Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
ANTY-MECHANIKA
Autor Wiadomość
ZBuK
Gość
Wysłany: 2006-11-17, 18:19   

Chciałem stworzyć post na łamach którego będzie można zamieścić warsztaty auto-mechaniki, które należy omijać z daleka. Z doświadczenia wiem, że bezczelność i bezkarność ludzi, którzy śmą nazywać sie mechanikami jest tak wielka, że jedynie informacja dla potencjalnych przyszłych ich klientów może spowodować, że odczują skutki swojego braku kompetencji.
I tak zainauguruję listę (wypełniajcie swoje typy wg identycznego klucza):

adres: Kraków - FAVOS - ul. Pachońskiego 9 (warsztat należy do sieci Q-service i to może zwieść potencjalnego Klienta)
dlaczego nie: nie można wziąć 160PLN za przegląd stanu pojazdu, żebym mógł bezpiecznie wyjechać w długą podróż nie zauważywszy, że sprzęgło lada chwila padnie, że w zawieszeniu do wymiany są łączniki stabilizatora, simeringi wahaczy... wyszło to dopiero na przeglądzie technicznym miesiąc później, na który beztrosko pojechałem. Na dodatek bezczelność właściciela doprowadziła mnie do szewskiej pasji - wymieniali mi sprzęgło (tarczę, docisk itp) - oni kupowali części, po wymianie okazało się że auto bzyczy przeokrutnie - diagnoza bez rozkręcenia i dotykania skrzyni: wada fabryczna docisku sprzęgła, wymiana praktycznie niemożliwa i wogóle "mam Cię w dupie". Później okazało się u innego mechanika, że łożysko oporowe zostało ŹLE ZAMONTOWANE... Wszystko pięknie, ale kto za to płaci? Omijajcie z daleka FAVOS - nie dajcie się zwieść kartą stałego Klienta 5% zniżką itd. Banda chamów, partaczy i naciągaczy.
 
 
Wojtek K
Gość
Wysłany: 2006-11-17, 19:01   

Jak jeszcze nie splajtował to Stan-Pol Dąbrowa Górnicza - chyba ulica Wybickiego - części Trabant & Wartburg & warsztat dla wymienionych. Części drogie, panowie sprzedający oszukują na czym tylko się da. Warsztat do dupy, jedna wielka fuszerka i szajs, robocizna baaaaaaaaaardzo droga.
W moich trabantowych początkach (2000 oraz początek
2001 r) niestety parę razy tam byłem. I tak: wymiana osłony przegubu = zapowietrzone hamulce, brak płynu w zbiorniczku i ukręcony odpowietrznik. Wymiana jaskółki i progów = byle jakie spawy, zero konserwacji, dziury pozatykane gazetą i pomazane bitexem, pogięta belka pod autem, wypalona dziura w podłodze, rozbite dwa klosze, przytarte drzwi, urwana linka od licznika, cały środek wymazany smarem itp, itd. Na dzień dzisiejszy w jaskółce jest dziura, kolejna obok progu z tyłu... To tak w temacie dbałości owych "mechaników" o to co robią i jak robią.

Stanowczo odradzam to miejsce - przedewszystkim młodym stażem, rozpoczynającym dopiero swoją trabantową karierę- panowie mają talent do oszukiwania i wciskania kitu. I to bardzo drogiego.
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2006-11-17, 19:31   

Witam
Po "naprawie" mojego samochodu chcialem rowniez stworzyc taki temat. Prechodząc do sprawy.


12 sierpnia kupuje trabanta 1.1 w piekarach slaskich. Zakupu dokonuje wraz z czlowiekiem ktory mial juz kilkanascie samochodow tej marki i zna sie na rzeczy. W drodze powrotnej na obrzezach rybnika padają biegi, tzn samochod pozostaje na biegu nr 1 i tak juz dojezdzam do warsztatu ktory jest polecany na stronie cartoon trabant. Latwo sprawdzic ktory to warsztat (wystarczy oblukac liste warsztatow na slasku - w rybniku jest wypisany tylko ten jeden).
Samochod przyjmuje mily czlowiek prawdopodobnie znajacy sie na rzeczy, podaje mu liste co jest do zrobienia m. in. sprawdzenie wszystkich plynow olejow itp. itp. (Jak sie pozniej dowiedzialem byl owy mechanik to byly wlasciciel warsztatu, ktory przepisal interes synowi).
I w tym miejscu wtopilem. Auto stalo przez ponad miesiac. Co chwile natrafiali na niby nowe problemy itp. Wszystko cierpliwie wyczekalem. Po miesiacu i 3 dniach autko jest do odbioru, zapewniają mnie ze wszystko jest naprawione lewarek na nowo wspawany w podloge wszystko szczegolowo przejrzane, sprawdzone oleje itp itp. Prosze aby mechanik (juz nie ten mily starszy pan tylko jakich mlody cham) nim przyjechal poniewaz czekalem jeszcze na wydanie prawka (ma do mnie ok 10 minut jazdy), po przyjezdzie na moje podworko autko zaczyna brzeczec i padają znow biegi, nie mozna zadnego wrzucic, mechanik zaczyna przeklinac, cos kopie kopie i z biedą udaje mu sie przy lewarku cos tam naprawic i z trudem wjezdza za brame. Stwierdza ze te auta tak mają. Rachunek: 1500 zl. Efekty naprawy: Auto w stanie nie do jazdy tzn nie wchodzą biegi lub wchodzą z trudem. Kontrolki migają przy wlaczeniu kierunkowskazu. Przy odpalaniu bardzo mocno iskrzy sie w dolnej czesci silnika. A wiec mowiac krotko - zlom.

Kilka dni pozniej chce odbyc jazde probną. Auto po przejechaniu kilkunastu metrow juz nie ma biegow. Kontrolki znow migają itp.
Dzwonie do panow i dowiaduje sie po dlugich prosbach ze nie mają czasu po niego przyjechac. Gdy naciskam mocniej zgadzają sie w koncu a jeden z mechanikow dodaje ze to auto jest zjebane....

Autko znow stoi u artystow i zaczynają sie nerwowe poszukiwania. Diagnoza pada na linke sprzegla, ktorą o dziwo sam sobie musialem zamowic i dostarczyc do warsztatu, gdyz ich dostawca czesci wyjechal... Po dostarczeniu tej czesci prosze
(za radą innego mechanika, ktorego znam) aby nasmarowali tą linke sprzegla. Mechanik odchodzi i po 2 minutach jest juz zamontowana (jednym slowem nie widziala zadnego smarowania - mechanik u ktorego pozniej bylem stwierdzil ze takie cos trwa kilkanascie minut - smarowidlo jest wprowadzane jednym koncem a drugim musi zaczac wyplywac.).
Mija praktycznie 2 miesiac napraw.
Po wymianie linki sprzegla to samo - brak biegow.
Na sam koniec otrzymuje samochod brudny (stal na dworze) i popisane palcem napisay "umyj mnie" "@!#$" "sprzedaj to ...."

Wnerwiam sie jade do innego mechanika,( ktory przedtem nigdy nie pracowal przy trabantach), w piatek a w poniedzialek samochodzik juz pyka az milo patrzec.
Rachunek: 650 zl. Diagnoza: padniete sprzeglo a nie zadne linki sprzegla itp itd. no i wielkie zdziwienie mechanika - laika w naprawie trabow ze nie wiedzieli ze to sprzeglo. Pozatym gosc stwierdza ze nie mogli sprawdzac zadnych olejow (co mieli zlecone), jezeli w skrzyni biegow byl jakis syf pamietajacy pewnie fabryke w niemczech....

Opowiedzialem to wszystko tylko dlatego aby pokazac iz lista wykonana kiedys przez forumowiczow jest juz niestety mocno nieaktualna. Czesc warsztatow specjalizujacych sie w trabantach odwala juz teraz fuszere jakich malo kasujac przy tym mnostwo pieniedzy.
 
 
Pudzian
Gość
Wysłany: 2006-11-17, 21:04   

Ja do swojego szukalem spawacza zeby mi progi wspawal, byly ogromne problemy typu na coty do plastyku chcesz progi wspawac, albo lepiej kup inny samochud wspawanie bedzie 2 razy drosze. Az wrescie znalazlem na wiosce kolesie ktory mi wspawal za 400zl progi poprawil nadkola podloge i pare drobiazgow i zrobil to naprawde dobrze, zabezpieczone nic nie zniszczone poprostu super......pozdro
 
 
arek_353
Gość
Wysłany: 2006-11-17, 21:27   

Rzeszów ul Sikorskiego
p. KULINOWSKI (syn) - ojciec ok ale to syn sie rozlicza
zawozisz auto co by oblukał taki mały przegląd
odbieraz po 2 dniach płacisz 800 zł bo wszysto było złe ,popsutte,spruchniałe itp ale "auto chodzi jak żyleta, wsiadać i jechać"
2 tyg. później przypadkowa usterka okazuje sie ze nic nie było dotykane :)
 
 
Wojtek K
Gość
Wysłany: 2006-11-18, 14:21   

proponuję ten temat podwiesić ku przestrodze.
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-11-18, 16:39   

kulinowski? Wacek mi go polecał :)
 
 
arek_353
Gość
Wysłany: 2006-11-18, 20:41   

bo kulinowski czaem bierze on niego jakies pierdoły , kiedys ich spotkałem razem :)
a opisany przypadek to kolegi który był zauroczony w tym gościu i zostawił u niego ok. 3 tyś takim sposobe, w 601 oczywiscie , oczywiście nie wirzył nam :P
 
 
miszatrabi
Gość
Wysłany: 2006-11-18, 20:58   

Ja wŁaśnie wczoraj zjedziŁem caŁy ZAMOŚĆ odnośnie zmienienia gum na wahaczu oraz na drążku stabilizacyjnym.
1. Warszata & Komis "auto max" ul. Lipska 63 22-400 Zamość - Nie polecam, pytam o koszt wymiany ok .100 zl ---- sprzedający: ale do jakiego auta
----- Ja do Trabanta 1.1
sprzedający ---- nie podejme sie tego i wyprosil mnie z warsztatu

2. ogólnie to zjeździŁem caŁy zamość i nikt nie chcial sie podjac zadania hmmm zaprzeproszeniem byl jednem warsztat nie znam adresu tzn nie pamietam
Ja ----- pytam o koszt wymiany
sprzedjący ---- ok 120 zl
Ja ---- podirytwany wcześniejszym faktem zgadzam się
sprzedający ---- jakie to autko
Ja ---- Terabant 1.1 dodając że wszystkie owe gumy posiadam
sprzedająch ---- wymienie ale za 250 zl

ogolnie lipa dopiero zlitowal sie nademna brat cioteczny ktory pracuje w warsztacie koszt wymiany 0 zl
czas wymiany 45 minut
 
 
picek
Gość
Wysłany: 2006-11-19, 09:09   

Nie piszcie takich głupot o firmie Stan-Pol z Dąbrowy Górniczej. Uważam, że są drodzy, ale autko dobrze robią. Mam u nich ustawiony gaźnik i jest super. Robiłem u nich kilka innych napraw mechanicznych i żadnej reklamacji. Kupowałem też używane części do trabanta, sprowadzane z Niemiec, na które dawali trzymiesięczną gwarancję i wszystko było ok. Uważam, że Trabanty mają opanowane do perfekcji. Może trochę chcą naciągnąć na kasę przy wymianie, zawsze więcej chcą wymienić, ale to ja sugerując się ich wskazówkami decyduję, co i jaką część mają włożyć, Mechanicy niech będą tylko od roboty. Polecam ich.
 
 
Wojtek K
Gość
Wysłany: 2006-11-19, 12:03   

No to chyba jesteś jedynym zadowolonym ze Stan-Polu. Ja pomny swoich doświadczeń z nimi stanowczo odradzam.
 
 
warcab
Gość
Wysłany: 2006-11-21, 22:36   

ale koledze naprawiali polowe moze oni sa tylko kiepscy w dwusuwach(wiadomo wyzszy poziom jazdy:P)
 
 
JaNN, Wartburg Zone
Gość
Wysłany: 2006-11-21, 22:50   

Może Trabanty opanowali do perfekcji, ale z Wartburgiem według opinii kolegów z Klubu Wartburga lepiej do StanPolu nie jechać. Niejeden się zawiódł.
 
 
Spike Spiegel
Gość
Wysłany: 2006-11-29, 23:15   

Dobrze powiedziane picek...mechanicy są od roboty a nie od przesadnego "myślenia" nad wozem klienta...

C do takich sytuacji powiem tylko że kiedyś moja ciotka oddała swojego Poldogrzmota MR86 do warsztatu bo jej za duzo palił (i to cholernie za durzo, bo od kiedy to spala pół baku na trasie 50km). Powiedzieli że trzeba wymienić gaźnik. Zapłaciła za to kupe forsy, wstawili jej nowy gaźnik, po czym jakie było jej ździwienie jak dwa dni późnije coś jej łupneło głośno z tyłu. Okazało się że bak był tak przerdzewiały, że odpadł :|(a "spalanie" rodziło się z dziur w nim i wycieków) Warsztat był chyba gdzieś w Serocku, ale chyba już dawno go tam nie ma...
 
 
Arozo
Gość
Wysłany: 2006-12-06, 04:09   

Ja również dodam swoją pozycje:
Warszawa ul. Wysockiego 44
zrobili mi tak,że niech ich jasny piorun strzeli.
LINK
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12