|
[601]nie odpala silnik |
| Autor |
Wiadomość |
zaściankowy
Gość
|
Wysłany: 2011-03-09, 16:03
|
|
|
Witam
Jakiś czas temu mój tramp zarzucił palenie. Tykał elektromagnes i nic ponadto. Oddałem zatem rozrusznik do specjalisty. Wymienił widełki i szczotki. Wyczyścił wszystko. Wcześniej wymieniłem przewody i świece, na nowe. Wyczyściłem gaźnik, przewody paliwowe i kranik. Zmontowałem wszystko i auto nie odpaliło. Poprzedniego dnia, oczywiście naładowałem akumulator. Rozrusznik pokręcił chwilę i nic. Paliwo mam. Całę 5 litrów. Zastanawiam się zatem czy to nie wina starej już baterii? |
|
|
|
 |
Bross'u
Gość
|
Wysłany: 2011-03-09, 19:24
|
|
|
Sprawdź czy masz iskrę na świecach, jak tak to zalej trochę mieszanki w cylindry po 25ml do każdego z 2u cylindrów
Rozumiem ,ze masz 601. o czym nie napisałeś. a to podstawa. |
|
|
|
 |
Trabanciarz DDR
Gość
|
Wysłany: 2011-03-09, 19:28
|
|
|
| sytuacja podobna jak w moim kiedyś, rozrusznik kręcił, bateria w porządku, kondensatory musiałem wymienić na płytce zapłonowej, bo prądu nie było jak odkręciłem świece, nie było iskry. Ciekawe jaki masz zapłon? Może elektroniczny? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2011-03-09, 20:19
|
|
|
| odkręć przewód paliwa tuż przy gaźniku i zobacz czy paliwo swobodnie dopływa. Odkręć kranik na rezerwę i zobacz czy spływa porządnie a nie tylko to co stało w wężyku. Czasem po długim staniu zapychają się kanaliki w kraniku. Jak już będziesz wiedział na stówę że jest szukaj dalej w zapłonie |
|
|
|
 |
zaściankowy
Gość
|
Wysłany: 2011-03-10, 00:48
|
|
|
| zapłon elektronik. Czyli, co zalecacie wykręcić świece. Przyłożyć ją by sprawdzić iskrę i jak nie ma to co, wymienić świece i znów przewody? Aku mam stary, bardzo, ale światłą i radio działają, a rozrusznik chwilę żęził. Paliwo swobodnie spływa, przewody poczyszczone, kranik też |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2011-03-10, 04:55
|
|
|
Nie wymieniać bez sensu, a szukać przyczyny.
1. sprawdzić czy dochodzi napięcie do cewek (po włączeniu stacyjki powinno być napięcie tam gdzie obie cewki są podłączone) jak nie ma to stacyjka, albo przewód idący od stacyjki do cewek.
2. Jak napięcie dochodzi to sprawdzić moduł aparatu zapłonowego. (ten przy silniku)
3. Jak sprawny to szukać przyczyny w "czarnej" skrzynce.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2011-03-10, 05:02
|
|
|
Przed sprawdzeniem modułu aparatu zapłonowego trzeba sprawdzić same cewki czy dają iskrę.
(nie można edytować wiec musiałem napisać nowy) |
|
|
|
 |
Sebastian
Gość
|
Wysłany: 2011-03-10, 16:00
|
|
|
| Przekręć kluczyk na zapłon. Wykręć obie świece. Włóż z powrotem do przewodów WN. Przyłóż je do masy, przekręć wałem i zobacz czy masz iskrę. |
|
|
|
 |
zaściankowy
Gość
|
Wysłany: 2011-03-10, 20:29
|
|
|
jak sprawdzić napięcie na obu cewkach. dobrze myśle że przykładając świece do masy?
ok, do masy, ale gdzie najlepiej i jak najlepiej wałem przekrecić?
No i aparat zapłonowy przy silniku to któro to?
pozatym zastanawiam sie nad tym, że zaraz po zamontowaniu rozrusznika prąd był, bo kręcił, ale nie odpalił. |
|
|
|
 |
Sebastian
Gość
|
Wysłany: 2011-03-10, 21:35
|
|
|
jak sprawdzić napięcie na obu cewkach Najszybciej miernikiem. Prąd powinien się pojawić na cewkach a dokładniej na zacisku nr 15. Drugim sposobem jest wspomniane wyżej przyłożenie świec do masy (silnika lub obudowy). Wał możesz przekręcić ruszając wiatrakiem. Nie zapomnij tylko przełączyć kluczyka na 'zapłon' i wrzucić 'luz' na skrzyni.
No i aparat zapłonowy przy silniku to któro to?Aparat zapłonowy to, to co jest w puszce na dole, po lewej stronie silnika (patrząc od przodu auta). Skręcisz koła to będziesz dobrze widział. Moduł zapłonowy,to ta czarna skrzynka na nadkolu. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2011-03-10, 23:09
|
|
|
jak sprawdzić napięcie na obu cewkach. dobrze myśle że przykładając świece do masy?
Tak jak wskazał kolega wyżej - najlepiej miernikiem.
Najprostszym miernikiem jest żarówka.
Samo przyłożenie świec do masy niczego nie Ci nie powie, cewki jeszcze muszą wytworzyć WN. Aby powstało wysokie napięcie to musi prawidłowo działać układ zapłonowy. Można WN wywołać "ręcznie". Odłączasz przewody sterujące cewkami idące od "czarnej skrzynki".
Włączasz stacyjkę, sprawdzasz czy jest napięcie na cewkach, (świece wykręcone z cylindrów) kawałkiem przewodu zwierasz do masy drugi biegun cewki i rozwierasz. W momencie rozwarcia powinna na świecy pojawić się iskra. Jak szybko zwierasz i rozwierasz to iskrę masz prawie ciągle. Przewód też przy tym będzie iskrzył, chyba że założysz kondensator, ale to wcale nie potrzebne do zdiagnozowania cewki.
Możesz mieć uszkodzony czujnik Hala w aparacie zapłonowym (płytka drukowana w puszce przy silniku).
Sprawdzisz to w ten sposób:
Podłączasz przewody tak jak były do cewek.
Odłączasz trzy przewody od aparatu zapłonowego.
(świece cały czas wykręcone z cylindrów i włożone do fajek), włączasz stacyjkę, krótko zwierasz i rozwierasz przewód czarny z zielonym - powinna pojawić się iskra na jednej ze świec.
Następnie zwierasz i rozwierasz przewód czarny z brązowym - powinna pojawić się iskra na drugiej świecy. Jeśli iskry nie ma to oznacza uszkodzenie "czarnej skrzynki".
Prościej i dokładniej nie potrafię wytłumaczyć, ale jak coś nie jasne to śmiało pytaj.
Pozdrawiam
PS
zanim zaczniesz "walkę" z zapłonem polecam zaopatrzyć się w kontrolkę do sprawdzania napięcia. W supermarketach (i nie tylko) można kupić za około 3 złote.
To jest żaróweczka w obudowie z przewodem zakończonym "krokodylkiem".
Działa to w ten sposób:
Krokodylek przypinasz do masy, a kolcem badasz czy jest napięcie. (napięcie jest jak żaróweczka świeci)
Masa też musi mieć dobry styk! |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2011-03-10, 23:15
|
|
|
... kurcze!
Chyba źle wskazałem kolory przewodów, zapomniałem że to komunistyczna konstrukcja i masa wcale nie jest oznaczana kolorem czarnym! Przepraszam.
Masa w naszym przypadku to kolor BRĄZOWY.
Więc sprawdzamy tak:
zielony z brązowym - jedna świeca.
czarny z brązowym - druga świeca.
Jeszcze raz przepraszam. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2011-03-11, 08:13
|
|
|
| proponuje skombinuj jakis akumulator i zobacz czy problem ustąpił, proponuję zajrzeć też do jakiejś książki. Wałkujemy ten temat nie po raz pierwszy. |
|
|
|
 |
Sebastian
Gość
|
Wysłany: 2011-03-11, 21:14
|
|
|
| Jeszcze tylko jedna prosta sprawa. Jak wymieniałeś przewody WN to na pewno podłączyłeś je dobrze? Może przez pomyłkę zamieniłeś je miejscami. |
|
|
|
 |
zaściankowy
Gość
|
Wysłany: 2011-03-11, 21:40
|
|
|
Raczej dobrze: krótszy z przodu, dłuższy z tyłu. Zastanawiam się natomiast nad kablami przy puszkach. Na każdej jest oznaczenie "-" i "+" Przewody wychodzące z czarnej skrzynki rozchodzą się: biały/kremowy i zielony podłączone są pod minusy. Czarny pod plus tylnej (prawej, patrząc od lewej strony auta) puszeczki, a drugi plus - kabel niebieski łączy oba plusy. Dwa brązowe kable natomiast podłączone są do masy, pod śrubką.
Czyli odłączam kable masy i kolejno łączę je z każdym kolejnym kablem plusowym, a świece mam wyjęte i jedynie włożone w fajki. Stacyjna na 3 ustawiona, czyli na prąd i już. Sprawdzam czy będzie iskra gdy kabel masy zetknę z plusem, każdym kolejnym.
A jak to nic nie da to podłączam spowrotem kable na cewkach i odłączam na aparacie zapłonowym, przy silniku i znów zwieram kable: każdy z czarnym, a że sa 3 kable to będą 2 próby. Ma się pojawić iskra na świecy.
Czy do kabli na aparacie da się więc sięgnąć bez kanału czy podnośnika? |
|
|
|
 |
|
|