 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
[ONET] Nie zabijaj mnie kierowco... |
| Autor |
Wiadomość |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2004-11-12, 10:54
|
|
|
"Nie zabijaj! Co roku w Polsce ginie w wypadkach ponad 5600 osób.
To tyle, ile liczy przeciętne, małe polskie miasteczko..."
[artykuł]
|
|
|
|
 |
bajzel 91,1 turbo
Gość
|
Wysłany: 2004-11-12, 11:39
|
|
|
| Grześku, co chciałeś tym artykułem poruszyć? To jest szara rzeczywistość i życie a tego moim zdaniem nic nie zmieni. |
|
|
|
 |
Piotr S.
Gość
|
Wysłany: 2004-11-12, 12:26
|
|
|
| Zmieni się - tylko jeśli sami będziemy się o to starać i piętnować złe nawyki podczas jazdy, a nie chwalić się jeszcze co t myśmy na drodze nei zrobili. |
|
|
|
 |
bajzel 91,1 turbo
Gość
|
Wysłany: 2004-11-12, 13:23
|
|
|
| owszem to możemy zmienić tylko my i inni użytkownicy dróg ale razem zmówieni a nie jakieś tam jednostki,ten problem dla niktórych jest nie do zrozumienia,.POZDRO |
|
|
|
 |
Stanisław Kudyba
Gość
|
Wysłany: 2004-11-12, 21:05
|
|
|
Grzegorz ma rację Przecież to forum ludzi którzy codziennie lub prawie są na drogach Mało jest tutaj "niedzielnych"Więc temat na miejscu i na czasie
Ludzie na drogach nie giną od spalin tylko od bezmyślności kierowców To smutne ale prawdziwe I trudno zwalać CAŁĄ winę na beznadziejne (fakt) drogi
A ilu z nas się przyzna że kiedyś wywalili jakiś numer?Nie chodzi o przekroczenie o 20 km ale o zajechanie drogi czy coś w tym stylu
Po prostu na drodze trzeba myśleć aż do bólu |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2004-11-13, 01:14
|
|
|
No ja sie przyznaje, ze raz prawie przejechalem na przejsciu dwie ladne dziewczyny, zamyslilem sie i skrecajac w lewo na skrzyzowaniu na zieolnym, nie zauwazylem dwoch istot na przejsciu, ktore tez mialy zielone i jednoczesnie pierwszenstwo. Gdyby nie przyspieszyly kroku to... bylo by po nich mea culpa, mea culpa mea maxima culpa.
Wstyd mi
Pozdrawaim =] |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2004-11-13, 19:18
|
|
|
| No popatrzcie... Macie nie farta jakiegoś... Bo zawsze to ja o życie walcze na drodze ;) jakoś za często mam sytuacje że chce mnie ktoś przejechać. A przecoeż nic takiego nie zrobiłem. A co śmieszniejsze to uważam na przejściach czy jak jade samochodem. |
|
|
|
 |
radzieckii
Gość
|
Wysłany: 2004-12-02, 16:04
|
|
|
troche pozno, ale napisze. Na 11 listopada bylem z tesciami, zona i dzieckiem w Gdyni.Powrot do Wawy w niedziele wieczorem. Ciasno juz nie bylo wiec 120-130 non top.
Kolo Mlawy dopadla mnie mgla, wiec grzecznie zwolnilem do 60-70 i jechalem sobie za transitem, skrecil i zostalem sam, wiec jeszcze zwolnilem bo Cordoba swiatel za mocnych nie ma, a halogenow tesciowoz nie posiada. Przyspieszylem dopiero probujac sie podpiac pod Passata, ktory mnie wyprzedzil. Problem byl w tym, ze ciol 120 we mgle. Jak on moze to ja tez! W samochodzie nikt sie nie odezwal, nawet tesc, bo wiedzieli, ze i tak nie ma sensu, tak ich wytresowalem! Dojechalismy do dwupasmowki i Passat mi uciekl, a ja dalej swoje 120 lewym pasem. W Lomiankach ostre hamowanie,bo nagle na lewy pas zjechal TIR i sie zatrzymal. Na prawym stal w poprzek radiowoz. Ruszamy i co widze? Za przejsciem dla pieszych tak ze 30 metrow lezy cos...,miazga nie przykryta nawet workiem, STO METROW za pasami Volvo 940 bez polowy przodu. Nikt nie musial nic mowic... Zamiast tego Volvo mogla tam stac srebrna Cordoba, zielony Passat, albo jakis Trabant. Trza k..wa myslec i uczyc sie na cudzych bledach |
|
|
|
 |
bajzel 91,1 turbo
Gość
|
Wysłany: 2004-12-03, 06:19
|
|
|
| lepiej by było żeby zamiast tej "miazgi" do nauki na cudzych błędach używano np. pnia drzewa lub może przydrożnej barierki. |
|
|
|
 |
Chester
Gość
|
Wysłany: 2004-12-03, 21:55
|
|
|
Witam. Dorzucę swoje dwa słowa. Ok. półtora roku temu siedząc sobie spokojnie w garażu, pijąc piwko i grzebiąc przy motocyklu z kumplem, usłyszałem niezły huk, a że garaż jest w pobliżu dość ruchliwej drogi myśl była tylko jedna - dzwon. Nie wiem, czemu poszliśmy zobaczyć co się stało, teraz żałuję. Na miejscu, niedaleko za przejściem dla pieszych stała jakaś Honda, chyba paroletni Accord wyglądający jakby się na niego drzewo zwaliło. 50-60(!) metrów za tym przejściem leżało ciało człowieka, które niczym człowieka nie przypominało. Kierowca Hondy siedział na krawężniku i wył... Ja niestety podszedłem z drugiej strony i miałem dość jak zauważyłem, że stoję obok urwanej nogi, jeszcze w bucie... Pieszy przebiegł na czerwonym - biegł na autobus...
Poprostu - pamiętajmy o tym, że nie zawsze jest winny kierowca, ale to kierowca musi z tym żyć... Uważajmy na pieszych, ich ginie najwięcej...
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Chester
Gość
|
Wysłany: 2004-12-03, 22:05
|
|
|
Jeszcze jedno: dużo jeżdżę motocyklem, i po mieście i często w trasę, bez względu na pogodę. I powiem, że jeżeli nie pojeździcie motocyklem to nie zrozumiecie co to walka o przetrwanie na drodze, robisz 20 km i wiesz, że już 3-5 razy ktoś próbował cię zabić. I wierzcie mi, nie ma znaczenia czy jedziesz jak łajza czy jak rajdowiec.
Na motocykle też uważajcie, niektórzy motocykliści mają Traby ;) |
|
|
|
 |
Złoty
Gość
|
Wysłany: 2004-12-26, 22:55
|
|
|
ludzie nie zdają sobie sprawy ze motocykl ktory jest od niego 100 metrow, za momencik moze przelatywac mu przez maske, bo ten myslal ze zdąrzy a nie zwrocil uwagi ze on moze sie dosyc szybko poruszac....
...wiem cos o tym bo sam jezdze motorkiem...
pozDDRawiam trabanicarzy z motocyklami |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|