Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
pokrowiec na auto , co sądzicie ?
Autor Wiadomość
Bochen
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 13:10   

ogladalem kiedys traba ktory nonstop stal pod plandeką. pokrowiec byl zamarzniety, pod spodem byla woda - trabant ewidentny zgnilec

co do tej historii o fiaciorze w oleju to mysle ze smoła bedzie lepsza
 
 
Kriss
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 14:15   

Niestety ale prawda jest taka, że takie pokrowce nie są dobre, zrobią więcej szkody niż pożytku. Jak mamy możliwość to trzeba traba trzymac w jakimś garażu, może to być nawet drewniana szopa bo zawsze to coś. Widzę na strzeżonym parkingu kilka garaży z takiej plandeki na tzw. konstrukcji z rurek aluminiowych. Auta w nich stoją już po kilka lat i wyglądają nieźle. Ten garaż nie dotyka lakieru a w środku jest cyrkulacja powietrza od spodu. Jeśli nie mam gdzie trzymać traba to trzeba po prostu często go poddawać woskowaniu, myciu, elementy gumowe zabezpieczyć preparatem do gumy, zakładać osłony przeciwsłoneczne na przednią szybę gdy słońce mocno grzeje i jakiekolwiek drobne pryszcze rdzy od razu zabezpieczać nie bagatelizując ich i tyle bo nic więcej nie jesteśmy w stanie zrobić. W zimie gdy auto stoi non stop zrzucać z niego śnieg i nie czekać aż stopnieje i spadnie, tenże śnieg zmiatać z auta dokładnie ze szczegółami i powtarzać taką operacje zawsze gdy spadnie ten śnieg. Co jakiś czas zrobić rundkę po mieście aby auto się przewietrzyło, zawieszenie i inne mechanizmy się rozruszały, karoseria się rozgrzała czyli tak ok. 30km. Dla auta najlepszy jest garaż ogrzewany. Nawet zwykły betoniak w sznurku garaży nie będzie dobry bo w zimie będzie tam straszna wilgoć i brak cyrkulacji powietrza która na dłuższą metę będzie jeszcze bardziej szkodzić niż stanie pod chmurką.
 
 
wnuq
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 15:04   

super czyli twierdzisz ze ogrzewany garaż est najlepszy??to super...wjeżdżasz zimą po jeździe w soli i suszysz to...a rudy jedzie tak szybko ze aż blachę słychać jak piszczy...ciekawa teoria.Garaż ogrzewany owszem jak nie jeździsz.A nieogrzewany...po prostu otwierasz co jakiś czas odwiedzając trabanta.
 
 
Eagle
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 15:14   

Zgodzę się z Krissem. Mój dziadek miał Skode 105 od nowości. Trzymał ją w garażu który stał stoi sobie na podwórku. Skodzianka zrobiła przez 20lat ok 60tys. km ale stanie w garażu nie uchroniło zwłaszcza podwozia i dołu nadwozia przed korozją. Jak wjedzie się do ciepłego garażu to auto wyschnie i zostaną najwyżej białe ślady po soli a w zimnym powoli śnieg się będzie topił, potem woda będzie baaardzo powoli schnąć i auto będzie stało w takiej solance...
A co do oleju na karoserii to pozdrawiamy ekologów ;]
 
 
Kriss
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 15:20   

wnuq a kto powiedział, że w tym ogrzewanym garażu musi być temperatura pokojowa?? W takim garażu przeważnie będzie ok. 16 stopni lub coś koło tego i nic więcej. Postaw w zimie samochód do zwykłego betoniaka i zobaczysz co się dzieje, nawet siedzenia w środku będą nbaciągnięte wilgocią o reszcie nie wspominając. Ogólnie o tym można mówić i mówić bo to temat rzeka.....
 
 
grzybcio
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 15:39   

ropą albo naftą nie pamiętam. podłoga za to jest pokrywana jakimś mazidłem (coś jak lepik, bitex) a potem rundka po piaskach. nie wierzyłem że to może aż tak pomagać ale auto widziałem i gość mając 84 lata dalej nim smiga;] wieku dokładnego auta też nie pamiętam;/
 
 
Kumpelek
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 20:32   

Ja miałem przykre doświadczenie z plandeką/pokrowcem.
W zime, mimo że auto bylo sucho przykrywane to potrafiła się dostać woda i pokrowiec po prostu przymarzał i nie dało rady ściągnąć go, co skutkowało brakiem możliwości jazdy a auto skutecznie rdzewialo niestety;/
 
 
Eagle
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 20:38   

Hm... A gdyby taki pokrowiec stosować tylko jako ochrone przed deszczem i okrywać np tylko jak ma padać mocniej a potem ściągać? Bo widze, że na stałe to wcale nie jest taka dobra sprawa... Chociaż w PRLu to było dość popularne...
 
 
Kriss
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 21:15   

I dlatego z PRL-u tak mało samochód się ostało bo większość z tych plandekowych egzemplarzy zjadła ruda...
 
 
Bochen
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 21:20   

polecam
 
 
Fasol
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 21:41   

noo widzę Mercedesa wśród pokrowców hehe :D ja również polecam !!
 
 
grubas
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 23:35   

Ja stosuje plandekę taką jak w linku od Arka 353, ale tylko po myciu co by kurzu nie było widać na lakierze na drugi dzień, stosuje do 2/3 nocy po myciu(ciemny lakier). Plandeka jest delikatna jak i cieniutka (z przeznaczeniem do garażu co by się wóz nie skurzył, oczywiście nie rysuje lakieru). Wiadomym jest raczej że samochodu nie powinno się okrywać plandeką z Żuka, Stara, czy jakiejś z przeznaczeniem do okrycia drewna do kominka. W zimie stosuje pół plandekę tylko na dach i szyby dzięki czemu zawsze mam trochę mniej roboty z odśnieżaniem.
Osobiście uważam że najlepszym rozwiązaniem jest garaż gdzie w zimie mamy przynajmniej ok 10 C, z jakąkolwiek wentylacją. Zwykły betoniak jest do bani, kumpel miał Ładę i tak gniła i tak w garażu betoniaku.
Odnośnie zapuszczania samochodu olejem. W Tarnobrzegu jest pewien "dziadziuś" ma Malucha co zszedł z taśmy jak Gierek miał się dobrze jako pierwszy sekretarz. Zapuszcza olejem co tydzień ewentualnie co dwa wszystkie łączenia blach, spawy, profile właśnie spracowanym olejem. Wóz malina jak nowy.
Pozdrawiam.
 
 
Ptak
Gość
Wysłany: 2008-08-10, 23:35   

tak taki pokrowiec to "ochrona i wentylacja" w jednym - Goździkowa poleca:P

a chciałbym jeszcze poruszyć wątek tego przepracowanego oleju... taki olej zwykle jest czarny jak sam szatan więc nie wiem jak tamten pan utrzymuje szarośc fiata:) taki olej strasznie ciężko doczyścic chyba ze samochód czarny:)
 
 
WeT(macq)
Gość
Wysłany: 2008-08-11, 00:22   

Co do przymarzniecia pokrowca do auta

Mialem tak pare razy i wpadlem na dosc glupi pomysl. Aku do auta, wtaczam sie pod plandeke, odslaniam wydech, zapalam i czekam az sie zagrzeje- z przodu sie odkleja, z tylem juz troche gorzej :p
 
 
arek_353
Gość
Wysłany: 2008-08-12, 14:45   

dzieki za wyczerpujące wypowiedzi
a więc nie kupuje :))
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11