|
Moja przygoda z Trabantem |
| Autor |
Wiadomość |
Dominik Jurek
Gość
|
Wysłany: 2004-12-30, 13:14
|
|
|
Witajcie!
Podziwiam Was kochani za wytrwalosc. Mnie jej zabraklo. Moj brat namowil mnie do kupna Trabiego w czerwcu 2003r. Trabi rocznik 1990 - elektroniczny zaplon, niezalezne tylne zawieszenie - jednym slowem bajka:) w dodatku za 500pln. W silniku slychac bylo stuki wiec zdawalem sobie sprawe ze niedlugo czeka mnie remont. To byl moj pierwszy samochod wiec domysalcie sie jak sie czulem sunac po miescie moja "Blekitna Strzala" :) Niestety po przejechaniu 750km rozlecial mi sie wal: pierwsza powazna naprawa. Regeneracja walu 400zl - prawie tyle ile dalem za samochod. Bylem jedank pewnie ze jak zrobie remont to kilka latek pojezdze bez problemu. Niestety po przejechaniu 3,5 tys. km cos zaczelo strasznie stukac podczas jazdy. Rozebralem silnik (niepotrzebnie oczywuscie). Okazalo sie ze sworznie tlokowe powinny byc wymienione przy okazji poprzedniego remontu... Udalem sie do sklepu z czesciami do Trabiego (mieszkam w Lodzi). Tam bardzo "mily" pan poinformowal mnie ze takich sworzni nie ma i musze wymienic tloki. Oczywiscie to nie wszystko! Poniewaz cylinder byl po drugim szlifie podobno nie daloby sie zrobic 3 szlifu i musialbym wymienic cylindry :/ Domyslcie sie jak zdenerwowalem sie na moja "Strzale". Niestety na taki remont nie mialem ani kasy ani ochoty. Trabiego sprzedalem za 200 zl(!!!) w styczniu 2004r i kupilem za to nokie 3310. Teraz BARDZO tego zaluje!!! Powinienem poprosic o pomoc lodzkich trabanciarzy. Na pewno doradzili by mi co zrobic. Dlatego podziwiam Was drodzy Trabanciarze za wytrwalosc w naprawianiu waszych kartonow.
PS OD jakiegos czasu mam straszna ochote kupic Traba
PS2 Co sadzicie o tym, ze "mily" sprzedawca ze sklepu w Lodzi kazal mi zaplacic 75pln za cylinderek hamulcowy tylni i "wkrecil" mi ze musze kupic nowe tloki i cylindry bo tego typu juz nie ma?? Szkoda gadac :(
PS3 TRABANT i tak jest kochanym samochodem:) |
|
|
|
 |
Sebastian Kurantowicz (re
Gość
|
Wysłany: 2004-12-30, 15:51
|
|
|
od konca...
ps3 TRABANT jest baardzo kochanym samochodem :)
ps2 75 zl za cylinderek ??? normalnie sa po ok 30-35zl. jak w tymsklepie internetowym
do reszty niech sie wypowiedza bardziej zorientowani. Pozdrawiam.
ps. Teraz musisz ten wielki blad (sprzedaz Trabika) odpokutowac mysle ze szklaneczka mixolu wystarczy ;) |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2004-12-30, 16:45
|
|
|
REGENERACJA WAŁU 400PLN?????????
JA FUNKEL NÓWKĘ KUPIŁEM ZA 160... Tak to jest jak się jest laikiem i złodziej wyczuje, że się klient nie zna... Najlepiej więc poprosić o pomoc starszyznę, która zawsze pomoże!
A poza tym jak się szuka części najpierw uderzać do Kartoonofcuf, na giełdę, potem na Allegro, potem pytać jeszcze tysiąc razy i dopiero w ostateczności szukać po sklepach - i to nie w jednym! Zadzwonić do paru - nawet do inneog miasta i pytać po ile za ile po co dlaczego...
Jeszcze rok temu sam byłem zielony i każdy kit by mi wciśnięto - z biegiem czasu człowiek nabiera obycia a co za tym idzie w trąbe nie da się puścić! |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2004-12-30, 16:50
|
|
|
Słuchaj, w jakim to sklepie bylo na polnocnej czy na rewolucji? Na polnocnej dziadek zdziera troche ale zawsze sie mozna potargowac z nim, ja tak robie i mi sie udaje. Poza tym to bardzo wieli blad ze nie przyjechales do trabi garazu bo tam jest od ch... czesci i mili ludzie sa baaardzo i chetnie pomoga we wszystkim. To wielki blad ze zamieniles trabiczka na komorke i to jeszcze taka stara! No ale teraz nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem i jedyna forma pokuty bedzie kupno nastepnego trbika!!! I zanim to zrobisz to udaj sie synu do klubowego garzu i popros kogos o pomoc przy kupnie, zebys znow szrota nie kupil. Licze ze odpokutujesz, a teraz zaluj synu zaluj :-p
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
Dominik Jurek
Gość
|
Wysłany: 2004-12-30, 17:05
|
|
|
Madry Polak po szkodzie.... No coz, teraz jesli zdecyduje sie na samochod to na pewno bede polegal na radach doswiadczonych trabanciarzy :) Trzeba tak bylo robic od poczatku, wtedy moze jszcze mialbym moja "Blekitna strzale" chlip chlip...
A propos sklepu to mialem na mysli ten na polnocnej - on jest lepiej wyposazony. Dziadek w tym sklepie jest ekstremalnie niemilym kolesiem. Ja bylem wtedy laikiem ale koles na wszystkim chcial mnie oszukac! Jak zapytalem sie go o regeneracje walu to powiedzial ze on waly wysyla do Poznania. Jak regenerowalem wal na ul. prochnika(przy piotrkowskiej) to od kolesia dowiedzialem sie ze on regeneruje te waly, ktore rzekomo wysylane sa do Poznania!! I jak tu sie nie wk@#^iac!!! Naprawde w zyciu nie pojde do tego sklepu! |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2004-12-30, 17:53
|
|
|
No to jest lekki oszust, jak pierszy raz pojechalem i zapytalem sie o rade co stuka mi pod maska to osluchal pogrzebal, wykrecil swiece wkrecil, sprzedal mi nowe i na drugi dzien samochod mi nie chcial jechac musialem do mechanika jechac bo zaplon mi rozregulowal dziadek. Ale jedno trzeba przyznac ze tych czesci troche ma tam. A moze by zorganizowac jakas wspolna akcje napadu na ten sklepik he he :-p Myle ze zlozylo by sie nowy samochod z tego co tam jest. Generalnie odradzam ten sklep i tego pana, jednak jak sie jest w potrzebie to nie ma rady trzeba tam isc i czasem cos kupic
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
brzydal
Gość
|
Wysłany: 2004-12-30, 19:23
|
|
|
| Kuba dobrze gada... wpadnij kiedy do garazu LEWY wie wszystko i pewnie pomoze |
|
|
|
 |
Arthas
Gość
|
Wysłany: 2005-01-15, 12:19
|
|
|
| Nie martw się nie tylko Ty buliłeś za naprawę Traba tyle kasy. Ja co chwilę do mojego wkładam ale mam nadzieję ze w końcu jak wszystko naprawię przestanie się psuć. Czasem marzę o tym żeby wygrać jakieś fajne auto może jakiegoś Merola A. wtedy to bym go wzioł i sprzedał i odpicowałbym se moje Trabancika. Nie no teraz poważnie. Ja moje autko uwielbiam mimo tego że się spuje i serio nigdy w rzyciu bym go na nic nie zamienił. Może kiedyś będę miał inne auto ale Traba będę miał zały czas i będę o niego dbał i 3mał go na chodzie. W końcu zloty to świetna rzecz i jazda Trabantem gwarantuje niezapomniane wrarzenia. Na prawdę zrobiłeś straszny błąd zamieniając Traba na tel. Na tel nigdzie nie pojedziesz stary. Musisz odpokutować i to natychmiast. Pisssssssss |
|
|
|
 |
Stoklos
Gość
|
Wysłany: 2005-01-17, 18:01
|
|
|
| Jak myslałes ze naprawisz i pojeżdzisz to sie pomyliłes. sprzedaż za nokie nie był dobry ciekawe czy nokia wytrzyma 10 lat bez naprawy "tam tez nie ma co sie zepsuc" |
|
|
|
 |
|
|