|
[1.1] benzyna + LPG nie chce odpalić! :( |
| Autor |
Wiadomość |
Domator
Gość
|
Wysłany: 2011-02-15, 09:09
|
|
|
| A że zapytam i zrobię mały OT, niskie ciśnienie w cylindrach ma się rozumieć jest powodem zajechanych pierścieni, ma to coś w spólnego ze skrajnym przytarciem/zatarciem tłoka w cylindrze? |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2011-02-15, 09:22
|
|
|
| Mogą być pierścienie, a mogą powypalane zawory i też ucieka, skrajnie popychacze mogą być zajechane, ale to bardzo rzadki przypadek. Po prawdzie dojdzie się albo na próbie olejowej, albo po rozebraniu gada. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2011-02-15, 09:23
|
|
|
Niskie ciśnienie może być też spowodowane np. wypaleniem/zużyciem zaworów i ich gniazd.
Pierścienie mogą być zapieczone. Jak tez ogólnym zużyciem tłok-cylinder.
Pozdrawiam.
PS
ważny jest też sposób pomiar ciśnienia. Może być błędny jak mierzymy na zimnym silniku przy zamkniętej przepustnicy. |
|
|
|
 |
BuBa
Gość
|
Wysłany: 2011-02-15, 09:25
|
|
|
| Kuba... pisząc że 20km ode mnie miałem na myśli to że stoi w Łańcucie bo ja przecież w RZ siedzę...:) a to w dalszym ciągu jest ponad 60km od Przemyśla...:/ Domator z tego co ja się orientuje na niską kompresje wpływ może mieć nieco więcej czynników bo jeszcze uszczelka pod głowicą... i o ile dobrze rozumuje to zawory również...:) |
|
|
|
 |
Jakub K.
Gość
|
Wysłany: 2011-02-15, 12:01
|
|
|
Buba, wiem, gadałem z Twoim bratem wczoraj : )
Także conieco się dowiedziałem.
Z Łańcuta do Przemyśla też da rade.
Jak coś to po prostu daj znać : ) |
|
|
|
 |
maciek (macq)
Gość
|
Wysłany: 2011-02-15, 23:11
|
|
|
| Podejrzewam, że winne niskiego ciśnienia są zawory, z kolei one dostały wycisk od LPG. No, ale to już nic nie zmieni, tylko przestroga na przyszłość, żeby nie bawić się w ubogie mieszanki na gazie. |
|
|
|
 |
BuBa
Gość
|
Wysłany: 2011-02-16, 07:24
|
|
|
| Maciek, ale wręcz przeciwnie... bo wg mnie 9-11 litrów LPG w trasie na 100km... to nie jest jakoś strasznie ubogo... |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2011-02-16, 07:37
|
|
|
WoW... W trasie? No to bogato...
Spróbuj zmierzyć ciśnienie z dawką oleju w cylindrze. Zobaczysz czy kompresja wzrasta |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2011-02-16, 08:29
|
|
|
| a ile to ma mniej więcej nalatane tys km ??? |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2011-02-16, 08:49
|
|
|
bo wg mnie 9-11 litrów LPG w trasie na 100km
Tyle to 1.3 palił mi w mieście. Na trasie długiej (kilkaset km) bez problemu schodziłem na 7.5 i to jadąc przeważnie ponad 100-ką. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2011-02-16, 08:52
|
|
|
a ile to ma mniej więcej nalatane tys km ???
Tu chyba nie o przebieg idzie, a o traktowanie silnika. Ja mam kilkaset tys (co najmniej 350), kompresja wzorowa i znikanie oleju śladowe. Tyle, że wszystko robione na czas, łącznie z płynami. |
|
|
|
 |
BuBa
Gość
|
Wysłany: 2011-02-16, 14:59
|
|
|
| no trab ma ok 140 tys. przebiegu... od kiedy go kupiłem- czyli ostatnie 10 tys km nic nie było robione(jedynie przewody, świece, akumulator, filtr paliwa) i pomijając w zimowym okresie wzrost spalania, i kilkukrotne problemy z odpalanie nic złego się nie działo... ale była to widocznie cisza przed burzą... |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2011-02-16, 23:02
|
|
|
widzisz papieju ... jak masz wywalone gniazda popychaczy i szklanki nie trzymaja cisnienia to jakbys nie mierzył to nie bedziesz mial cisnienia na garkach na wskazniku chocby silnik byl pozatym nowy,
twoje auto to inny temat :) nikt nie dba tak wzorowo :) chyba tylko poza kuzynem :)
ja darłem ile wlezie i miałem jajowate tłoki, kompresji sie bałem sprawdzać bo by wyszło ze nie powinien działać, jeżdziłem na mordercy silników czyli mineralnym lotosie zasilajac lpg i szczerze powiem ze te silniki szczególnie 1,1 sa nie do zabicia , przez rok prubowałem zabić silnik bo miałem lepszy w garazu i szukałem pretekstu i mi sie nie udało mimo ze nie miał panewek grzechotał jak diesel to dostawał po obrotach i było ok, no czasem jak dostał trase z przelotowa 150 :P to chciał oleju :D
maro z wawy chciał tez przed wymiana zabic 1,1 i sie nie udało, chociaz jego silnik działał jak wiadro kopane po asfalcie, i trudno by pisac co w nim było,
reasumując podzielam zdanie jajera ze ten silnik musi odpalich chocby miał te graniczne 8 barów :P jedyne co go moze powstrzymac to brak denka w tłoku albo korba z boku ale to mozemy wykluczyc bo ponoć ma równe wskazania |
|
|
|
 |
BuBa
Gość
|
Wysłany: 2011-03-01, 20:49
|
|
|
wymieniłem początkowo gaźnik o czym już wspominałem... następnie wymieniłem aparat zapłonowy wraz z czujnikiem halla... i zapalił elegancko tak więc wielkie dzięki panowie za pomoc...:)
ale to jeszcze nie koniec:
po odpaleniu obroty wzrastają do 4 tys... i praktycznie nie ma możliwości ich zredukowania. Początkowo myślałem że to wina ssania którego wcześniej nie miałem jednak po zagrzaniu w dalszym ciągu zachowywał się tak samo. Na gazie wygląda to w ten sposób że też wzrastają obroty, a gdy dodam gazu trabi się dusi i obroty spadają:( Pomocy panowie... :) |
|
|
|
 |
Igorsky
Gość
|
Wysłany: 2011-03-01, 22:05
|
|
|
| gaźnik do regulacji? |
|
|
|
 |
|
|