ze nie ma zlotow i spotkan niczego nie przybedzie.do tego trzeba miec niesamowite zaparcie.np w tym w roku w aleksandrowie - o 17 zbiorka w piatek przyjezdzam a tam bodajze 5 trabow.ja tam na klubowiczow nie narzekam, wiele razy to jak jada to zatrabia z drogi sholuja albo co wymienia czy gratami poratuja.a dotad bylem na 2 zlotach i 2 spotkaniach wiec jestem w sumie nowy
CIERPLIWOSCI I WYROZUMIALOSCI DLA INNYCH |
|
|
|
 |
KamiL_ON
Gość
|
Wysłany: 2005-01-05, 18:32
|
|
|
Mili Państwo .
Powiem tak.
Klub? Kluby? Klubiki?
Tak naprawdę tworzą je Wszyscy , Ci co jeżdżą na zloty, Ci co piszą na forum, Ci co w zaciszu tworzą strony o ich własnych Trabantach, Ci co przyjeżdżają na spotkania.
Nie prawdą jest to, że są hermetyczne grupy na zlotach. Wygląda to tak, że są ludzie którzy poprostu znają się troszeczkę lepiej. Osobiście jak pierwszy raz pojawiłem się na zlocie nie dało się wyczuć jakiejś dziwnej atmosfery i wogóle. Trzeba być poprostu otwartym na ludzi. A możecie uwierzyć, że Trabanciarki i Trabanciarze są otwartymi ludzmi.
Jeśli chodzi o przykłady to jes ich wiele.... np z 2004 Zwickau gdzie do naszego sektora zawitali czesi bo im rodacy spać nie dali.... No to rozbili namiot i postawili fure u nas.....
Zlot w poznaniu..... Jeden jedyny Niemiec na zlocie.... Wyjechał zadowolony że hej....
Naprawde nie ma czegoś takiego jak hermetyczne środowisko.
Jeśli chodzi o pomoc innym to jest kwestia wpisania odpowiedniej ilości numerów do komórki.... Przynajmniej w moim przypadku jeżdzę z wielkim spokojem po Polsce bez zapasówki.... Jeśli dobrze popatrzyć w każdym rejonie Polski są Trabistranci.
Przed świętami zawitałem do LUBLINA :) i jak do Małego zadzwoniłem to tak mu się mordka ucieszyła, że hej..... a byłem u niego dosłownie 30 minut, a on w dodatku jeszcze pracował.....
I tak wiem że moje wypociny nic nie zmienią.... Ale powiem Wam tak ... Fajnie jest mieć taką "szajbę" jaką są Trabanty.... |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|