|
["Mój" 1.1] Ktoś wie co się z nim dzieje? |
| Autor |
Wiadomość |
Wiktor/ EL Wiktorro
Gość
|
Wysłany: 2010-05-22, 15:34
|
|
|
| A no zgadza się, był w Częstochowie na spocie (chyba 2 lata temu) żółty trabik ale nie mam pewności czy to ten sam, wtedy był na rybnickich blachach |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2011-03-10, 12:51
|
|
|
A mój niebieski to chyba zapadł sie pod ziemię... Nikt go nigdzie nie widział? Szkoda |
|
|
|
 |
Kumpelek
Gość
|
Wysłany: 2011-03-10, 14:31
|
|
|
| I co, lepiej Ci w Skodzie? |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2011-04-03, 20:31
|
|
|
Lepiej czyi wygodniej, ciszej, szybciej i przede wszystkim taniej . Ale o Trabiach nadal czytam i tu zaglądam |
|
|
|
 |
Kumpelek
Gość
|
Wysłany: 2011-04-04, 09:12
|
|
|
| rozwiń pojęcie "przede wszystkim taniej" |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2011-04-04, 11:36
|
|
|
| To może ja, bo też zmuszony zostałem do przesiadki z warba 1.3 na coś inszego. Taniej - bo jednak awarie rzadsze, części dostępniejsze i tańsze, a przede wszystkim są. Komfort nieporównywalny, osiągi też, a spalanie w moim przypadku różni się o 1l gazu, przy czym 1.3 dysponował 58KM, a Astra 101KM. Tam gdzie 1.3 osiągał swoje wyżyny możliwości, Astra dopiero się rozkręca. Ale co do taniości, to zdecydowanie - tańszy i dostępniejszy serwis. Bębny ze szczękami do Astry na ten przykład kosztują za komplet około 120-140zł, do 1.3 nie kosztują, bo ich nie ma. Szczęki jako tako można dostać, bębny niedostępne, a jak już to węgierski szajs. To taki przykład pierwszy z brzegu :) |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2011-04-04, 13:47
|
|
|
Taka jest prawda że do DDr-ów części w porównaniu do ich wartości są stosunkowo duże a i też w autach ponad 20 letnich może zepsuć się wszystko i nie wiadomo kiedy a jeszcze dochodzi brak mechaników takich aut bo albo są wymieniacze części a fachowcy starszej daty albo są na emeryturze albo u św.Piotra.Do tego wiem z własnego doświadczenia że takie auta użytkowane na codzień szybko się zużywają z racji wieku i przebiegu.
Ja nic nie widzę złego w trzymaniu klasyka w stanie orginalnym na niedzielne przejażdżki a normalnego auta no codzień,zawsze można robić naprawy na drucie,używanych częściach,czy założyć gaz,ale jaki jest sens takie auto zarzynać na codzień i pozbawiać orginalności. |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2011-04-04, 15:10
|
|
|
| Jak czytam niektóre posty to się ciesze, że to forum niedługo idzie w archiwum. |
|
|
|
 |
Kumpelek
Gość
|
Wysłany: 2011-04-04, 19:04
|
|
|
Brak słów i mieszane uczucia mam..
ale tylko pozwolę sobie Bogdana skomentować...
mówisz o używanych częściach... a sam to nowe zakładasz?? odpuść wreszcie te teorie przeróżne:) |
|
|
|
 |
Kumpelek
Gość
|
Wysłany: 2011-04-04, 19:06
|
|
|
A!
Papieju, ile palił Ci wartb na gazie? |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2011-04-04, 22:53
|
|
|
| Ciekaw jestem jakie części używane wkładam bo chyba nie eksplatacyjne? |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2011-04-05, 06:05
|
|
|
| 1.3 zasysał w granicach 7.5-8, ale na trasie potrafił nieco ponad 7. Ogólnie ciężko było wyjść z 8, musiałem naprawdę katować. |
|
|
|
 |
Kumpelek
Gość
|
Wysłany: 2011-04-05, 15:29
|
|
|
| Bogdan to może byś pisał dokładniej :] |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2011-04-05, 18:46
|
|
|
O to widzę że muszę zacząć pisać bardziej łopatologicznie.p
To że Ddr-ów są stosunkowo drogie części to wiadomo,za same podstawowe części eksploatacyjne dałem ponad 2500zł a w robociznę ok 500zł(z czego 200zł wsadzone w śmietnik),dokupiłem Poloneza 1.6 LPG żeby mieć auto do jazdy na co dzień a trabanta myślałem robić spokojnie i na przejażdżki dla przyjemności,ale plany się trochę pozmieniały bo w między czasie nie mogłem znaleźć dobrej pracy i miejsca do trzymania auta(przecież nie będę trzymał auta pod blokiem żeby lumpy się nad nim pastwiły),więc postanowiłem auto sprzedać bo nie chciałem robić remontów połowicznie a Poloneza teraz trzymam bo stać mnie na to auto bo jak się coś zepsuje czy zużyje to kupię od ręki nowe w sklepie za śmieszne pieniądze(tak jest w większości popularnych aut),taka jest prawda że wielu zrezygnowało z Trabantów bo brakło im samozaparcia,warunków,kasy(akurat tak było w moim przypadku jak kasa się przykróciła),czy po prostu Trabanty im się znudziły.P |
|
|
|
 |
J.J.
Gość
|
Wysłany: 2011-04-15, 06:08
|
|
|
Alan, 'Twoje' 1.1 jest na sprzedaż.
Jest duchem w Trójmieście, ale ciało gdzieś siedzi sobie w garażu.
Ma zdjęte poszycia, także można zobaczyć jak blacha sie w nim prezenci ;)
Zdjęcia będę miał wkrótce.
Niestety boje sie, że polówka z chyba najniższym vinem w PL trafi do huty :( |
|
|
|
 |
|
|