Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mała stłuczka
Autor Wiadomość
Marcin & Marta
Gość
Wysłany: 2008-01-13, 22:12   

Dzisiaj miałem małe nieprzyjemne spotkanie z Toyotą Corollą.Na szczęście nic sie nie stało oprócz malutkiej rysy na rancie błotnika.
Było tak:
Wyjeżdżałem z garażu i zbliżyłem się do drogi osiedlowej z zamiarem skrętu w prawo.Na tej drodze osiedlowej jakiś starszy gościu z kobitką zatrzymał się Toyotą ok.5 m ode mnie w prawo(ja wtedy stałem na drodze wyjazdowej z garaży z zamiarem włączenia się do ruchu,dodam,że ta droga na której stałem jest gruntowa).Zatrzymałem się więc i czekam co ten człek zrobi.Mija 5 s,10,15,20.Myślę sobie,że chyba tak już będzie stał więc powolutku ruszam, patrzę czy z lewej nic nie jedzie, patrzę w prawo i nagle w Toyocie zapalają się światła cofania i koleś wali na mój przedni prawy błotnik.To ja po hamulcach(nie dałbym rady już uciec na wprost bo za mała odległość była i wolałem aby jebnął w jedno miejsce niż pół wozu)i klakson.Koleś wcisnął hamulec i lekko przywalił w Traba.Potem odjechał kilka metrów i do mnie z ryjem,że on na głównej itp.,itd.To ja mu mówię,że przy cofaniu używa się lusterka itd.Chciał sie kłócić ale jego żona (chyba) zjebała go i kazała wsiadać.Na szczęście sie nic nie stało ale jak bym nie zatrąbił to przyjebał by w Traba dość mocno.
Ja myślę,że błąd po jego stronie ale chciałbym wysłuchać też Waszych opinii.
PozDDRawiam!

P.S.Dzisiaj 13 może to to.....
 
 
Bochen
Gość
Wysłany: 2008-01-15, 17:06   

taka sprawa: na uliczkach osiedlowych trzeba bardzo uwazac bo dziadostwo nader czesto robi akcje ze np przepuszcza bedac z prawej a jak juz jedziesz to jeb i telefon na policje. bydło nie kierowcy
 
 
Paweł-Yogi
Gość
Wysłany: 2008-01-15, 17:57   

Trzeba mieć oczu do okoła głowy całe szczęście że nic się nie stało.Dziadek powinien patrzeć gdzie cofa a nie na pałę walić bo on ma toyotę i jedzie jak chce nie patrząc do tyłu było mu wiąche posłać gamoniowi za taką jazdę.

-----------------------------------------------------
Trabant601 rocznik 85
stary ale jary:)
-----------------------------------------------------
 
 
Marcin & Marta
Gość
Wysłany: 2008-01-15, 19:25   

Ten dziadek to był jakiś przyjezdny bo pierwszy raz tą Toyotę widziałem na osiedlu.Chciał się dureń kłócić.Całe szczęście,że nic się nie stało bo musiałbym wzywać pały (a znam co drugiego policjanta z mojego terenu) a żona z dzieckiem czekała już na mnie pod klatką i strasznie mi sie spieszyło ale jakby chciał Policję to nie miał by szans.Jego żona mądrzejsza od niego bo chyba od razu się kapnęła,że to jego wina i kazała mu się zamknąć i wsiadać.Na pocieszenie fakt,że na Corolli zderzak lekko nadpękł a Trabem mimo,że nawet zatrzęsło wg mnie dość wyraźnie to nawet błotnik nie pękł.Ale 2 lata temu robiłem gruntowną blacharkę właśnie nadkoli i dość grube łaty poszły na ranty więc pewnie to uratowało sytuację.
Następnym razem będę wyjeżdżał z garażu hakiem do przodu.Hehe...
PozDDRawiam!
 
 
bartekN.
Gość
Wysłany: 2008-01-15, 19:58   

7. Dziadek pewnie się zdenerwował, bo on ma Toyotę, a Ty tylko "trabanta" i jeszcze mu pyskujesz.
Miałem taką sytuację, że gość wpychał się przede mnie opuszczając skrzyżowanie. Nie puściłem go, bo nie lubię takich cwaniaczków, którzy nie czekają w kolejce, tylko za wszelką cenę próbują coś wykombinować, żeby być pierwszymi. Za jakieś 100 metrów wyprzedził mnie, coś tam wrzeszczał, zajechał drogę i dał po heblach. Chyba miał jakiś kompleks, czy cuś.
Są ludzie, którzy darzą Trabanty sympatią, ale, niestety, są też i tacy, którzy nie mogą ścierpieć, że jadą za Tobą. Nie wiem, może to zazdrość, a może mają poczucie, że są kimś lepszym i Ty muszisz zawsze ustąpić im pierwszeństwa, bo przecież takie coś jak Trabant nie powinno być dopuszczone do ruchu.
Szkoda nerwów na takich palantów, choć ja po tej akcji cały dzień chodziłem wściekły.
pozdr.
 
 
radzieckii
Gość
Wysłany: 2008-01-16, 23:47   

Może Syl się wypowie odnośnie cofania poza drogami publicznymi, ma doświadczenie z takimi palantami ;-)
 
 
Damian Pudełek
Gość
Wysłany: 2008-01-23, 15:00   

No ja tesz kiedyś skasowałem traba na dziku i zniszczyłem cały przód. Dyktę trzeba było wymienić i lewy kierunek. Chłodnica poszła na złom a tablica rej. do wyklepania lecz reszta jest cacy.
 
 
Kumpelek
Gość
Wysłany: 2008-01-23, 15:45   

haha, dykta:P
 
 
Syl
Gość
Wysłany: 2008-01-27, 22:54   

Może Syl się wypowie odnośnie cofania poza drogami publicznymi, ma doświadczenie z takimi palantami ;-)

Mogę się wypowiedzieć :-)

Może to być bardzo opłacalne dla poszkodowanego (w tym przypadku ja) mimo, że koleś początkowo bardzo się burzył, bo jego nowy plastikowy dupowozik wypadł blado w starciu tyłem z 27-letnim klasykiem. Ale to on cofał i nie zauważył...

A całej historii nie byłoby, gdyby Radzieckiemu tak bardzo nie zachciało się sikać... :-D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 11