|
Kierownica w Trabancie |
| Autor |
Wiadomość |
T601S
Gość
|
Wysłany: 2010-09-23, 08:43
|
|
|
| Witam. Spotykam rożne trabanty, jedne mają cienką kierownicę, a inne grubą. Od czego to zależny, myślałem ze te starcze miały cienką, ale mój egzemplarz jest z 1989roku i ma cienką kierownicę. |
|
|
|
 |
Dymatorek
Gość
|
Wysłany: 2010-09-23, 08:52
|
|
|
| i zapewne odblaski tylnych lamp w aluminiowych oprawkach |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-09-23, 10:44
|
|
|
nazywana potocznie "gruba" kierownica była montowana już w pierwszej połowie lat 80-tych, z początku do tzw. wersji "de lux", a po kilku latach do wszystkich trabantów. Ale trabantów, które szły na rynek niemiecki. Do Polski przychodziły trabanty, które wszystkie, albo w zdecydowanej większości do ostatnich roczników produkcji wyposażane były w starą, cienką kierownicę. Ot, upłynniali sobie zapasy magazynowe :) W Polsce trabant '89 z cienką kierownicą uchodzi za oryginalny, zaś na zlocie w Niemczech budzi zdumienie :)
@dymatorek - czy Ty postawiłeś sobie za cel zaistnienie w każdym temacie tego forum, nawet w przypadku, gdy nic mądrego nie masz do powiedzenia? |
|
|
|
 |
T601S
Gość
|
Wysłany: 2010-09-23, 11:24
|
|
|
| dzięki za odpowiedz. podejrzewam ze ta grubsza kierownica jest wygodniejsza, ale skoro taka była od nowości to nie będę nic zmieniał. |
|
|
|
 |
Piotr Kucharski (kuchar)
Gość
|
Wysłany: 2010-09-23, 12:02
|
|
|
| też bym nie zmieniał :) Dodam jeszcze, gdybyś tego nie wiedział, że cienka, czarna nie popękana kierownica to rzadkość. Zdecydowanie większa niż szara z początku produkcji 601 i kremowa z 600-tek |
|
|
|
 |
Ptak
Gość
|
Wysłany: 2010-09-23, 12:11
|
|
|
| Skoro juz temat kierownicy został poruszony... Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Gdzie można naprawić popękaną cienka czarna kierownice tak żeby była jak nowa? Ile taka przyjemność kosztuje? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2010-09-23, 15:11
|
|
|
| lepiej w niemczech kupić chyba nową niż próbować to naprawić. 70 E nie majątek. Nigdy tych kierownic na oczy nie widziałem, ale mam nadzieję że mają ze starych zapasów. Z resztą nawet jeśli o dziwo mieliby jakieś współczesne wytłoczki to tylko jest szansa że zastosowali lepszą masę która tak nie pęka |
|
|
|
 |
maxxx601
Gość
|
Wysłany: 2010-09-24, 07:27
|
|
|
Dymatorek poczytał byś trochę trabantowej literatury a nie pier..... od rzeczy.
Cienka kiera to kłopot - plastikarz od spawania plastików powinien coś wymyślić ale pewnie ciężko z estetyką, a nowa i tak będzie pękać. Moja wisi od dwóch lat w ciepłym miejscu nie ruszana - i cała złuszczyła się bakielitowymi łuskami, i leci z niej jakiś syf :O |
|
|
|
 |
Bartek Dobrzyński
Gość
|
Wysłany: 2010-09-24, 08:12
|
|
|
| Bo ona jest ulepiona z suszonego gówna :P Za to moja kremowa ma milion malutkich mikropęknięć... Szlifowanie trochę pomogło, teraz będę pieścił. Może coś z tego wyjdzie, jak nie to będzie jak jest |
|
|
|
 |
WeT(macq)
Gość
|
Wysłany: 2010-09-24, 16:13
|
|
|
| Cienka kiera to kłopot - plastikarz od spawania plastików powinien coś wymyślić Tego nie pospawasz, możesz co najwyżej próbować kleić, ale naprężenia swoje zrobią. |
|
|
|
 |
Kosiek
Gość
|
Wysłany: 2010-09-24, 22:28
|
|
|
| Wszystkie cienkie kierownice jakie widziałem jeśli nie były złuszczone, to pęknięte na środku. Odnoszę wrażenie, że to tworzywo sztuczne nie wytrzymuje rozszerzalności cieplnej szkieletu kierownicy. Raz na Nowolipkach była nówka sztuka nieśmigana...cenili ją na 90 zł i pluje sobie w twarz, że nie kupiłem. |
|
|
|
 |
|
|