Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
O gaśnicach samochodowych i nie tylko
Autor Wiadomość
Bartek Zawadzki
Gość
Wysłany: 2006-12-10, 19:50   

O tym co w temacie, będzie krótko...
Miałem dwa dni temu nieszczęście przekonać się ile warte są małe gaśnice samochodowe. Z przyczyn różnych, nie do końca znanych, być może i z mojej winy - spalił mi się mój Wóz. Pewnie gdyby było to drobne zwarcie elektryki albo coś w tym stylu, jedna mała samochodówka i byłoby po krzyku. Ale że zajęło się paliwo, już nie było tak wesoło. Szczęśliwie po wykorzystaniu czterech mniejszych, zjawił się Cieć z elegancką 5-cio kilową gaśnicą i było po strachu. A strach był, w końcu paliło się w okolicy baku na samiuśkim środku pełnego parkingu...
No to tyle z historii.
Co zostało? Dużo. Ale wymaga generalnego remontu. Myślę, że nie został uszkodzony silnik, ale do końca się nie znam a sprawdzić nie ma jak. Wnętrze do czyszczenia i dużego przewietrzenia. Autko w zamyśle idzie w ciągu paru dni na złom, bo z różnych powodów ja za ów remont brał się nie będę. Ale gdyby znalazł się ktoś chętny na jakieś konkretne części, oddam za przysłowiowe piwo albo zgrzewę. Zwłaszcza, że i alternator po remoncie, silnik też grzał przyzwoicie. W gruncie rzeczy mogę oddać i całość, jak ktoś ma ochotę.
To tyle z moje strony. Historia trochę smutna. Nie życzę Wam, koledzy i koleżanki. I kupcie sobie do aut gaśnice 5-cio kilowe...
 
 
PJ4cK
Gość
Wysłany: 2006-12-10, 19:53   

A jakim cudem w ogóle się podpalił?
 
 
MarkusMM
Gość
Wysłany: 2006-12-10, 19:56   

No właśnie.
Przecież sam z siebie się nie mógł zapalić z tyłu skoro nie było zwarcia
 
 
Bartek Zawadzki
Gość
Wysłany: 2006-12-10, 20:01   

Nie wiem dokłądnie jakim cudem. I cudem tego bym nie nazwał. Jakaś nieszczelność w ukłądzie paliwowym, iskra z alternatora albo czegokolwiek innego i już...
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-12-10, 20:22   

gasnica 1kg zwykle starcza tylko trzeba ja umiec uzywac ;)
Kiedys czytałem w auto swiecie o podobnym przypadku, ktos pisal ze mu 3 sekundy tylko gasnica chodzila... tymczasem gasnice sie odbezpiecza: wciska sie, czeka 3 sek i dopiero jest gotowa do dzialania. ALe fakt faktem ze auto sie sfurało... warto czasem sparciałe przewody paliwowe wymienic (ja wlasnie wymieniam bo mam lekki wyciek przy elektrozaworze... no coz, czasem sie tak zdarza. wspolczucie. Pozdro
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-12-10, 21:43   

tak, a jak niedawno jakiś koleś pisał że się mu benzyna leje po alternatorze, a ja mu zwróciłem uwagę żeby zrobił to jak najszybciej bo to baaardzo niebezpieczne, to paru jegomościów objechało mnie równo że przecież nikt nie słyszał żeby się komuś trabant spalił...
gratuluję teraz rozumu tymże pacanom... szkoda że to trafiło na ciebie, a nie jednego z nich...
 
 
Rafał Kośka
Gość
Wysłany: 2006-12-10, 21:50   

Macq powiedział istotną informację. Wielu producentów, o zgrozo, w instrukcji obsługi nie zamieszcza informacji o konieczności odczekania 3 sekumd pomiedzy pierwszym naciśnięciem dźwigni gaśnicy (przebiciem zbiorniczka z CO2) a drugim naciśnięciem dźwigni(uruchomieniem gaśnicy). Kilowa gaśnica fakt jest w samochodzie, ale to też nie rewelacja..około 10 sekund gaszenia...
Muszę też powiedzieć, że miałem okazję zupełnie dla jaj odpalić gaśnicę samochodową, kupioną w supermarkecie. Była miesiąc po terminie przeglądu...i nie zadziałała!!!!!!!
Widziałęm też kiedyś w warszawie palący się samochód, a w okół niego chyba z 10 gaśnic samochodowych...dopiero kierowca autobusu z dużą gaśnicą był w stanie cokolwiek pomóc...
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2006-12-11, 00:12   

Po pierwszym wciśnięciu - przebiciu naboju, dobrze jest jeszcze potrząchać gaśnicą przez ten czas. I po tych sekundach gasić.
Przewody paliwowe powinny być powymieniane we wszystkich trabantach jeżeli jeszcze są oryginalne. Wycieki oleju, a szczegulnie kapiący na wydech olej też może być przyczyną pożaru.
 
 
Sikor
Gość
Wysłany: 2006-12-11, 11:51   

Mnie we środę idioci w warsztatach PKSu spowodowali pożar w dostawczej renówce. Zanim, jeden z cymbałów poleciał po polewaczkę, ja ugasiłem pożar kabli i ropy własnie jednokilogramową gaśnicą. Bez większych problemów...
 
 
Spike Spiegel
Gość
Wysłany: 2006-12-11, 17:05   

Jeśli chodzi o gaszenie paliwa (rozlanego, czy też ceiknacego przez przewód, lub co najłatwiejsze w baku) jest najprostsze. Trzeba odciac dopływ powietrza. Jeśli to rozlane paliwo najlpeij energicznie walić jakąś szmatą, jeśłi na przewodzie to zakryć rękawicą hutniczą, jeśłi w baku to zakręcić bak i zatkać odmę. Co do wystarczalności gaśnic to 1 kilogramowa starcza bez problemu, tylko trzeba umieć nią gasić :) (a nie tak jak co poniektórzy najchętniej na zapas pół samochodu by sobie obsypali zeby się już nic nie paliło)

Znam dobre przykłady (niesety nie z działu motoryzacji) na gaszenie pożarów 1 kg gaśnicą. Najbardziej spektakularny jaki znam to płonąca kuchnia na jednym z moich obozów harcerskich. Genialny zdun tak zmaontował komin od pieca, że był on oddalony od konstrukcji i poszycia dachu kuchni o zaledwie 2-3cm. Piec zawsze chodził na ogromnych obrotach (temperatura tak wysoka że z nudów rozklepywało się na gorąco gwoździe na noże :| ) przez co pewnej nocy zapaliła się konstrukcja nad piecem. Oczywiscie zbioegowisko, tony wody, która nic nie dała i kumpel z kilogramową gaśnicą, której zużył połowę :)
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-12-12, 12:03   

właśnie, zamiast durnych egzaminów w stylu wjazd do zatoczki, albo parkowanie tyłem w "garażu" ciasnym jak c..ka dziewicy, lepiej jak by na prawku był egzamin z gaszenia. Bardziej przydatne by to było....
I udzielanie pierwszej pomocy...
 
 
zielczi
Gość
Wysłany: 2006-12-12, 16:26   

i jak na tym zarobia?gasnice kosztuja,a na wciskaniu sie w cipki duzo osob nie zdaje i kaska wpada!
 
 
Spike Spiegel
Gość
Wysłany: 2006-12-12, 18:46   

tylko nie rozumiem jednego debilnego faktu...

Po kiego ładować się na początku w taką ci... ???!!! Jak widzę, że gdzieś jest za ciasno dla mojego wozu to tam poprostu nie parkuję, a nie ładuję się na chama i rysuję wszystko dookoła.

Wartborgini, jeśli chodzi o naukę pierwszej pomocy to w teorii każdy powinien nauczyć sie tego w szkole średniej na lekcjach PO. Problem jest jeden. Przechodząc kurs ratownictwa HOPR odkryłem, że moją książkę od PO (nową zresztą, wydaną rok temu) mogę użyć jako dodatkowego papieru toaletowego bo aktualność informacji o p.pomocy wygasła jakoś tak mniej więcej jak byłem 3-4 letnim brzdącem :]
 
 
zielczi
Gość
Wysłany: 2006-12-12, 18:50   

dokladnie,ja przez dwa lata nauki PO mialem zmieniane informacje dotyczace ilosci uciskow i wdechow.....
 
 
Spike Spiegel
Gość
Wysłany: 2006-12-12, 19:12   

Tak dla informacji to jest to 15 uciśnięć na 2 wdechy dla osoby dorosłej i 5 uciśnięć na 0.5 wdechu dla dzieci w wieku do 12/13 lat
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11