|
Trabant części - czy są produkowane? |
| Autor |
Wiadomość |
wayne
Gość
|
Wysłany: 2009-10-14, 16:33
|
|
|
| Jak w temacie. Słyszałem o nowych węgierskich, nie wiem czy to prawda. Jak to jest? |
|
|
|
 |
Dawid
Gość
|
Wysłany: 2009-10-14, 20:25
|
|
|
www.motirex.pl
tu masz dużo węgierek :) |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2009-10-14, 22:57
|
|
|
| Tylko weź pod uwagę że części węgierskie to jak chińszczyzna - marna jakość niekoniecznie za małą kasę. Czasem warto poszukać na allegro czy gdziekolwiek z zapasów garażowych po dziadku/wujku. Generalnie broń się przed węgierszczyzną jak najdłużej i wkładaj tylko wtedy, jak już nie ma nic innego... |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2009-10-15, 09:49
|
|
|
Moża by rzec, że nie ma już dobrych części do samochodu marki trabant. Węgierskie niby jakościowo nie są najlepsze, ale stare niemieckie, są po prostu stare i zakładanie ich do auta zazwyczaj krótko daje pełną satysfakcje. Wszystko co jest zrobione z DDRowskiej gumy lepiej zastąpić węgierskimi podróbkami, a jedynie elementy mechaniczne, nieskorodowane i dobrze przechowywane dają gwarancję jakośći. Choć też nie zawsze, bo te części zamienne to często takie, które nie spełniały norm przy produkcji.
jednym słowem bida :( |
|
|
|
 |
Bartek Z.
Gość
|
Wysłany: 2009-10-15, 09:56
|
|
|
| Ale Niemcy chyba też sporo jeszcze tłoczą, prawda? W Zwickau przecież stragany stoją z nowymi rzeczami. A jeszcze więcej z używanymi albo starymi. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-10-15, 13:22
|
|
|
| Ale nie porównujmy Niemców z Węgrami |
|
|
|
 |
Kosiek (Rafał Kośka)
Gość
|
Wysłany: 2009-10-15, 13:34
|
|
|
Odnoszę jednak wrażenie, że element niemiecki niespołniający norm jest lepszy niż węgierska produkcja.
BTW. Ostatnio korespondowałem z węgrem, zajmującym się motocyklami i przyznał, że ich produkcja to mocno kuleje z jakością:) Swoją drogą u nich w sklepach jest więcej części zamiennych do naszego Komara, niź do ichniej Pannonii;) |
|
|
|
 |
Bartek Z.
Gość
|
Wysłany: 2009-10-18, 17:25
|
|
|
nie porównujmy Niemców z Węgrami
Nie chodziło mi o porównanie, tylko odpowiedź na pytanie czy ktoś to produkuje. Węgry produkują, Niemcy produkują. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-10-18, 18:37
|
|
|
| Taki przykład. Znajomy poprosił mnie o naprawę zapłonu w 601. Zakupił całą płytkę węgierską. Przy zakładaniu okazało się że płytka jest minimalnie mniejszej średnicy niż oryginał i miała luz co w ogóle uniemożliwiło regulację zapłonu. Dosłownie atrapa zapłonu. Zupełnie bezużyteczna. |
|
|
|
 |
Paweł-Yogi
Gość
|
Wysłany: 2009-10-21, 23:05
|
|
|
| Witam ostatnio z Motirexu zakupiłem 2 bębny tył trabant 1,1 jaki byłem zadowolony jak przyszły.Oczywiscie musiałem wybić ze starych bebnów szpilki i nabić je na nowe bębny pierwszy bęben wszedł na swoje miejsce po około 30 minutach z lekkimi oporami ale wszedł.Problem w tym tylko ze bęben był spasowany prawie na maksa po odpuszczeniu ręcznego bęben nadal obcierał o szczeki kolejna pruba odpuszczenia ręcznego dała jakis niewielki efekt.Ale drugi był raczej lekko niedopasowany do czopa ile CH%&?W mu na wstawiałem bo myślałem że coś źle pasuję i że to wina szczęk bo beben się o coś ciągle opiera.Okazało się że otwór w bębnie w który wchodzi cały ten czop piasty jest nieznacznie za mały.By to sprawdzić wybiłem czop z piasty po sprawdzeniu moje obawy potwierdziły się czop dał się wsadzić na beben ale jedynie jak go młotkiem wbiłem.Ponowne wybicie czopa pilnik pólokragły do ręki i jazda kolejne 45 minut zabawy i pasowania czopa dało w końcu rezultat.I tak wymiana 2 bębnów która miała trwać góra 30 minut trwała ponad dwie godziny |
|
|
|
 |
Hajs
Gość
|
Wysłany: 2009-10-23, 19:49
|
|
|
Dołoże swoje 3 grosze odnosnie jakości cześci.
Na poczatku roku kupiłem nowa podstawkę pod gaźnik z Motirexu. Po 3tyś km guma sie rozwarstwiła, gaźnik lata po 2 cm na boki. Jedynie cienka gumowa błonka z wierzchu została, i jest jeszcze szczelna ale to kwestia czasu aż i ta pęknie. Jakość mizerna, ale coż poradzić... |
|
|
|
 |
Chany
Gość
|
Wysłany: 2009-10-23, 20:10
|
|
|
Takie podstawy zmieniłem swego czasu 3 razy w roku...
W końcu jak dorobiłem się kolejnej postanowiłem ja "troche" wzmocnić.
Można wokoło nawiercić jakieś 5 otworków i skręcić śróbkami m6.
oczywiście na łebek i nakrętke większym wiertłem, coby się schowały. Silikon odporny na temperature dookoła i tak już jakieś 20 tys zrobione bez przecieków;}
i jak wykręcałem gaźnik do czyszczenia po jakichś 10 tys to owa podstawa wyglądała znośnie;] |
|
|
|
 |
wayne
Gość
|
Wysłany: 2009-10-24, 18:50
|
|
|
| Co poradzić... Dobrze, że przynajmniej jeszcze produkują, bo za parę lat już się ddr nie dostanie. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2009-10-26, 07:11
|
|
|
| Mam taką podstawkę DDR używkę w bdb stanie skitraną :) |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2009-10-26, 11:55
|
|
|
| a nic z VW nie podejdzie ? |
|
|
|
 |
|
|