|
pokrowiec na auto , co sądzicie ? |
| Autor |
Wiadomość |
arek_353
Gość
|
Wysłany: 2008-08-09, 13:46
|
|
|
hej
jak w temacie
Pokrowiec
wiem ze kiedys na forum o tym było ale nic mi nie znalazła wyszukiwarka
jakie macie zdanie na ten temat
autem jeżdze moze 2 razy w miesiącu :) |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-08-09, 14:33
|
|
|
| Też nad tym myśle, ale myślę też nad zwykła plandeką które można kupić na allegro za 20zł :P Są chyba grubsze a do tego nie będe płakał jak ktoś mi ją zakosi. Minus to to że trudniej dopasować do kształtu auta... |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
|
|
|
 |
pioneer
Gość
|
Wysłany: 2008-08-09, 14:56
|
|
|
| faktycznie takie cuda często kradną,jesli trzymasz auto na ulicy musisz sie z tym liczyc |
|
|
|
 |
arek_353
Gość
|
Wysłany: 2008-08-09, 16:42
|
|
|
taką zwyklą pnandeke osobiscie nie polecam
jest ona jak dla mnie twarda i może powodować rysowanie lakieru
takiej plandeki uzywam do "parkingu" trabi na tym stoi żeby nie miał bezposredniego kontaktu z ziemią
bardziej chodziło mi o to jak to sie ma korozji pod takim pokrowcem |
|
|
|
 |
Kriss
Gość
|
Wysłany: 2008-08-09, 21:08
|
|
|
Jak świeci słońce to pod takim pokrowcem skrapla się woda i ogólnie robi się parnik, reszty mozna się domyślić. Tak na marginesie przypomniała mi się anegdota dotycząca pokrowca na auto zasłyszana kilka lat temu. Działo się to wiele lat temu (chyba początek lat 80' czy coś takiego), gościu dostała na przydział nowego 125p, trzymał go pod plandeką, zimą nim nie jeździł. Wyniuchali to złodzieje. Ukradli Milicyjnego 125p w pełnym rynsztunku z ulicy (jak wiadomo nikt aut MO nie zamykał bo przecież kto by to ukradł), w nocy podmienili auto gościowi. Jakież było zdziwienie gdy facet po roztopieniu się pierwszych śniegów i nastaniu wiosny postanowił przejechać się autem i zdjął pokrowiec a tam Milicyjny Fiat z kogutami na tylnim siedzeniu |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-08-09, 21:15
|
|
|
Hehe.
Aha... Ja póki co trzymam auto na zamkniętym podwórku ale boję się że jak będe go trzymał na parkingu to mi buchną taki pokrowiec... Co do korozji to tak jak pisze Kriss. Do tego nie wiem czy to nie przymarza w zimie do auta... Ale ogólnie jakby dbać tzn ściągać w ciepłe dni, nakładać w pochmurne itp to niezła sprawa... Pozatym jak wstawisz suche auto pod taki pokrowiec to mniejsze zmartwienie, gorzej jak mokre i nie zdjemiesz jak się zrobic ciepło. |
|
|
|
 |
wnuq
Gość
|
Wysłany: 2008-08-09, 21:20
|
|
|
ale jak milicji na wiosne wykrywalność wzrosła
btw to miałem pisac ze co niby kogutów nie widział?? |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2008-08-09, 21:27
|
|
|
| No przyznam, ze moje auto po zimowym śnie pod pokrowcem wyglądało nieciekawie (w sensie zaśniedziałe aluminium, zmatowialy lakier),rdza sobie wpieprzała troche podłoge, ale bylo to i tak o wiele lepsze rozwiązanie jak parkowanie pod chmurką. |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-08-09, 21:33
|
|
|
| Jednym słowem umyć traba w ciepły dzień, wysuszyć, położyć centymetr wosku i dopiero przykryć pokrowcem :P I jeszcze zapewnić wentylacje środka (ale nie wiem jak:P) |
|
|
|
 |
KUZYN353
Gość
|
Wysłany: 2008-08-09, 23:55
|
|
|
Arek, Ty tam masz dość ładnie osłonięty od wiatru plac. Weź jakiś namiot postaw.
Podwórka nie mam prywatnego żeby wybudować choćby drewniany garażyk.
Też myślę nad tymi pokrowcami, sam nie wiem. Mam takie same wątpliwości co do wilgoci jak wszyscy.
Na pewno jednak pomoże to osłonić lakier, uszczelki, tapicerkę, opony, przed letnim słońcem. |
|
|
|
 |
pioneer
Gość
|
Wysłany: 2008-08-10, 00:46
|
|
|
ja ze 3 lata temu na zime zostawilem trabanta na wiosce w takiej szopce
ze scianami z plandeki tylko takiej normalnej twardej,ze stara chyba, wiaterek tak sobie tym kolysał kłysał a na wiosne prawie nie mialem lakieru na trabancie,wiem ze to troche insza inszosc ale taki nie naciagniety pokrowiec na dluzsza mete tez pewnie nic dobrego nie zdziała,z reszta to uciazliwe jest a poza tym taki trabant w worku to przykry widok |
|
|
|
 |
grzybcio
Gość
|
Wysłany: 2008-08-10, 11:30
|
|
|
| pewien pan który jest posiadaczem fiata z lat 70'tych ma pewien patent który pozwala mu na jazde tym autem od nowości do dnia dzisiejszego bez wkładu w blacharke i lakier które są nieskazitelne do dzis!! mianowicie, co roku przed zimą pokrywa całe auto przepracowanym olejem całe bez wyjątku!! potem nakłada na niego taką właśnie skarpetkę i co jakiś czas (chyba raz na 2 tygodnie) powtarza operacje z olejem!! bardzo polecam...jego lakier jest tak samo szary jak wyszedł z fabryki!! i znaczki błyszczą jak bombki na choince;] |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2008-08-10, 12:30
|
|
|
| a czym to zmywa potem? |
|
|
|
 |
Fasol
Gość
|
Wysłany: 2008-08-10, 12:49
|
|
|
| Może zwykłym płynem do naczyń ?? :)) Ja osobiście również odradzam stosowania pokrowców na samochodach.Sieje jeszcze większa spustoszenia niż jak stoi pod gołym niebem i nie ma co się z tym oszukiwać.Co do kradzieży to raczej mi się nie wydaje żeby to był łatwy kąsek dla złodziei,prędzej bym się spodziewał takich objaw wandalizmu jak rozdarcia,jakieś malowidła itp. |
|
|
|
 |
|
|