Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Trabant? Coś fajnego!, początki i troche pytań
Autor Wiadomość
Mac-601
Gość
Wysłany: 2010-07-06, 00:26   

Właściwie to musze dodać pewne uzupełnienie żeby nie było że się mądrze i pouczam; chodzi mnie o to, że często się zastanawiam nad bezpieczeństwem na drodze i widze że to raczej dziwny temat więc trzeba uważać co się pisze.

A dlaczego często o tym myślę, bo tak – jak się jeździ to się tego zbiera:

Ide ulicą i nagle na przejście dla pieszych wybiega jakiś pajac prosto pod samochód. Kierowca wciska hamulec, dudni ABS i auto zatrzymuje się 2m od przejścia. A ja sobie myślę: a gdybym to ja jechał, trabantem?
I czuje się idiotycznie.

Znowuż jadę sobie trabantem w deszczu po Wielickiej około 70km/h tak jak jest ograniczenie, właściwie lekko przesadzam bo wiadomo - ślisko nic nie widać itp. ale wszyscy, wszyscy, absolutnie wszyscy mnie wyprzedzają, łącznie z ciężarówkami. I to nie o 5km/h.
I czuje się idiotycznie.

Albo inaczej: jadę sobie do Nhuty przez takie wsie a z przeciwka wylatuje jakiś degenerat i pędzi ponad 150 środkiem drogi licząc że wszyscy mu pouciekają z drogi. No to szarpie za kierownice i ląduje na żwirze na poboczu, tak samo jak kilka aut za mną.
I znów czuje się idiotycznie.

Albo na wesoło: Jadę ulicą klasztorną (cały czas kraków) tam jest do 40 ale no.. jeździ się trochę szybciej. Jednak tym razem widzę w lusterku radiowóz to zwalniam do tychże 40 żeby było poprawnie.. i co? Panowie policjanci wytrzymali jakieś 500m i wyprzedzili.
I jak się czuje?

No przepraszam za zboczenie z tematu, nie wiem czy coś wyjaśniłem o co mnie chodziło; kto się połapie to się połapie resztę przepraszam za zawracanie głowy.

Pozdrawiam!
 
 
Dymatorek
Gość
Wysłany: 2010-07-06, 08:35   

Nie rozumiem dlaczego czujesz się idiotycznie ;) Jesteś oryginalny na drodze i to jest najfajniejsze ;] To pomyśl sobie jak ja się czułem kiedy będąc holowanym z rozwalonym przodem słyszałem w miastach przez otwarte okno jak ludzie śmieją się w niebo głosy... Co taki przechodzień może wiedzieć o włożeniu sporo serca i pracy...
 
 
matheock
Gość
Wysłany: 2010-07-06, 09:13   

Co do Trabanta wielu kierowców nie ma szacunku, np. jak się jakiś samochód na trasie wyprzedzi to jest to dla niektórych kierowców zniewaga. To samo jak się szybko ruszy ze świateł.

Ludzie sie czasami pytają "czy to w ogóle jeździ " ale do tego trzeba sie przyzwyczaić.

Często Trabant zwraca większą uwagę w mieście niż nie jedno kilku letnie Audi, BMW, Golf.

W zimę jeździłem codziennie i nie miałem z nim większych problemów - to zdarzały sie pytania innych kierowców i ludzi (najczesciej jak były duże mrozy tej zimy i oni nie mogli odpalić swoich dieslów) jak ja to robię że to jeździ itp.

Dwusów ma swój klimat- charaterystyczne dzwięk silnika, zapach spalonego mixolu, skrzynia przy kierownicy...co zastępuje jego szybkość.
 
 
Dymatorek
Gość
Wysłany: 2010-07-06, 10:22   

fakt, jeśli chodzi o zime i -20*C mrozy z odpalaniem nie miałem żadnego problemu ;] w drodze do szkoły mijałem kilka aut na poboczu ;p
 
 
Kumpelek
Gość
Wysłany: 2010-07-06, 12:22   

Trabant na zawsze!

Ale żeby mieć Trabanta trzeba mieć chociaż podstawowe pojęcie o mechanice, bo tak to będzie się wiecznie narzekało że się popsuło i psuje..
Tak samo nie oszczędzać na częściach.. Czasem lepiej kupić paczkę mniej jakis chrupek, a lepiej dorzucić i kupić np lepsze łożysko
 
 
Kędzior
Gość
Wysłany: 2010-07-06, 20:31   

Czasem lepiej kupić paczkę mniej jakis chrupek
chyba twoja stara :D
 
 
kuzyn353
Gość
Wysłany: 2010-07-06, 21:46   

Kędzior, wydziobiesz trabanta na Łódź?
 
 
Kędzior
Gość
Wysłany: 2010-07-07, 09:13   

nie, może na kraków :) ale to się okaże. niemam jakiegoś parcia na szkło bo raz że krucho z kasą a dwa że chce to zrobić porządnie. Narazie zbieram części.
 
 
maxxx601
Gość
Wysłany: 2010-07-07, 13:35   

Ja serdecznie polecam dobrze utrzymane 601, to praktycznie bezawaryjne autko! A co do wypowiedzi Magika to on jest z Wawy i trzeba brać poprawkę np. co do cen :)
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2010-07-07, 16:52   

5-6 tys za remont budy i lakier to sa ceny śląskie akurat nie będę reklamował kolegi ;), remont przodu i jego cała wymiana u mnie w pomarańczy pochłonęła około 4 tys.nie licząc cynkowania i części blacharsko kartonowych :) Z czego blacharz z wioski totalnej 100km od stolicy. Robota 1500 i transport auta na lawecie plus waha to 500 zł. Lakier w Warszawie- profesjonalnie, akrylowy jakieś 1800 zł. Pół auta razem z dachem ale bez drzwi.Ceny materiałów są wszędzie na podobnym poziomie, zależy kto jak sobie chce i czym. Do jazdy wystarczy mieć takie auto jak Maxx, a do pokazywania trzeba mieć trochę więcej :)
 
 
kuzyn353
Gość
Wysłany: 2010-07-07, 18:33   

Do pokazywania w garażu.
Ale fakt, na silezie przyjechał jednen tak odpiepszony trampek że szczena opada :)
Magik, kiedy pokażesz publicznie Twoje cudo?
 
 
maxxx601
Gość
Wysłany: 2010-07-07, 20:50   

Kolega chce jeździć, jeździ się nie lakierem a samochodem ;) Dalej będę się upierał że lepiej szukać dobrej bazy niż piaskować słabą: to dubluje koszty a efekt nigdy nie będzie idealny. Lakierowanie to jakieś 1,5tys bez spuszczania, blacharz 1tys zł z częściami nie kowal, piaskowanie 500zł choć da się taniej

To jest trabant mojej Ani w zasadzie
Maxxx

PS
I tak chyba dyskutujemy jałowo bo koledze coś rura zmiękła - chyba go wystraszyliście tym wypadkiem; ciekawe czy każdy vw-owiec straszy nowego remontem wtrysków i dmumasówki za 8k w TDI? :)
 
 
Paweł-Yogi
Gość
Wysłany: 2010-07-07, 22:04   

Faktycznie rozpisaliśmy się i kolega zmiękł czytając nasze posty:) albo z obawy przed utratą życia zmienił zapatrywanie z Trabanta na inny samochód.Jednym słowem wystraszyliście go tymi opisami teraz chłopak ma dylemat co kupić albo czego nie kupić.
 
 
Dymatorek
Gość
Wysłany: 2010-07-08, 23:39   

Najlepiej to kisić się w domu... Siedzieć na allegro i poszukać modelu w skali 1:64 na pewno nikogo nie narazi na niebezpieczeństwo, miły dla oka, i wytarcie z kurzu też nie zajmie tyle czasu, lepiej iść z kumplami za winkiel i narkotyzować się "psełdo kokom" aka mąką ziemniaczaną "dilersko" nabytą z kuchennej szafki mamy. Co jak co ale zamiłowanie do tej skarbonki którą tak kochamy pozwala odciąć się od tego typu spraw ;] autopsja koledzy, autopsja :D Może mój przykład nie jest najlepszy i może wydawać się komiczny i nie ma nic wspólnego z alkoholem czy fajkami. Od kilku lat wpieprzałem w dużych ilościach słodycze. Dziennie potrafiłem zjeść 3 tabliczki czekolady + jakieś batony. Nałogowo. Organizm tak domagał się cukru, że gdy nie zjadłem czekolady, byłem słaby, bolała mnie głowa itp, itd. Zrobiłem badania. Lekarz nie stwierdził cukrzycy ale stan przedcukrzycowy. Z czasem zaczęła się walka z przyzwyczajeniem organizmu do dużych ilości cukru. Pół roku po owym badaniu wziąłem się z zamiłowaniem za remont trampka. W 3/4 etapu, czyli lakierowanie - ojciec przeszedł na emeryturę, zaczęło się z kasą krucho. Tak więc każdy pieniądz, który wpadł był odkładany np. na nową wykładzinę do trampka lub sztruksową tapicerkę. Wykończenie trampka tak zwróciło moją uwagę i myśli w tym kierunku, że teraz w sklepie kolorowe regały pełne słodkiego badziewia nie robią na mnie większego wrażenia. Zacząłem więcej jeść i nawet mi się przytyło ponieważ miałem niedowagę. Taka historia jak 4 kółka uchroniły mnie od gównianej choroby :D za to jestem teraz niezły choleryk i zacząłem więcej klnąć :D mam mniej cierpliwości ale generalnie samozaparcie nadrabia :D trampek ma swoje plusy i minusy. Jak jest zamiłowanie do tej zajebistej DeDeeRowskiej konstrukcji to nic nie stoi na przeszkodzie. O ile to nie jest coś w stylu "kupie trabanta będzie niezły polew, lub "kupię bo widzi mi się" lub "kupię bo niektórzy tak robią." Musi być ta "żyłka" w przeciwnym razie nie rokuje trampkowi dobrej przyszłości chyba że chcesz potrzymać w garażu i od czasu do czasu się pochwalić lub dać synowi/córce/wnukom w przyszłości ;) A jak nie to olej temat i kup malczana, tego polskiego hitu motoryzacji mniej szkoda. Czysty przykład ze szrotu z mieściny nieopodal. Przytargał dziadek 601-nkę (na chodzie!) bo stwierdził że już mu nie potrzebna i że ma seja 1100! (i tu dziadek nieświadom o istnieniu polówek tudzież podniecony nabytym seicento). I tu właściciel szrotu spisał z dziadkiem umowę kupna/sprzedaży. Nabył 2T za niewielką kwotę, teraz się nim cieszy. No i uratował konia przed ubojem. To jest temat rzeka, można by tak opowiadać opowiadać... Pozdrawiam wytrwałych czytających :D
 
 
Paweł-Yogi
Gość
Wysłany: 2010-07-09, 20:26   

Dymatorek ale się rozpisałeś normalnie musisz zacząć pamiętnik pisać:).Większość z nas wie że Trabant to skarbonka a ci którzy kupili Traba jeszcze nie wiedzą to się w krótce dowiedzą.Ten samochód jest dla wytrwałych a nie dla ludzi o słomianym zapale.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12