Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Spalił mi się trabi :(
Autor Wiadomość
Eagle
Gość
Wysłany: 2008-10-04, 20:50   

W piątek jechałem trabantem z Chełma do dziewczyny na Śląsk. Niestety w połowie drogi, w woj. świętokrzyskim, jakiś pan zaczął mi machać pokazując pod spód komory silnika. Kiedy się zatrzymałem zaczęło się dymić spod maski. Zużyłem 2 swoje i 2 lub 3 gaśnice ludzi którzy mi pomagali, ale to tylko przydławiło ogień na chwile. Trab zaczął migać światłami i kręcić rozrusznikiem, mimo wyjętego kluczyka. Chciałem odłączyć akumulator ale próba otwarcia zapinek maski skończyła się poparzeniem palców. Zadzwoniłem na 112 i po chwili już wyła syrena OSP... Ludzie zaczęli mi wyciągać bagaże z auta , bo ja nawet o tym nie myślałem. Chciałem wyszarpać radio ale nie chciałem robić tego na siłę, bo miałem nadzieje że auto się całe nie spali... Kolejnym razem było już za dużo dymu w kabinie i wytrzymałem tam tylko chwile. Kiedy ogień dostał się do środka to już były minuty... Straż przyjechała kiedy fotele były spalone, dach też. Słup ognia sięgał na dwie wysokości auta. Ugasili go szybko ale widok był okropny. Został z niego wrak bez szyb, z wypalonym wnętrzem i kompletnie spalonym wszystkim co nie metalowe pod maską(której nie ma). Aż płakać mi się chce jak pomyślę ile pracy i wyrzeczeń poszło z dymem w ciągu krótkiej chwili. Teraz już trochę ochłonąłem ale trudno mi się z tym pogodzić. Nie wiem co mogło być przyczyną, obstawiam instalację elektryczną ale nie chce się już zamęczać myślami co mogłem zrobić źle a czego nie zrobiłem żeby zapobiec takiej sytuacji... Na szczęście mi się nic nie stało i trafiłem do dobrych ludzi, którzy pozwolili postawić to co zostało z auta na podwórku i przetrzymali mnie do czasu przyjazdu moich rodziców. W przyszłym tygodniu będę musiał zająć się tym co zostało. Ktoś już zostawił kartkę, że chce to kupić (chyba na przyczepkę) ale jeśli się nie zdecyduję, bo chyba myślał że to buda na resorze, to będę musiał go zezłomować. Nie ma sensu go sprowadzać 200km do domu bo i tak odbudowa,o ile w ogóle możliwa kosztowałaby krocie. Z dymem poszły moje fotele, z których się tak cieszyłem, mnóstwo rarytasów szukanych przez całe miesiące i niedawno polakierowana buda... Nic już na to nie poradzę, o braku AC raczej wspominać nie muszę... To na tyle. Chciałem się tym z wami podzielić, bo na prawdę niewiele osób rozumie jak boli patrzenie jak ogień trawi centymetr po centymetrze miesiące pracy i setki złotych włożonych w auto, które było dla mnie czymś dużo więcej niż tylko "wozidłem". Nie wiem czy kiedyś jeszcze zdecyduję się na włożenie takiego wysiłku w jakikolwiek samochód. Jeszcze w nocy przed wyjazdem wprowadzałem ostanie poprawki i go dopieszczałem. Sam nie wiem po co... :(
 
 
Aren601
Gość
Wysłany: 2008-10-04, 21:30   

ja @!#$ :(
 
 
WeT(macq)
Gość
Wysłany: 2008-10-04, 21:53   

No wspolczuje... Dlatego ja mam zawsze kleme minusowa nie przykrecona mocno, zeby mozna bylo szybko odpiac. Coz, zyje sie dalej....
 
 
arek_353
Gość
Wysłany: 2008-10-04, 22:04   

nic przyjemnego
dobrze ze ty cały
3-maj sie
 
 
blacha 601s
Gość
Wysłany: 2008-10-04, 22:34   

o ku**a...
ostatnio widziałem w trabie odcięcie masy, koleś zamontował to pod deską rozdzielczą od strony pasażera.
to nie jest głupi pomysł.
ale szczerze dziwie się że 5kg proszku, nie dało rady...

współczuje...

cholerny pech...
 
 
donkey
Gość
Wysłany: 2008-10-04, 23:16   

No do tej chwili sądziłem, że takie przygody to bajki :(
Szczerze współczuję
...jutro zaczynam się rozglądać za 10 kg gaśnicą do bagaja
ja @!#$, aż się chyba napiję :\
 
 
Kriss
Gość
Wysłany: 2008-10-05, 09:13   

Eagle to co napisałes normalnie do mnie nie dochodzi. Ten twój trampik był taki świetny, zrobiony od podstaw + full rarytasów. No cóż najgorsze co mogło Ciebie spotkać. Cieszyć może jedynie fakt, że tobie nic się nie stało i trafiłeś na dobrych ludzi którzy pomogli gasić i wydobyć ze środka twój dobytek. Mam nadzieje, że gdy używano gaśnic maska nie była na maska otwarta a jedynie delikatnie uchylona (w innym przypadku gaszenie nic nie daje ponieważ do ognia dostaje się tlen i ogień się tylko wzmaga). Ja osobiście po przypadku mojego brata wiele wiele lat temu nigdy w autach klemy - nie dokręcam na akumulatorze. Zawsze jest taka aby można było ją szybko po szarpnięciu odczepić. zapewne doszlo gdzieś do zwarcia instalacji elektrycznej albo pękł wężyk (ewentualnie zacisk nie był dokręcony - poluzował się) od paliwa ale jak dobrze pamiętam masz LPG ale na szczęście w takich sytuacjach butla LPG jest bezpieczniejsza niż zwykły zbiornik z paliwem który w takiej sytuacji wybucha. Jak będziesz tam to zrób fotki traba. Co do złomowania to musisz go złomować w miejscu gdzie jest zarejstrowany. Jak chcesz to mogę dać Ci namiar na gościa który złomuje auta i można się z nim zawsze dogadać na własął krzyść(Na Okszowie napewno ze chce z Ciebie zedrzeć w takiej sytacji). W każdym razie trzymaj się mocno mimo, że poświęciłeś temu autu tyle serca i PLN-ów to tylko samochód i ciesz się, że nic Ci się nie stało bo zdrowie jest najważniejsze a Trabanta zawsze można sobie kupić drugiego!!!!!!!
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2008-10-05, 09:21   

Naprawde współczuję :-( Szkoda.... Ale jestem pweien że Twój kolejny trabant będzie jeszcze fajniejszy. Trzym się
 
 
Bartek Dobrzyński
Gość
Wysłany: 2008-10-05, 10:20   

Trabanta da się kupić, zdrowia nie... Szkoda, wielka szkoda. Mam wrażenie, że ostatnio dzieją się tylko złe rzeczy:( Spalenie to chyba najgorsze co może być... Bo spalona buda to złom nienadający się do niczego... Smutne, bardzo smutne... Co do AC. Ostatnio Pani w MTU wyliczyła mi AC na 2.500 za chyba 60 zł na rok. Myślę że warto
 
 
Lukasz Piotrowski
Gość
Wysłany: 2008-10-05, 13:41   

Wspolczuje ci bardzo:/ zeby to jeszcze nie bylo w trasie a tak to teraz kicha;/ nie przejmuj sie bedzie nastepny Trampek
 
 
Bochen
Gość
Wysłany: 2008-10-05, 20:05   

:O :O

współczuje... nie wyobrazam sobie co czules... stary ciesz sie ze zyjesz
 
 
JOHNEK
Gość
Wysłany: 2008-10-05, 21:44   

Nie ma co sie użalać chociaz rozumiem co czujesz!! mysle ze teraz motywacja z kazdym dniem wraca i wierze w to!! powodzenia stary!! 3sie...
 
 
papieju
Gość
Wysłany: 2008-10-06, 07:58   

Pech. Pozostaje współczuć i przejrzeć swoją grzebaną instalację elektryczną, czy aby jakiś zacisk nie jest luźny, jakiś + nie dynda luzem i takie tam.
 
 
KUZYN353
Gość
Wysłany: 2008-10-06, 09:07   

Brrrr.... Współczucia.
Zaraz idę odkręcić klemę na aku skoro już i tak po zlocie. Za niedługo zrobię przegląd instalacji. Tym bardziej że na zlocie kikla kabli zostało wciągniętych i przerwanych przez ramię wycieraczki.

Co do klem to zerknijcie sobie jak wyglądają w Seicento. Są to klemy z plastikową zapadką. Nie ma żadnej śruby. Wystarczy zapadkę pociągnąć i klema schodzi. W razie pożaru plastikowa zapadka też powinna się chyba stopić i powinno się dać wyszarpać klemę.

I bak chyba przenoszę do bagażnika...

Boję się, po tym co tu przeczytałem.

Eagle, mam nadzieję że za niedługo się nadaży okazja i będziesz miał innego fajnego Trabanta.
 
 
Piotrek "Cameleo
Gość
Wysłany: 2008-10-06, 09:29   

współczucia stary... ważne, że tobie nic nie jest. Smutne...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11