Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Książki serwisowe. Jak działają oszuści?
Autor Wiadomość
kuzyn353
Gość
Wysłany: 2011-01-14, 12:11   

Witam. Na zaprzyjaźnionym forum znalazłem bardzo interesujący temat. Temat oszustw w książkach serwisowych.
Zachęcam do lektury i sprawdzenia swoich książek w autach które je mają.
Na zachętę lektury podam że pieczątki w książkach są robione na serwisy których nie ma :) Nagminnie...
Link do zaprzyjaźnionego forum

Tak się "produkuje" używane 10 letnie samochody z Niemiec z przebiegami rzędu 10 tysięcy rocznie hehe.
Zwróćcie uwagę że 90% samochodów bez względu na wiek ma przebieg poniżej 200 tysięcy.
Ja tylko proponuję przy ewentualnym zakupie w przyszłości sprawdzenie książki serwisowej. I przy odrobinie cierpliwości założenie sprawy o oszustwo lub próbę oszustwa.
 
 
Kumpelek
Gość
Wysłany: 2011-01-14, 12:17   

jak ktoś chcę to mam troszkę czystych książeczek serwisowych do peżota 206 ;)
 
 
Kalisz / eutyfronik
Gość
Wysłany: 2011-01-14, 12:27   

czasem wystarczy zobaczyć że wpisy są z lat 2000, 2002 itp, pieczątki, podpisy wszystko gra ...a na ostatniej stronie książki serwisowej napis "PRINTED I CHINA 2009" :-)
 
 
Voo Doo
Gość
Wysłany: 2011-01-14, 17:00   

Proponuje temat przenieść na tylika. Zastanawiam się tylko jeszcze na czym jeszcze można oszukać kupującego... a potem wielce oburzeni że się polaków wyzywa... no ale taką opinię sami sobie kreujemy. W sumie można by szczerze rozpocząć otwartą debatę. Nie jeden z nas już kupował i sprzedawał i co jako sprzedawca ile rzeczy zatailiście??
 
 
Bartek Dobrzyński
Gość
Wysłany: 2011-01-14, 18:10   

Bo każdy chce mieć auto po dziadku i z małym przebiegiem. Najpierw kupujemy "cofane" a pozniej jak sprzedajemy to cofamy... Taka filozofia. Przy okazji ciągle mamy niski CKT. Dlatego w autach krajowych nie liczy sie stan, a przebieg. Bo to jest u nas wskaźnik zużycia. W normalnych warunkach przebieg nie jest ważny, bo w normalnych warunkach ludzie nie oszczędzają na serwisach... Temat rzeka
 
 
Dymatorek
Gość
Wysłany: 2011-01-14, 18:11   

Voo Doo tym pytaniem otwierasz śluzę do tematu rzeki. Największy blef to jest woskowanie trójwarstwowe lakieru akrylowego. Odsprzedajesz bez zająknięcia a nowy właściciel po 3 deszczach dostaje orgazmu na widok wyblakniętego i matowego pojazdu. ;]
 
 
kuzyn353
Gość
Wysłany: 2011-01-14, 19:48   

Bo każdy chce mieć auto po dziadku i z małym przebiegiem.
To prawda. Ale i ja i Ty mimo tego że zdajemy sobie z tego sprawę, bardziej atrakcyjne wydają się nam oferty samochodów z małym deklarowanym przebiegiem. Zastanawiałeś się kiedyś nad zakupem samochodu z przebiegiem powyżej 300 tyś? Ja nie. A nie raz rozglądałem się za ogłoszeniami.
Jednak wracając do tematu. Ma ktoś jakąś książkę serwisową pod ręką? Zerknijcie i opiszcie wpisy :)
 
 
machoony
Gość
Wysłany: 2011-01-14, 22:05   

ja zakupilem auto z przebiegiem 300tys. narzekac nie moge, spisuje sie super :) mozna by kupic auto z deklarowanym mniejszym przebiegiem, ktore rzeczywiscie bedzie mialo ok 300tys. tutaj przynajmniej wiem dokladnie ile przejechalo.
jak sprzedawale astre z przebiegiem 250tys to powiedzielismy jasno co nie dziala nie tak, poszlo za troszke mniej ale z czystym sumieniem :)
 
 
Asia & Andrzej
Gość
Wysłany: 2011-01-15, 00:46   

ja kupilem hanke(honde)z przebiegiem niecale 220.000km a teraz mam ponad 250tys i tak naprawde oprocz "standardow" typu rozrzad,olej,filtry i przegobu to nic nie robilem.Do 300 stowek jeszcze troche ale jak tak dalej bedzie sie sprawowac to bez obaw dobije.Pozdrawiam
 
 
kuzyn353
Gość
Wysłany: 2011-01-15, 13:03   

http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?t=32138&postdays=0&postorder=asc&start=0
Jeszcze jeden równoległy temat:
Równoległy temat na forum FST
 
 
Barył
Gość
Wysłany: 2011-01-15, 13:05   

Oglądaliście kiedyś na Discovery program :Fani 4 kółek" czy jakoś tak. Tam tanim kosztem odnawiali leciwe, czasem zdezelowane samochody które potem wyglądały idealnie i sprzedawali z zyskiem. Tyle że nie odstawiali fuszerki i nie cofali licznika.

U nas robi się to samo tyle że na odwal, tani lakiernik, blacharz doprowadzi złom by wyglądał(tylko wyglądał) pięknie. A że zrobi to na odwal, złoży jedno auto z czterech i będzie na nim więcej szpachli niż metalu + przekręci licznik, wystawi lewą książkę serwisową. Sprzeda ten złom za nie małe pieniądze bo ktoś się natnie na ładny wygląd i mały przebieg, a po roku ten samochód się rozsypie. Już nie mówiąc co by się stało przy wypadku...

Sam pamiętam taką akcję u kumpla który kupił jakoś tanio BMW w całkiem niezłym stanie z wyglądu.
Miał później stłuczkę i po wstawieniu do warsztatu blacharz/ mechanik pogratulował mu zakupu 4 aut w jednym :)

Tak że dzisiaj samochody które wyglądają ładnie i mają mały przebieg mimo swoich lat są podejrzane.
 
 
Kosiek
Gość
Wysłany: 2011-01-16, 18:09   

Sprzedawałem Clio z przebiegiem blisko 200 tys przyąłem zasadę mówienia prawdy na postawione mi ptania. Mam czyste sumienie. Auto kupił ktoś "na handel" więc w świat pewnie poszło odpicowane i z mniejszym przebiegiem;) Choć ja w umowie wpisałem przebieg i kupiec nie kręcił na to nosem.

Ksiażki mozna kupic na allegro, pieczątki to nie problem, przy granicy z niemcami mamy warsztaty "naprawa liczników samochodwych" trochę dalej stoją VW T4 cięte na 1/2, 3/4, 7/8 czy , jak bedzie trzeba to wytna jakąś niewymierną;) Na lawetach po całym kraju poginają "ćwiartki" samochodów.
Aż słabo się człowiekowi robi.
Tymbardziej, że udało się już redakcji Auto Świata udokumentować wałek z udziałem działu "używane" działajacego przy ASO – lewa książka i lewa dokumentacja w bazie elektronicznej.

Jeśli samochód z zagranicy to z USA-po VINie można sprawdzić czy nie bite, usługa płatna, ale można mieć pewność, że jesli auto nie figuruje w bazie ubezpieczycieli to znaczy, że jest czyste. Można ściągać ze Szwecji, przynajmniej przebiegi będą wiarygodne - przy badaniach technicznych notowany jest przebieg.

Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że jak będę kupował używane auto, to poszukam jakiegoś wiarygodnego lanosa zamiast pakować się w jakiegoś golfa ze szwablandii;)
 
 
maxxx601
Gość
Wysłany: 2011-01-18, 16:27   

Stary temat, jakieś 1,5 roku w Motorze to szczgółowo opisywali.
 
 
kuzyn353
Gość
Wysłany: 2011-01-18, 16:48   

Może nie wszyscy przeczytali tamten numer ;)
 
 
maxxx601
Gość
Wysłany: 2011-01-18, 18:20   

Handlarze na pewno :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12