|
trabant 1.1 za dużo pali!!! |
| Autor |
Wiadomość |
lodi17
Gość
|
Wysłany: 2010-10-05, 19:20
|
|
|
| Witam mam taki problem 12l w baku i zrobilem jedynie 120km!Jest to jazda po mieście głównie na odcinkach 4-7km!co moge zrobic zeby moj trabus mniej palił?jestem uczniem więc każda złotówka się liczy |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2010-10-05, 20:00
|
|
|
| 4-7 km. cały czas jazda na zimnym silniku. toż ssanie Ci się nawet nie wyłączy na takim odcinku przy niskiej temperaturze. sprawdź czy przypadkiem ssania nie masz ustawionego,żeby późno się zamykało - jak sprawdzić - polecam zajrzeć do wyszukiwarki |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-10-05, 22:01
|
|
|
| Luknij tu czyszczenie gaźnika ale najpierw dokładnie przeczytaj zanim ruszysz jakąś śrubę bo będzie palił jeszcze więcej! |
|
|
|
 |
Bogdan 611
Gość
|
Wysłany: 2010-10-05, 23:05
|
|
|
Gaźnikowiec pozostaje,samemu tego gówna nie polecam tykać bo na oko to chłop w szpitalu umarł,trzeba mieć aparaturę czytaj analizator spalin,pewnie pływak za wysoko albo ssanie chodzi za długo,przy jeździe na krótkie dystansy trzeba liczyć się z większym spalaniem,zalej pod korek przejedź pewny dystans 50-100km najlepiej non stop potem dolej do pełna(najlepiej ta sama stacja i dystrybutor)i wtedy będziesz wiedział ile twój Trabant pali.
P.s sprawdź czy bak i przewody szczelne,mnie paliwo spieprzało przez nieszczelną śrubę spustową(taśma teflonowa i dokręcenie pomogło). |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-10-06, 06:31
|
|
|
| Dopóki ma ssanie automatyczne - będzie tyle palił na dystansie 4-7km. Po 4 silnik ledwo letni, po 7 dopiero można mówić o częściowym zagrzaniu. Nic z tym nie zrobisz, za krótkie trasy. 4km to możesz rowerem, wyjdzie zdrowiej i taniej. Jeśli spodziewasz się że po powyższych radach, czyli czyszczeniu i regulacji gaźnika, zacznie palić zamiast dychy piątkę, to jesteś w błędzie. Szkoda forsy na speców, ewentualnie przeróbka ssania na ręczne i wyłączanie po 1km, ale jeśli to nie prosta droga a skrzyżowania i światła, to będzie gasł. Na ręcznym masz szansę zejść na 8. |
|
|
|
 |
lodi17
Gość
|
Wysłany: 2010-10-07, 18:53
|
|
|
| teraz zauwazylem ze w moim trabancie smierdzi czasem benzyną.znowu tankując 5,5l zrobilem 40km i rezerwa znów przy jeżdzie z górki przestaje świecić.Czy nic nie moge napewno robic w celu zmniejszenia spalania benzyny? |
|
|
|
 |
XXL24H
Gość
|
Wysłany: 2010-10-07, 22:45
|
|
|
| Najskuteczniejszym sposobem zmieszczenia spalania jest przestać jeździć. :D Możesz ciut przestawić ssanie ale lepiej tego nie dotykaj jak nie jesteś "techniczny". Sposób zmiany w linku o czyszczenie gaźnika wyżej. Pozdro |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2010-10-08, 06:50
|
|
|
| Co do smrodu benzyny: Mi śmierdziało, jak wypadł mi wężyk przelewu przy wlewie. On wchodzi w taką dziurkę w podłodze. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-10-08, 08:25
|
|
|
| jak sie nie mylę to ssanie prawidłowo rozłącza się po pierwszym dotknięciu gazu a nie po rozgrzaniu. Czy mam rację ? |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-10-08, 08:32
|
|
|
10l/100km przy odcinkach 4-7 km to moim zdaniem zupełnie normalne spalanie. Tak jak Ci papiej i szkielu pisali, trabi nie zdąży się nawet dobrze zagrzać. Ja nie zaczynałbym od dłubania w gaźniku, lecz sprawdziłbym w pierwszej kolejności poprawność działania jeża, grzałki ssania i termostatu. Te elementy bowiem mają istotny wpływ na szybkość wyłączania wzbogaconego zasilania silnika.
Poza tym sprawdzając spalanie na tankowaniu 5 litrów paliwa i mierząc od rezerwy do rezerwy obarczasz pomiar bardzo dużym błędem. Wlej pod korek, przejedź w normalnym swoim trybie ok. 200km i ponownie wlej pod korek. Taki pomiar jest dużo bardziej miarodajny. |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-10-08, 08:34
|
|
|
| magik: nie |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-10-08, 09:53
|
|
|
| Piotr? To jak to jest? Z rana przed odpaleniem 2 razy wciskam pedał gazu, odpalam, wbija na obroty ok 2000, jak nie dotykam pedału gazu to utrzymuje się tak do momentu rozgrzania a potem rozłącza sam, jeśli przycisnę lekko pedał przed rozgrzaniem obroty spadają do 900. To ja już nie jarzę kiedy jest ssanie a kiedy nie... |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2010-10-08, 10:01
|
|
|
| Obroty spadają po naciśnięciu, ale ssanie dalej działa - mieszanka dalej jest wzbogacona. Aby się rozłączyło musi rozgrzać się bimetal który tym steruje, tego nie przeskoczysz. Tyle że obroty niższe. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-10-08, 10:05
|
|
|
| Aaaaa ;) Dzięki papieju ;] |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-10-08, 10:18
|
|
|
| gdy przed uruchomieniem zimnego silnika wciśniesz pedał gazu do końca to włączasz ssanie - przepustnica ssania zamyka się całkowicie, przepustnica gaźnika się uchyla. Osiągasz maksymalne wzbogacenie mieszanki pozwalające na sprawne uruchomienie silnika. Uruchamiasz silnik, dodajesz gazu i przepustnica ssania się cofa, lecz nie całkowicie. Jej uchylenie ustala sprężyna bimetaliczna w automatycznym mechanizmie ssania w zależności od aktualnej temperatury silnika. W miarę nagrzewania silnika i pod wpływem działania grzałki ssania sprężyna uchyla przepustnicę aż do całkowitego jej otwarcia. |
|
|
|
 |
|
|