Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
BYŁ SOBIE PIĘKNY TRABI...
Autor Wiadomość
Ida
Gość
Wysłany: 2004-07-24, 12:26   

Jeszcze wczoraj miałam najpiękniejszego na świecie niebieściutkiego trabika. Dwa tygodnie temu wyjechałam z warsztatu po dwumiesięcznej pracy nad nim. Nowy lakier, wlot powietrza na masce, sportowy tłumik, wzmocnienia itd. I co? Przez jakiegoś @#@!!, któremu się spieszyło i swoją osobistą uprzejmość (chciałam mu zwolnić pas) straciłam mojego trabika. Jedynym elementem karoserii, który pozostał nienaruszony są prawe drzwi, reszta - wszystko połamane...
Życzcie mi szczęścia w poszukiwaniu nowej karoserii...
 
 
Grzesiek N.
Gość
Wysłany: 2004-07-24, 13:05   

Współczucie... Ja to bym chyba takiego powiesił za... szyję. Walcz o stosowne odszodowanie. Powodzenia, nie załamuj się.

pozDDRowienia
 
 
Bartosz Gołębiowski
Gość
Wysłany: 2004-07-25, 16:53   

Witam!Jesteśmy z Tobą!Jakby coś jakieś części to pisz śmiało-pomogę,prześlę pocztą czy jakoś:)Nie martw się!Św.Dionizy-patron plastiku-Cię nie opuści!Wiara siostro!PozDDRawiam!!
 
 
marmoore
Gość
Wysłany: 2004-07-26, 08:13   

Hmm wspolczuje.
Ciesz sie ze nic ci sie nie stalo . Mam takie pytanie do szanownego forum. Czy posiada ktos jakies fotki trabantow po wypadkach ? Nie wyobrazam sobie stluczki albo jak po stluczce moze wygladac trabi . Wolalbym zobaczyc na zdjeciach niz w realu....Jakby ktos co s mial to prosze na maila.
 
 
Szulcz
Gość
Wysłany: 2004-07-26, 10:33   

Ida! ja swoją 601 składałem pół roku. dokładnie 5 miesięcy. od najmniejszej śrubki. i cieszyłem sie nią 2 miesiące.
wypadek wyglądał groźnie. autko miało przód zmasakrowany, tył stłuczony itd itd.
zasadniczo do kasacji. no ale mi (i przedewszytskim drugiemu uczestnikowi wypadku) się nic nie stało.
i wtedy Ciotka powiedziała mi "szulczu, masz dwie ręce? to się ciesz. złożysz sobie nimi następnego. a mogło być tak że nie miałabyś rączek i były kłopot".
no i po pół roku właśnie kończę rejestrować nastepnego Najładniejszego :-)
TRZYMAJ SIĘ!
 
 
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
Wysłany: 2004-07-26, 12:36   

[']
współczuje :(




Nie wyobrazam sobie stluczki albo jak po stluczce moze wygladac trabi

normalnie, jak auto po wypadku!
A tak BTW to wejdź do INNE/CRASH tam jest cały chash test Trabanta.
 
 
Kaszub.Gdynia
Gość
Wysłany: 2004-07-26, 22:30   

Choć mój już dawno piękny nie był....
Stałem sobie w piątek spokojnie na czerwonym swietle w Gdansku az tu nagle łup, koleś jadący fordem (prawko od 2 miesiecy) nie zauważył świateł i z całym impetem wjechał mi w d. Uderzenie przesuneło traba i przywaliłem w daewoo stojące przede mna, także przód też zmasakrowany - pas, zderzak, pompatyczne hele, decha, atrapa i nie mam pojecia co jeszcze bo maska zakleszczona a przed ubezpieczycielem nie moge tego ruszac.....
 
 
Ida
Gość
Wysłany: 2004-08-05, 15:57   

Naturalnie cieszę się, że nic mi się nie stało, niestety pomimo, iż trabik okazał się bezpieczny to mam przed nim jakiś lęk...jeśli mi to nie przejdzie w najbliższym czasie będziemy musieli się rozstać :((
Został "z grubsza" naprawiony - niestety nie dostał nowego lakieru i wygląda jak 7 nieszczęść...
 
 
mefisto666
Gość
Wysłany: 2004-08-27, 15:21   

ja tez se kupiłem trabuśka i tyle w niego pracy wsadzilismy z dziewczyną ,jechalismy ze studzienicznej(miejsce cudu:) i jakis debił wyskoczył audi 80 i bum nawet nie było szans uciec w rów i cały przód poszed sie je........... a teraz codzien siedze w garazu i patrze na niego.koszt naprawy przekroczył wartosc auta i dostane tylko 70%wartosci
 
 
Ida
Gość
Wysłany: 2004-09-05, 10:31   

Niestety rozstajemy się z trabikiem, za duża trauma, poza tym chyba bez sensu po raz kolejny ładowac w niego kasę i czas. Musiałabym kupić następnego, ale mam już dosyć niepewności czy dojadę do celu bez "przygód"- kobieta w moim wieku ;) potrzebuje więcej pewności.
Jednak na zawsze pozostanie mi ogromny sentyment i wspomnienia przygód moich trabów...
 
 
kuba_krakow (WLADZIO)
Gość
Wysłany: 2004-09-05, 17:12   

piszesz to tak jakby to była Traba wina... pomyśl sobie, że jakbyś kaszlem jechała to mogła byś już nic na tym forum nie napisać
 
 
mefisto666
Gość
Wysłany: 2004-09-05, 18:38   

ida nie rób tego ,to nie jego wina tylko tych bezmOzgich oszołomów ,ja tez miałem 2 tyg temu wypadek i co tak mi zal trabusia ze kupiłem wszystkie czesci i nie ma problemu jak chcesz to ci moge dac jedna maske i pare pierdół ale sie nie rozstawaj z nim bo będziesz tego *** załowała.
 
 
Ida
Gość
Wysłany: 2004-09-21, 08:11   

Niestety już po nim... pozostały mi wspomnienia wspólnych chwil i potworne lęki na drodze...
Może kiedyś znowu kupię sobie trabancika żeby cieszył moje oczy i serduszko, może za rok...jak tylko będę miała wolnych kilka tysięcy :))
 
 
Grzesiek N.
Gość
Wysłany: 2004-09-21, 16:22   

:[
 
 
mefisto666
Gość
Wysłany: 2004-09-21, 22:44   

witaj ,bądz dobrej mysli są tego tez dobre strony bo twój trabi poszedł jako dawca organów ja dzieki tobie moge jezdzic.pozDDR
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 12